ATEST Ochrona Pracy

26 listopada 2014 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 7/2001

Ocena ryzyka zawodowego

Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia zawarte w liście na str. 30 ATESTU 6/2001.

Zaprezentowana "Ocena ryzyka zawodowego" w miesięczniku ATEST (nr 1-5) została sporządzona w roku 1999, kiedy to na rynku wydawniczym niewiele było pozycji i opracowań z zakresu dokonywania ww. oceny, a wiemy, że PN-N-18002, Systemy zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy, Ogólne wytyczne do oceny ryzyka zawodowego - została wydana, opublikowana w 2000 r.

W opublikowanych już w nr 2-5/2001 ATESTU starałem się przedstawić oceny ryzyka zawodowego dotyczące typowych stanowisk z zagrożeniami czynnikami fizycznymi, tj. powstawaniem urazów zewnętrznych, np. uderzenie, skaleczenie, stłuczenie, otarcie naskórka, złamanie, uraz oczu, porażenie prądem elektrycznym, poparzenie, nie obejmujące stanowisk z zagrożeniami chemicznymi, np. stężenia czynników chemicznych w kabinie lakierniczej itp.

Odnośnie do spostrzeżeń zawartych w pytaniach nr 1 i 3 proponuję, by redukcji ryzyka, obniżenia jego wielkości do możliwego zaakceptowania dokonywał zespół inżynieryjno-techniczny, przy wykorzystaniu cennych uwag pracowników wykonujących czynności będące przedmiotem analizy, poprzez przykładowo wymienione 6 działań - znajdowanie efektywnego sposobu zmniejszania ryzyka (ATEST nr 1/2001).

Z podjętej, dokonanej analizy owych działań, zespół powinien określić sposób pracy pracowników na stanowisku z wykorzystaniem np. kołowrotka (tj. rodzaj, wielkości obciążenia, kierunki działania sił, itp.), by owa lina nie zerwała się.

Wiemy, że wykonywanie takiej pracy, w świetle aktualnie obowiązujących norm prawnych, jest pracą szczególnie niebezpieczną i dostatecznie wg mnie określono wymagania w tym zakresie.

W kolejnej fazie, gdy zaproponowane środki nie będą powodować satysfakcjonującej redukcji ryzyka, proponuję podejmowanie innych działań, np. stosowanie innego wyposażenia, ale wówczas z dużym prawdopodobieństwem bardziej złożonego, pracochłonnego, kosztowniejszego i stwarzającego kolejne, nowe zagrożenia.

W sytuacji stwierdzenia, iż i te działania nie pozwolą nam na "bezpieczne, spokojne działanie", wówczas proponuję przekazanie problemu do rozwiązania innym specjalistom, bądź rezygnację z zamierzonego zadania.

W kolejnym opracowaniu poświęconym Ocenie ryzyka zawodowego, dotyczącej zagrożeń z występowaniem czynników chemicznych - Ocena ryzyka zawodowego na stanowisku lakiernika kabinowego (o ile Redakcja ATESTU zaprezentuje ów materiał na łamach miesięcznika), myślę, że spostrzeżenia autora listu znajdą swoje odbicie.

W nawiązaniu do końcowej sekwencji ww. listu, deklaruję uczestnictwo (może na łamach miesięcznika ATEST) w dyskujsji dotyczącej analiz ryzyka zawodowego. Mam tu na uwadze tworzenie "dokumentów prawnych oceny ryzyka zawodowego"(procedur zarządzania bezpieczeństwem pracy) w relacji ekonomicznych stymulatorów poprawy warunków pracy mających na celu różnicowanie, uzależnianie ponoszonych kosztów następstw wypadków przy pracy, chorób zawodowych, wskaźników częstości i ciężkości wypadków w różnych rodzajach działalności gospodarczej i przedsiębiorstwach.

W tej materii pojawiają się nowe informacje, aczkolwiek już znane, zaczynają pojawiać się orzeczenia Sądu Administracyjnego w przedmiocie oceny ryzyka zawodowego.

Józef Fijołek

Od redakcji:
Spróbujmy zastanowić się nad formą dyskusji, bez wątpienia potrzebnej. Praktycy napotykają w opisanej materii wiele nieścisłości i wątpliwości, o czym pisaliśmy w numerze 12/2000 ATESTU.

Dodaj swój komentarz


zirytowany uczeń: nie komentuj tylko mów jak to zrobiłeś (2001-12-18)


Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2001

Liczba odwiedzin: 15818646