ATEST Ochrona Pracy

22 maja 2018 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

Forum dyskusyjne

Temat: Upozorowanie wypadku

Liczba wpisów: 21.

Lista wątków
Dodaj nowy wpis do tego wątku


Sortowanie:

Ewania: "Udaje się na Izbę przyjęć gdzie nie udzielają mu pomocy gdyż nie stwierdzili urazu" Masz ten dokument z Izby Przyjęć? Jeśli dobrze rozumiem, byla to izba Przyjęć Szpitala? Tam najczęściej jest chirurg, często chirurg ortopeda. I TAM nie stwierdzono urazu, a lekarz RODZINNY uraz stwierdził? Dziwne to trochę. Widziałeś dokument z Izby Przyjęć. Jeśli nie - poprosiłabym o niego jako o dokument z pomocy medyczne PIERWSZEJ po zdarzeniu. U rodzinnego był kiedy? Zaraz po wizycie na Izbie Przyjęć? czy dopiero na drugi dzień? Jesli na drugi dzień, a w dniu wypadku urazu nie stwierdzono, to nie wiadomo, co poszkodowany robił pomiędzy wizytami u lekarzy? Moze uszkodzenia kolan w ogole jednak nie doznał w pracy? ;-) (2018-03-01)

Inna Baba: Także kibic ma rację, nie można się "przyczynić" można tylko w mniejszym lub większym "stopniu" się "przyczynić" A co jak ktoś po środku się "przyczyni", tak w połowie? ;) (2018-02-22)

Herod-Baba: Wstyd: To wielki wstyd,że piszesz androny. (2018-02-21)

kibic: Do Jan: Nie ma czegoś takiego,że ktoś się do wypadku przyczynia.Jeżeli już to się przyczynił w znacznym lub mniejszym stopniu. Tylko jak mu to udowodnić? Chodzi tu o zgromadzony materiał dowodowy w sprawie, a nie domniemanie, bo to jeszcze nie jest żaden dowód.Musisz brać pod uwagę obecne ryzyko,że w każdej sprawie poszkodowany w wypadku przy pracy może swych praw dochodzić przed sądem pracy, co zaczyna być to niepokojącym zjawiskiem,na które trzeba być przygotowanym i brać to realnie pod uwagę. (2018-02-21)

Wstyd: Upozorowano wypadek upadku Izby bhp przed jej powstaniem. I tak Samorzad bhp uległ śmiertelnemu wypadkowi przy pracy. Jeden bechapowiec w obecności drugiego bhpowca spowodował że trzeci bhpowiec uwalił samorzad. (2018-02-18)

@@@: To i ja dołączę parę groszy do dyskusji. Przyczyna zewnętrzna - "potknięcie" MUSI BYĆ NIEZALEŻNE OD POSZKODOWANEGO. Czy w opisanym przypadku przez Jasia tak było? Poszkodowany z pełną premedytacją, świadomością "potknął się" w celu uzyskania zamierzonych skutków :):):)W skrajnych przypadka za takie "cóś" udowodnione można rozwiązać umowę z pracownikiem. (2018-02-15)

Mohito: Głupota i chęć zysku na wykończenie domu pochodziła z wewnątrz organizmu - głowy, a dokładniej z mózgu. (2018-02-15)

znawca: Aleś nowość napisał. Każdy to wie, że nie ma to nic uznaniem wypadku przy pracy. Choć...., jakby się zastanowić - czy działanie w zamyśle spowodowania jakiegoś zdarzenia....? Czy może być/jest nagłym zdarzeniem, czy jest przyczyna zewnętrzna? Działanie wynikło ze świadomego zachowania - z głowy poszkodowanego hahahaha... Gdybać se można na różne sposoby, więc spełnia przesłanki wypadku przy pracy??? ;) (2018-02-15)

znaFca: Nawet wiarygodne uargumentowanie przed sądem pracy "rażącego niedbalstwa" w zachowaniu "poszkodowanego" pracownika nie stanowi podstawy do nieuznania zdarzenia za wypadek przy pracy, a jedynie wyłącza jego uprawnienia do osiągnięcia (przyznania) świadczeń powypadkowych. (2018-02-15)

znawca: Jan: "Pracownik specjalnie upozorował wypadek. Nieoficjalnie wygadał się o tym innemu pracownikowi." - - - - Jeśli zdobyłbyś taką informację na piśmie, to są duże szanse, że można podciągnąć to pod rażące niedbalstwo. Może był świadek tej rozmowy podczas której nieoficjalnie zdobyłeś tą informację. Nawet jak oficjalnie nie chce potwierdzić. Można samemu sporządzić taką notatkę. W sądzie powołać za przsiąc osobę, która tobie to powiedziała. Są szanse aby sąd w to uwierzył. Nieuczciwy poszkodwany musi się zastanowić, czy będzie mu się opłacać iść do sądu. Decyzja należy do pracodawcy. Polecam szczerą rozmowę z pracodawcą i wyjaśnienie mu opcji... (2018-02-15)

Jan: St. insp. bhp: nie udowodnię mu tego i nie zamierzam bez twardych dowodów pisać o swoich przemyśleniach. A kto jest odpowiedzialny za zaistnienie wypadku? Przełożony pracownika bo nie dopilnował tego że z palety została ściągnięta taśma o którą zaczepił się pracownik. Tylko nie da się być w każdym miejscu o każdej porze i wszystko zauważyć, zwłaszcza jeśli ktoś sam się przyczynia do tego co zaszło. (2018-02-14)

. St. insp. bhp: Jan : Jak pracownikowi poszkodowanemu udowodnisz,że ten upozorował swój wypadek? Co, że zrobił w pomieszczeniu specjalnie bałagan po to,by się specjalnie przewrócić i np. okaleczyć, itp. itd.? Pomyśl logicznie i dobrze się nad tym zastanów. Zgadzam się z tym,że jeżeli nie uznasz tego wypadku to mogą być z tego powodu kłopoty i to poważne dla twojego pracodawcy a następnie być może i dla ciebie. Trzeba raczej rozważać kto jest odpowiedzialny za zaistnienie ewidentnego wypadku przy pracy i naruszenie przepisów i zasad z tym związanych. (2018-02-13)

nowy: Ja bym mimo wszystko nie wyśmiewał tematu urazu kolana. Miałem poszkodowanego który zaczepił się i upadł na kolana. Wydawało się na początku że to nic poważnego jednak ostatecznie okazało się że pękła mu łąkotka. Co do przedstawionej sytuacji jeśli faktycznie poszkodowany upozorował wypadek i teraz ma problemy z poruszaniem się może faktycznie coś mu się stało? Czy lekarz wystawił mu skierowanie do specjalisty na RMI? Jeśli uszkodził sobie w bezmyślny sposób kolana to będzie miał nauczkę i niejako stanowić to może będzie przestrogę dla innych, że nie warto kombinować. Więc Janie nie kombinuj opisz swoje wątpliwości jeśli masz oczywiście dowody na poparcie swoich twierdzeń i zamknij temat. (2018-02-13)

???: To chyba może już liczyć na jednorazowe odszkodowanie pieniężne za doznany uszczerbek na zdrowiu? W końcu stłuczenie kolan to poważna sprawa? Może nawet już zacząć wydawać wymarzone tysiące złociszy? (2018-02-10)

Jan: Pani doktor napisała: RODZAJ URAZU: Stłuczenie kolana l/p – S80.0 UMIEJSCOWIENIE: kolano nogi lewej, kolano nogi prawej (2018-02-10)

???: "Jan: /.../ ???: pracownik przyniosl juz nawet od lekarza zaswiadczenie z wpisanym miejscem urazu oraz jego rodzajem. /.../ (2018-02-10)" - - - - a tak konkretnie, to co "pan doktor" napisał? (2018-02-10)

Jan: ???: pracownik przyniosl juz nawet od lekarza zaswiadczenie z wpisanym miejscem urazu oraz jego rodzajem. Biedak ledwo chodzi a ma zbicie, stluczenie kolana a zachowuje sie jak by mu stawy rozerwalo. Wiec nie mam nawet możliwości nie uznac zdarzenia za wypadek przy pracy bo wszystkie przeslanki definicji wypadku sa w tym przypadku spelnione (2018-02-10)

Jan: kkk: Pracodawca też jest już zły na pracowników bo dostali podwyżkę od stycznia i tak się mu odwdzięczają. Mają w większości umowy na czas nieokreślony więc za bardzo nie ma co z nimi zrobić. doświadczony II:nie mam problemu z zakwalifikowaniem tego zdarzenia bo to jest wypadek przy pracy. Tylko problem jest z tym że nie jest to wypadek który mógł się zdarzyć a zaplanowany i to jest najgorsze!!! (2018-02-10)

kkk: Jan: Pogoń to towarzystwo, które jest odpowiedzialne za wypadek i nie narażaj się sam na konsekwencje i swojego pracodawcę. Dowiesz się o nich jak poszkodowany wniesie sprawę do sądu i jednocześnie skargę do PIP. To wtedy pracodawca wyleje cię z pracy na sto procent. (2018-02-10)

łowca jeleni: Pracownik zachował się SUPER, umiejętnie wykorzystał daną mu na telerzu szansę przy nie zapewnieniu bezpiecznych warunków pracy !!! (2018-02-10)

Jan: Witam. Pomysłowość pracowników nie zna granic. Może ktoś mógłby mi pomóc co zrobić z takim przypadkiem. Pracownik szedł pobrać karton z regału. Przed regałem stała na ziemi paleta z materiałem spięta taśmami spinającymi. Jedna z taśm leżała zsunięta na ziemi. Pracownik idąc do regału widział tą taśmę na ziemi. Na nagraniu widać jak podnosi nogę nad nią i wstawia w środek. Druga noga pozostaje na zewnątrz. Pracownik pobiera materiał obraca się na nodze która jest w środku taśmy i rusza. Zaczepia się o taśmę i upada na kolana. Pracownik twierdzi że bolą go kolana i nie może wykonywać pracy. Udaje się na Izbę przyjęć gdzie nie udzielają mu pomocy gdyż nie stwierdzili urazu odsyłając do lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny stwierdza zbicie kolan. Czy takie zdarzenie można nie uznać jako wypadku przy pracy? Pracownik specjalnie upozorował wypadek. Nieoficjalnie wygadał się o tym innemu pracownikowi. Chce on uznania zdarzenia za wypadek by dostać 100% zwolnienie lekarskie oraz procentowe odszkodowanie z ZUS. Podobny wypadek miałem ponad miesiąc temu u innego pracownika któremu ZUS przyznał 3% uszczerbku na zdrowiu. Jest jakakolwiek szansa by ukrócić takie praktyki pracowników? Pracownik jest w trakcie wykańczania domu i potrzebuje wolnego oraz dodatkowego zastrzyku finansowego więc kombinuje z wypadkiem. Obawiam się że jak uznam to zdarzenie to może ruszyć lawina dziwnych wypadków. Prosił bym o pomoc w powyższej sprawie lub jakieś sugestie co można było by w tym temacie zrobić. (2018-02-10)

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 29775219