ATEST Ochrona Pracy

18 grudnia 2017 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

Forum dyskusyjne

Temat: Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze - wypadek?

Liczba wpisów: 41.

Lista wątków
Dodaj nowy wpis do tego wątku


Sortowanie:

Maciejka: Jerzy a tak naprawdę, to jesteś tym pracodawcą? czy jednak behapowcem? Bo teraz tak piszesz, że już tak robiłeś wcześniej, czyli zajmowałeś się wypadkami czyli jakoby członek zespołu powypadkowego? czy pracodawca? ;) Przyznaj się hihi (2017-12-14)

Jerzy: Maciejka to wiem. Miałem kilka wypadków i tak robiłem jak piszesz. Nigdy nie miałem tylko przypadku o którym pisałem na początku forum (2017-12-13)

Maciejka: "Jerzy": "wtedy protokół poszedł by do ZUS i zobaczyłbym jak ZUS podejdzie do tego" - - - - To też dobre ;) Ja myślałem, że to na wniosek poszkodowanego tzw. "płatnik składek" kompletuje dokumentację PO ZAKOŃCZONYM LECZENIU m.in. N9 i wysyła do ZUS. Jeśli poszkodowany nie wystąpi na piśmie do pracodawcy, to ten nie ma obowiązku wysyłać żadnej dokumentacji do ZUS celem ustalenia stałego uszczerbku na zdrowiu. To tyle pozdrawiam doradców Jerzego i jego samego. Warto poczytać przepisy. (2017-12-13)

Jerzy: Nie nakręcajcie się. Czekam na uwagi do protokołu pracownika ale ich nie przynosi. Dobrze by było żeby ich nie wniósł wtedy może protokół poszedł by do ZUS i zobaczyłbym jak ZUS podejdzie do tego że przyczynę wypadku wpisałem w pkt 5 odnośniku 2. Czy uwzględni to czy coś napisze. Proszę o zakończenie tematu. Wiem już na przyszłość co mam zrobić jak dojdzie do wypadku i co gdzie pisać. Czyli szerokim łukiem omijać odnośnik do umyślnego czy rażącego naruszenia przepisów. (2017-12-13)

Maciejka: cotonieon: "ZUS raczej nic mu by nie przyznał bo jego wina." - - - - - to jest naprawdę dobre! ;) A myślałem, że ZUS nie przyznaje jak było "rażące niedbalstwo" lub alkohol miał bezpośredni..." Więc nie zachowanie ostrożności, uwagi, brak koncentracji w przyczynach, WSZYSTKO TO JEST WINA POSZKODOWANEGO, także pożegnajcie się z jednorazowymi odszkodowaniami ;) ale tylko ci od "cotonieon" (2017-12-13)

cotonieon: do żałosne. Zostawię twój wpis bez komentarza bo to co napisałeś jest żałosne masz racje. Co do tematu to sporo na ten temat w internecie jest więc na prawde nie warto gnębić pracownika bo i tak wygra uznanie zdarzenia za wypadek jesli pracodawca wie swoje. Udowodni?! nie więc po co się szarpać. Czy na prawde tak trudno to zrozumieć? Udowodnisz mu że nie wpadł w poślizg? Jak? Nawet jak by sie zagapił, przysnął czy nie wiem przez telefon rozmawiał to i tak tego nie udowodnisz. Wpadł w poślizg i tyle a ty zalicz sobie wypadek i odpuść. (2017-12-12)

autocasco: "cotonieon: /.../ A na przyszłość jak pracownik używa samochodu to spisz jakieś papiery jak by ci rozwalił auto żeby mu to na sucho nie uszło. Tyle w temacie. (2017-12-12)" - - - - Warto się ubezpieczać. (2017-12-12)

cotonieon: Lepiej byście napisali? Byście pomogli krótko i na temat a nie wysmiewali. Jerzy szarpnij kasy lepiej na bhpowca czasami warto na prawde. Widać nie rozkminiasz tematu widać bhp nie jest mocną stroną u ciebie. Mam nadzieję że na prowadzeniu firmy jednak się znasz. Trzeba bylo wziąć zeznania od poszkodowanego dopiąć do protokolu opisac to co ci zeznal w punkcie 5 napisac ze przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków. Dołączyc notatke policyjną i tyle. Nie udowodnisz że poszkodowany jak piszesz przysnął więc po co sie szarpać. A nawet jak byś to udowodnił to i tak to jest wypadek przy pracy. I wtedy byś wysłał dokumenty do ZUS i po temacie. ZUS raczej nic mu by nie przyznał bo jego wina. A na przyszłość jak pracownik używa samochodu to spisz jakieś papiery jak by ci rozwalił auto żeby mu to na sucho nie uszło. Tyle w temacie. (2017-12-12)

ciekawe: kto sporządzał ten protokół powypadkowy, jakie to osoby były w składzie zespołu powypadkowego. Ale teraz to już jest bez znaczenia. (2017-12-12)

łyyyyyyyy: Szkoda gadać po próżnicy. (2017-12-12)

Jerzy: Będę pił albo zamknę firma Czyli powinienem tylko w pkt 5 wpisać to co wpisałem w odnosniku drugim punktu 5 i było by dobrze? A w tych trzech odnośnikach standardowo wpisać nie wystapił i tyle. Ale wtedy ZUS by jeszcze uszczerbek procentowy szarpnął. To powiedzcie mi gdzie jest sprawiedliwość? Pracownik zaszalał służbowym autem i rozbił je (przeznaczone do kasacji) przebywa na zwolnieniu płatnym 100% no bo wypadek przy pracy i jeszcze uszczerbku na zdrowiu mu dadzą a ja odnotuję kolejny wypadek i wyższą składkę wyadkową. Czyli morał z tego taki że jak inni pracownicy o tym się dowiedzą a ten pracownik pewnie sie pochwali to będą "przysypiać" czy zagapią się bądż będą przez telefon gadać a i tak zeznaja że w poślizg wpadli i będa głupa rżnąć że nic innego jak wpadniecie poślizg nie wystąpiło. (2017-12-12)

oto skutki: Jednak trzeba było wynająć do sporządzenia protokołu mądrego behapowca. Mleko już się rozlało. Trzeba łyknąć żabę i wypić piwo, którego się nawarzyło. (2017-12-12)

Jerzy: Tak tylko w tym odnosniku jest napisane ze przyczyny lezace po stronie pracownika ktory doprowadzil do tego w sposob umyslny i razacy. Tresci tego odnosnika nie mienie. Teraz tak sie zastanawiam ze moze nie powonienem tego tam wpisywac i nie wiem czy dobrze zrobilem czy nie (2017-12-12)

jeszcze raz: Ten zapis jest w porządku, do tego poparty treścią załączonej notatki policyjnej. Błędem jest "naddatek" - umyślnie i rażąco, bo to jest już tylko nieuprawniony domysł. (2017-12-12)

Jezy: Czyli ze jak wpisalem w pkt5 odnosnik drugi - niedostoswoanie predkosci do warunkow ruchu - notatka policyjna z dn..... - to jest to blad? To w tym wypadku nie powinienem tego tam pisac? (2017-12-12)

finał: Jeśli w protokole zapisano, że w sposób umyślny i rażący nie dostosował prędkości do warunków jazdy to jest to istotny BŁĄD, ponieważ jest to wymysł - domniemanie bez uzasadnienia (nie mówiąc już o udokumentowaniu). Jeśli pracownik wniesie do protokołu w tym zakresie zastrzeżenia, to warto się zastanowić nad ich ewentualnym uwzględnieniem lub nieuwzględnieniem. Finalnie - należy pracownikowi wskazać konkretny adres sądu, do którego mógłby się odwołać (przewiduje to obligatoryjnie formularz protokołu powypadkowego w "stopce"). (2017-12-11)

Jerzy: Uznalem wypadek w protokole opisalem wszystko i w pkt 5 myslink drugi wpisalem informacje z notatki policyjnej. Zapoznalem pracownika z protokolem. Nie zgadza sie ze stwierdzeniem zawartym w pkt5 odnosniku drugim. Uwaza nie nie popelnil wypadku w sposob umyslny i razacy. Dalej twoerdzi ze wpadl poslizg i nie ma w tym jego winy. Bedzie pisal odwolanie ze nie powinienem tego wpisywac w tym miejscu bo zamykam mu droge do odszkodowania jesli wpisuje ze to on sie przyczynil w sposob umyslny i razacy co wg. niego nie mialo miejsca. Z nieoficjalnych informacji dowiedzialem sie ze pracownik zasnal za kierownica. Jakis mikrosen czy cos takiego mial i to spowodowalo zderzenie. Tylko z tego co czytalem zasniecie za kierownica nie powoduje ze zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy. Protokol juz sprzadzilem wiec nie dopisze tego chociaz i tak by nic nie zmienilo pewnie nawet jak bym mial to na pismie bo zasniecia nie zakwalifikuje jako przyczyny wewnetrznej (2017-12-11)

ostatnia rada: Warto zainwestować kasę (choćby jednorazowo w tej sprawie) w mądrego, wynajętego behapowca, który sprawę ogarnie i sporządzi protokół powypadkowy. (2017-12-09)

tak to działa: W tym przypadku wina (realna czy domniemana) poszkodowanego (o ile zdarzenie zostało uznane w protokole za wypadek przy pracy) nie ma bezpośredniego przełożenia ZUS na świadczenia powypadkowe, CHYBA ŻE …… ZUS uzna spowodowaną sytuację za „rażące niedbalstwo” w zachowaniu poszkodowanego, co „automatycznie” pozbawi go prawa do świadczeń powypadkowych. - - - - Vide - USTAWA (z dnia 30 października 2002 r. – ze zmianami) o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - - - - Art. 22. 1. Zakład (ZUS) odmawia przyznania świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego w przypadku: 1) nieprzedstawienia protokołu powypadkowego lub karty wypadku; 2) nieuznania w protokole powypadkowym lub karcie wypadku zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy; 3) gdy protokół powypadkowy lub karta wypadku zawierają stwierdzenia bezpodstawne. - - - - ust. 2. Odmowa przyznania świadczeń z powodów, o których mowa w ust. 1, następuje w drodze decyzji Zakładu (ZUS). - - - - Trzeba poczekać na decyzję ZUS po przesłaniu tam protokołu. - - - - PS. Ustalenie uszczerbku na zdrowiu nie ma nic wspólnego z „niedostosowaniem prędkości do warunków jazdy”. (2017-12-09)

Jerzy: Chodzi mi o sytuacje ze uznam zdarzenie za wypadek przy pracy ale w 5 pkt wpisze zdanie z notatki policyjnej to jak pozniej kincze protokol i zwolnienie licze na 100%. Dokumentacja trafi do zus na wniosek pracownika i czy Zus moze stwierdzic ze mimo iz uznalem za wypadek przy pracy ze nie nalezy sie mu 100%? No bo uszczerbku procentowego nie stwoerdzi bo bedzoe w pkt 5 informacja o niedostosowaniu predkosci do warunkow jazdy (2017-12-09)

to tyle: Jednorazowe odszkodowanie jest następstwem uznania przez lekarza orzecznika ZUSu USZCZERBKU NA ZDROWIU (badanie po zakończeniu leczenia i rehabilitacji), przy czym orzeczenie o czasowej niezdolności do pracy nie przekłada się "automatycznie" na uszczerbek na zdrowiu. (2017-12-09)

Jerzy: Tak zrobie Jeszcze raz dziękuję za pomoc. A jak zus odmówi płacenia to zwolnienie bedzie 80% płatne czy 100% tylko poszkodowany nie bedzie miał możliwości ubiegacsie o jednorazowe odszkodowanie? (2017-12-09)

i po sprawie: No to "dać mu wolną rękę", tzn. niech własnoręcznie opisze całą sytuację, a to jego oświadczenie potraktować jako "wyjaśnienie poszkodowanego" i w formie załącznika włączyć do dokumentacji powypadkowej. Jako istotną przyczynę zdarzenia przyjąć - wg treści notatki policji - niedostosowanie prędkości jazdy do aktualnych, miejscowych warunków (pkt 5.). Uznać zdarzenie za wypadek przy pracy. ZUS będzie płacić zasiłek chorobowy za czas orzeczonej niezdolności do pracy, albo ......... odmówi takiego świadczenia. To się okaże w decyzji administracyjnej ZUSu. (2017-12-09)

Jerzy: mam notatkę policyjną i jest tam tak napisane. PRacownik upiera się że jechał max 40 km/h i wg niego zeb dostosowac predkosc nalezało by w ogóle nie jechać i jest to ogólnikowy zwrot bo zadał pytanie: to z jaa predkoscią miałem jechać skoro i przy 10 km/h mógł wpasc w poślizg (2017-12-08)

to jest pytanie: A czy dysponujesz tą notatką policyjną, czy tylko wierzysz w jej istnienie? (2017-12-08)

Jerzy: Dziękję za pomoc i Wasze opinie. Mam tylko takie pytanie czy w pkt 5. Ustalono następujące przyczyny wypadku - myślnik 2 wpisać :niedostosowanie prędkosci do warunków pogodowych" - notatka policyjna? Czy zostawić bez uzupełnienia i po prostu wpisac brak a w pkt 4 to wpisać podczas opisywania zdarzenia? (2017-12-08)

inspektor: Jerzy, jako pracodawca ponosisz RYZYKO w prowadzonej przez ciebie działalności gospodarczej, a w tym są wypadki przy pracy pracowników, straty i szkody, z tym się musisz liczyc. NIE KOMBINUJ, to zdarzenie spełnia kryteraia wypadku przy pracy !!!!!! (2017-12-06)

znawca: @ nie rozpędzaj się tak... Art.117 § 2. K.p: "Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka." - ZAPEWNE PRACODAWCA DOPUŚCIŁ RYZYKO KOLIZJI I WYPADKÓW SWOICH PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH? (2017-12-06)

Jerzy: Tylko ja nie jestem BHPowcem a pracodawcą. I widzę że pracownik nie dość że zniszczył mi samochód to jeszcze ciągnie zwolnienie lekarskie chcąc uzyskać 100% i wysłanie go później na komisję lekarską by wyszarpać jeszcze dodatkową kase. A ja będę płacił wyższą składkę wypadkową. Jeśli zdarzały się wcześniej wypadki były stwierdzane na korzyść dla pracownika bo widziałem że pracownik nie kombinuje i nawet nie chce zgłaszać ale wolałem żeby zgłosił i uznać niż później mieć jakieś problemy. Ale w tym przypadku widzę że pracownik ewidentnie naciąga fakty i kombinuje jak tu więcej wyciągnąć. Więc chciałem jedynie się dowiedzieć czy ktoś z Was miał może jakiś taki przypadek żeby pomógł rozwiać moje wątpliwości ewentualnie pokazać na co można zwrócić jeszcze uwagę. I krytyczne opinie też przyjmuję bo pokazują czego nie wiem nie umiem i nad czym mogę popracować (2017-12-06)

Zniesmaczony: Jestem nie tylko "zniesmaczony", ale wręcz załamany poziomem wiedzy, jaką na tym forum niektórzy prezentują :( Z przedstawionego opisu wynika, że to jest prosta sytuacja, wręcz banalna! Ewidentne zdarzenie noszące znamiona wypadku przy pracy, a tu się gość zastanawia i kombinuje , co by tu zrobić, żeby nie uznać tego za wypadek. No i jak się potem dziwić, że pracownicy i pracodawcy mają taką, a nie inną opinie o służbie BHP :( Masakra! (2017-12-06)

@: Chciałbym tylko podkreślić, że to co piszesz wpisz w protokół powypadkowy i... czytaj ze zrozumieniem co inni piszą, a Ty się dziwnie upierasz i wciąż wracasz do tego zmęczenia wynikłego z prac domowych - to już masz ustalone. Jeśli były urazy i związek z pracą, nagłość (a z lakonicznego opisu Twojego wynika, że - była) przyczyny zew. też, prócz tych wewnętrznych - zmęczenia umysłu ;) to prawdopodobnie trzeba to uznać za wypadek przy pracy. DOBRZE CI PISZĄ - NIE KOMBINUJ!!! Przeprowadź rzetelnie postępowanie i już. Ale coś czuje, że Twój poziom wiedzy nie pozwala Ci na wyciągnięcie trafnych wniosków ze zdarzenia, bo szukasz tam gdzie nie trzeba. (2017-12-06)

Jerzy: Chciałbym tylko podkreślić że pracownik sam przyznał że był zmęczony i nie wie dlaczego wjechał w samochód zaparkowany na poboczu. Wydawało mu się że jest większa odległość niż była. Przy pierwszych wyjaśnieniach nic nie wspominał o śliskiej nawierzchni. Dopiero przy zgłaszaniu oficjalnie zdarzenia jako wypadku przy pracy stwierdził że wpadł w poślizg. A co z notatką policji w której napisano "niedostosowanie prędkości do warunków na drodze" ma ona jakieś znaczenie? Bo z niej wynika jak by jechał za szybko. Pracownik twierdzi że jechał przepisowo do 50 bo to teren zabudowany i przy omijaniu zwalniał. Nie jestem ekspertem ale samochód był mocno skasowany i ostatecznie przeznaczony do kasacji. (2017-12-06)

wypadkoznawca: Nie kombinujcie z tym "pomysłem" Nawet jeśli zespół uzyska takie wyjaśnienia na piśmie, to nic to nie da. Dlaczego? Bo to nie będzie JEDYNA PRZYCZYNA (bezpośrednia, mająca wpływ na zaistnienie wypadku) Jak już Jerzy napisał - Policja stwierdziła przyczynę kolizji. W razie co dla Sądu to wystarczająca przesłanka. Jerzy powinien się zastanowić, czy chce nie uznać tego za wypadek przy pracy i "bujać się po Sądach z pracodawcą, czy uznać i niech samo poszkodowany sądzi się z ZUS (jeśli oczywiście są/będą urazy, które spowodują STAŁY USZCZERBEK NA ZDROWIU lub DŁUGOTRWAŁĄ NIEZDOLNOŚĆ DO PRACY. (2017-12-06)

pomocna dłoń: dobre hihihi ? Tak to jest ten czynnik niedostosowanie prędkości..., tak uściślając, to: "nadmierna prędkość" Zawsze można się czepiać, że każde zachowanie pracownika pochodzi z wewnątrz organizmu. Pracownik wsadził gdzieś rękę i mu obcięło. NO JAKBY NIE PATRZEĆ DECYZJA O WSADZENIU RĘKI POCHODZIŁA Z WEWNĄTRZ Z JEGO MÓZGU hihihi (2017-12-06)

dobre, hihihi: "pomocna dłoń: /.../ WAŻNE! Każdy czynnik spoza organizmu może być potraktowany jako przyczyna zewnętrzna np. /.../ niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. /.../ (2017-12-06)" - - - - i to jest ten czynnik spoza organizmu kierowcy? (2017-12-06)

pomysł: Jeśli tak bardzo chcesz nie uznać tego zdarzenia za wypadek przy pracy, to musisz dopuścić się małego triku - manipulacji. Podczas wysłuchania poszkodowanego zapytaj go czy czasem np. nie utracił na chwilę świadomości i w tym momencie doszło do uderzenia. I najlepiej miej to w pisemnych wyjaśnieniach poszkodowanego. Wtedy możesz się pokusić o wskazanie przyczyny wew. pochodzącej z organizmu poszkodowanego. (2017-12-06)

pomocna dłoń: Kolego Jerzy! Ustalone przyczyny wypadku przez zespół powypadkowy nawet jeśli są po stronie poszkodowanego nie mają nic wspólnego z uznaniem lub nie wypadku przy pracy. (2017-12-06)

pomocna dłoń: "Jerzy:Pracownik był przemęczony i bynajmniej nie praca a dodatkowymi zajęciami w domu które wykonywał do późnego wieczora." - Jeszcze raz napiszę / podkreślę - "zajęcia wykonywane w domu" (MOŻLIWA PRZYCZYNA WYPADKU) nie przesądzają o zakwalifikowaniu zdarzenia jako "wypadek przy pracy" WAŻNE! Każdy czynnik spoza organizmu może być potraktowany jako przyczyna zewnętrzna np. śliska nawierzchnia, niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. itd. (2017-12-06)

Jerzy: Moim zdaniem brakuje czynnika zewnętrznego do dopełnienia definicji wypadku. Pracownik był przemęczony i bynajmniej nie praca a dodatkowymi zajęciami w domu które wykonywał do późnego wieczora. Tylko jak to teraz udowodnic. W internecie przegladałem orzeczenia i widziałem ze głównie ZUS kwestionował wpłacenie jednorazowego odszkodowania mimo iż pracodawcy uznawali te zdarzenia za wypadek. Sąd równiez stał po stronie pracownika. (2017-12-05)

pomocna dłoń: Kolego Jerzy. Trzeba przeprowadzić postępowanie powypadkowe. W/g Twojego wstępnego odniesienia się do sprawy - przyczyny kolizji drogowej i wina pracownika nie przesądzają o uznaniu danego zdarzenia za "wypadek przy pracy" (2017-12-05)

Jerzy: Dzień dobry Chcialem prosić o pomoc w sprawie wypadku. Pracownik jest przedstawicielem handlowym i ma zadaniowy czas pracy. Pracownik rozbił samochód służbowy (poszedł do kasacji) i zgłosił zdarzenie jako wypadek przy pracy. Stwierdził że jadąc samochodem omijał zaparkowany na poboczu inny pojazd ale źle obliczył odległość i uderzył w zaparkowane auto. W luźnej rozmowie powiedział że poprzedniego dnia wykonywał jakieś prace w domu i późno poszedl spać i najprawdopodobniej zmęczony był i źle obliczył odległość. Jednak kiedy zgłosił to zdarzenie jako wypadek przy pracy zmienił wersję i twerdzi ze było ślisko i go zniosło. W notatce policyjnej stwierdzono standardowo niedostosowanie predkosci do warunków na drodze. Przyniósł informacje wydrukowan z internetu jakieś orzeczenia które wskazują że taka "przygoda" którą on ma powinna być uznana za wypadek w pracy mimo iż uważam że trzeba dokładnie to sprawdzic bo każda sytuacja jest inna. Dodatkowo był już u radcy prawnego który podobno stwierdził też że to jest ewidenty wypadek przy pracy i należy mu się 100% płatne zwolnienie a później skierowanie na komisje ZUS a moje kwestionowanie tego zdarzenia nie jako wypadek jest jak stwierdził "śmieszne". Czy spotkał się ktoś z Was z podobnym wypadkiem? Będe wdzięczny za pomoc i Wasze zdanie w temacie. Pozdrawiam (2017-12-05)

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2017

Liczba odwiedzin: 27876383