ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

08/1994 10/1994
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 09/1994

Józef Gierasimiuk

Józef Gierasimiuk
Józef Gierasimiuk

Mam trudny problem, nie wiem jak go rozwiązać, chyba pojadę do inż. Gierasimiuka - takie wyznanie słyszałem od behapowców na drugim końcu Polski. Tak właśnie, do inż. Gierasimiuka, do Józia, do Pana Józefa, w zależności od tego, jak częste i jak zażyłe były to kontakty.

Bo inż. Józef Gierasimiuk to instytucja. Człowiek, który jest w stanie kompetentnie pomóc w trudnych sprawach technicznych, a przede wszystkim chce pomóc, użyczając całej swej wiedzy i doświadczenia. Od kilku lat kieruje zakładem Techniki Bezpieczeństwa CIOP. Od kiedy podjął pracę w CIOP (1968), zajmował się w instytucie sprawami bezpieczeństwa technicznego. W tym czasie szefem zakładu był mgr inż. Franciszek Ksawery Głuski, dla wielu zdolnych inżynierów Mistrz i Nauczyciel (pisany z dużej litery). Był to człowiek z pokolenia przedwojennych inżynierów, którzy mieli praktykę produkcyjną, kierowali przemysłem, znali jego realia. Ta sama generacja ludzi, co prof. J. Tymowski. Ludzie ci po wojnie bardzo często obejmowali katedry w politechnikach, byli mianowani profesorami, ale ich wiedza inżynierska nie była wiedzą "uczelnianą" - nie obawiali się konfrontacji z problemami przemysłowymi. Piszę o ludziach z pokolenia, które było nauczycielami mgr inż. Gierasimiuka (na których miał szczęście trafić) i zdołał przejąć ich filozofię życiową i inżynierską.

J. Gierasimiuka znam nie tylko z wizyt w CIOP, także z różnego rodzaju konferencji zwłaszcza Komitetu Ergonomicznego i NOT-owskich - jako ich etatowego sekretarza, członka gremiów oceniających w konkursie poprawy warunków pracy. Ma liczne dodatkowe, społeczne obowiązki, ale nie są to obowiązki reprezentacyjne. Najczęściej konkretna, jakże potrzebna "czarna" robota. Po prostu szefowie mają świadomość, że nieliczni tylko są w stanie sprostać tak pracochłonnym i odpowiedzialnym zajęciom. Inż. Gierasimiuk jest człowiekiem, który nie potrafi powiedzieć - odmawiam, dla mnie doba ma też 24 godziny.

"Musiałem Gierasimiuka ściągnąć do siebie. Kilkakrotnie odwiedziłem go w CIOP, ale nie byłem w stanie wiele załatwić. Po prostu telefony się urywały, co chwila ktoś wchodził, pytał, prosił o poradę" - mówi profesor jednej z uczelni. Z wiedzy i pomocy J. Gierasimiuka korzystają bez żenady ludzie z wysokimi tytułami. Jeśli chcą mieć pewność, że konsultacja jest rzetelna, udają się do niego właśnie. Ogarnąć całość wiedzy w obszarze tak interdyscyplinarnym, jak technika bezpieczeństwa i ergonomia, jak bardzo trudno. Inż. Gierasimiuk zna przemysł, i to różne branże. Wiele tygodni spędził na badaniach i wdrożeniach, m.in. w ZM "Ursus", Stoczni Gdyńskiej, Fabryce Wagonów w Świdnicy, w Hucie Szkła i Fabryce Kabli w Ożarowie, w Fabryce Mebli w Wyszkowie.

Wraz z zespołem opracował dwutomową publikację pt. "Bezpieczeństwo pracy i ergonomia. Maszyny i urządzenia". Nazwałem ją "czerwoną książeczką" ze względu na przydatność - i w gronie znajomych ta nazwa się przyjęła (swojego czasu młodzi Chińczycy nosili z sobą wszędzie "czerwoną książeczkę" Mao Tse-tunga). Ta książeczka powinna być dostępna wszystkim specjalistom bhp i konstruktorom, tymczasem wydano ją w minimalnym nakładzie i dotychczas nie wznowiono. Była skrótowym, ale niezwykle pożytecznym kompendium konkretnej, inżynierskiej wiedzy na temat maszyn.

Pokrótce curriculum vitae naszego bohatera. W liceum w Drohiczynie jego młodszym kolegą był Daniel Olbrychski. Maturę zdał w liceum w Ciechanowcu. W roku 1961 został absolwentem Wydziału Maszyn Roboczych i Pojazdów Politechniki Warszawskiej. Później przez rok pracował w Zakładach Metalowych "Syrena" w Warszawie, kolejnych 6 lat spędził w Warszawskich Zakładach Maszyn Budowlanych (dawniej "Waryńskiego"). Doświadczenia z przemysłu przydały się podczas pracy naukowej w CIOP. Od lat był także wykładowcą w Studium Podyplomowym Bezpieczeństwa Pracy i Ergonomii Politechniki Warszawskiej. Oddziały i stowarzyszenia NOT bardzo chętnie angażują go jako wykładowcę. Wraz z zespołem zajmował się m.in. metodyką oceny maszyn i urządzeń pod względem bezpieczeństwa pracy i ergonomii, ograniczeniem zagrożeń urazowych, opracowaniem projektów norm bhp dla maszyn i stanowisk pracy w przemyśle hutniczym i elektromaszynowym. Opracował także kartę "zagrożeń na stanowisku pracy".

Reprezentował CIOP w RWPG, m.in. w pracach nad problemem "Podstawy naukowe do norm i wymagań ergonomicznych". Jest również członkiem Rady Naukowej CIOP, Komisji Ekspertów ds. kwalifikacji wyrobów na państwowe znaki jakości i znak bezpieczeństwa w CBJW, a także członkiem komisji naukowych i eksperckich w kilku innych instytucjach.

Opublikował około 60 prac, w tym 6 za granicą; 14 norm jest jego autorstwa. Funkcje, jakie piastuje (czy raczej spełnia), nie mają charakteru honorowego - wymagają czasu i wiedzy eksperta. Co robi w czasie wolnym, podczas urlopu? Zaległy od 4 lat. (Inspektorzy pracy - proszę zapomnieć o poprzednim zdaniu). Trudno sobie wyobrazić, ale pracy ciągle było mu za mało. Pracował społecznie w spółdzielczości mieszkaniowej i TKKF. W związku ze swoją działalnością otrzymał odznaczenie państwowe, stowarzyszeniowe.

Od lat grywa w siatkówkę, coraz bardziej traktując ją jako formę rekreacji. Nie stroni od spotkań towarzyskich, jest wesołym kompanem, znającym wiele piosenek. Warto się o tym przekonać osobiście, a ja miałem taką okazję.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31918456