30 lipca 2010 r.

ATEST
 

Zmienne ryzyko
blog Jerzego Knyziaka

 

<<< Poprzedni wpis (2010-07-27)

 

Pracuj i ryzykuj

2010-07-28 18:59

Jerzy Knyziak

Napisałem wczoraj o restauracji świadomie prowokującej zagrożenia dla zdrowia i życia. To bardzo nęcące wyzwanie także dla naszej branży. Można sobie wyobrazić zakład „dla prawdziwych mężczyzn”, w którym żadne stanowisko pracy nie zapewnia bezpieczeństwa zatrudnionym. Niech to będzie np. budowa, na której w wykopach nie ma zabezpieczeń ścian, rusztowania i podesty sklecone są z materiałów różnej grubości i nieokreślonej wytrzymałości zaś barierek po prostu brakuje. Otwory technologiczne poprzykrywane są „dla zmyłki” cienkimi blachami, stanowiska rozładunku materiałów z pomocą żurawi samochodowych są umieszczane koniecznie pod liniami energetycznymi itd. itp. Niektórzy myśliciele, w tym tak wybitni jak J. Korwin – Mikke sformułowali już dawno ideologię dla tolerowania takich zakładów. Brzmiała ona mniej więcej tak- prawdziwy mężczyzna wychodził z jaskini z maczugą, żeby polować na dzikiego zwierza a zostawiał przy ognisku skuaw. Ryzykował bo czasami nie wrócił z polowania ale jeśli polowania były udane to ewolucyjnie rasa coraz bardziej szlachetniała. Mężczyzna powinien ryzykować dla dobra gatunku.

Myślę, że niektóre zakłady pracy niewiele odbiegają od zarysowanej tu wizji. Nożna by je tolerować, na takiej zasadzie na jakiej toleruje się sporty ekstremalne. Taki zakład, powinien mieć na bramie napis „Inspekcjom wstęp wzbroniony”. Taka enklawa świadomego ryzyka jest moim zdaniem do wyobrażenia, podkreślam w pełni świadomego ryzyka.

PS. W sprawie newsa podanego przez {Pannnę} mam jako komentarz, cytat z Marka Twaina - „informacje o mojej śmierci są mocno przesadzone”.

 

 

Panna: Emeryturka, emeryturka Panie redektorze = życzę zdrowia, a nie śmierci!!! (2010-07-28)

Jędrek: Pracuj i ryzykuj. A czemu nie.Odpoczywaj i ryzykuj. A czemu nie. Jeden podchmielony mocno plażowicz, pływający po jeziorku na dziecinnym pontonie, a ściągnięty przez ratowników WOPR - odpowiedział na zadane pytanie o jego stan umysłu -,,...ja się jeszcze nigdy nie UTOPIŁEM". (2010-07-28)

Maciej Ś.: Ale się "Panna" mizdrzysz, aż literki "n" ci się przestawiają, czy gubią (vide - poprzedni twój wpis). Starą musisz być panną, chyba... A mocz trzymasz? (2010-07-28)

Panna: Stara nie stara, ale nie tylko trzymam mocz i nie tak jak Ty prostato. (2010-07-28)

Maciej Ś.: A co jeszcze, oprócz moczu, trzymasz??? Albo o trzymaniu czego marzysz??? (2010-07-28)

ferdek: PRACUJ RYZYKUJĄC a na pewno ODPOCZNIESZ ... w fotelu przed telewizorem lub w szpitalu lub metr pod ziemią, ....który WARIANT WYBIERASZ??? JA ŚWIADOMIE TEN PIERWSZY! ;( HA, HA, HA ..i gitara jest ;) (2010-07-29)

Panna: Oj,Panie Macieju, Panie Macieju ile lat wać Pan ma? (2010-07-29)

Maciej Ś.: Sporo, sporo, ale...............to mi w niczym (!!!) nie przeszkadza. (2010-07-29)

Jędrek: ... NIE->stara, stary, ale jara, jary! Tak trzymać. (2010-07-29)

 

 

<<< Poprzedni wpis (2010-07-27)

 

333793