ATEST Ochrona Pracy

20 stycznia 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

12/1994 02/1995
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 01/1995

Jerzy Kowalski

Jerzy Kowalski
Jerzy Kowalski

Przed 8 laty jeden z przyjaciół redakcji - po powrocie z jakiejś konferencji - zachęcał nas sugestywnie: pojedźcie na Politechnikę Łódzką, jest tam behapowiec, który tak wspaniale prowadzi szkolenia, że jego zajęcia docenci podglądają przez dziurkę od klucza. Uznaliśmy, że warto rzecz sprawdzić na własne oczy. W artykule "Po prostu behapowiec", który opublikowaliśmy w 1987 roku, W. Wiktorowski potwierdził niebanalne metody pracy kierownika działu bhp w politechnice, inż. Jerzego Kowalskiego. Wkrótce ponownie natknąłem się na to nazwisko podczas Festiwalu Filmów Behapowskich w Tarnowie. Autorem scenariusza i konsultantem filmów dotyczących bezpieczeństwa pracy był inż. J. Kowalski. Okazało się - ten sam człowiek.

Łodzianin od urodzenia, ukończył Technikum Włókiennicze i w roku 1964 rozpoczął pracę jako mistrz zmianowy w ZPW im. Waryńskiego, później w ZPW "Lodex" na stanowiskach zastępcy i kierownika działu ochrony pracy. W tym czasie studiował wieczorowo na wydziale Włókienniczym politechniki Łódzkiej. Ukończył go w roku 1972. Konkretnego i kompetentnego pracownika docenili zwierzchnicy. Został naczelnikiem Wydziału BHP w Zjednoczeniu Przemysłu Lniarskiego. Nadzorował zakłady lniarskie, roszarnicze na terenie całego kraju. Za najważniejsze uważał wówczas w swojej branży sprawy poprawy warunków pracy w roszarniach i w przędzalniach lnu (tzw. wodnych). Zjednoczenia zaczęto likwidować na początku lat osiemdziesiątych. J. Kowalski musiał poszukać sobie pracy.

Znalazł ją w uczelni, którą ukończył. W roku 1981 zaproponowano mu kierowanie pięcioosobową służbą bhp, służbą ochrony przeciwpożarowej oraz personelem laboratorium toksykologicznego. Okazało się, że czeka go mnóstwo pracy, także administracyjnej. Należało przeszkolić w zakresie bhp praktycznie wszystkich pracowników - od profesorów do sprzątaczek, około 2 tysiące ludzi. Mógł postąpić klasycznie - wynająć firmę X. Znał jakość tego rodzaju usług, obawiał się, że będzie to "odbębnienie", a nie załatwienie problemu. Zjawił się u rektora PŁ z alternatywną propozycją: koszty szkoleń wynosiłyby tyle i tyle milionów, proponuję zainwestowanie dokładnie takiej samej sumy w komputery i nowoczesny sprzęt audiowizualny. Rektor - chwała mu, zgodził się. Zakupiony sprzęt umożliwił autodydaktykę. Uczestnicy egzaminowali samych siebie i dysponowali obiektywną oceną wyników testów. Takie metody nie przebiły się do dziś nawet w nowocześnie prowadzonych placówkach szkoleniowych.

W roku 1989 poszukiwano kandydatów do nowej Rady Ochrony Pracy, także zdolnych ludzi z zakładów. Padło nazwisko J. Kowalskiego, został członkiem ROP. Od pierwszego posiedzenia rady był jednym z najaktywniejszych jej członków. Kompetentny, bez kompleksów, często zabierał głos i angażował się w prace komisji rady. Miał duże doświadczenie inżynierskie, ukończył studia podyplomowe w zakresie ergonomii, był informatykiem - hobbystą (pracował w Łodzi jako doradca firm komputerowych), znał dobrze problemy bezpieczeństwa technicznego w ochronie przeciwpożarowej.

Jego wiedzę doceniono. Wakowało akurat stanowisko dyrektora Departamentu Organizacji i Warunków Pracy w resorcie pracy. Po A. Nusbeku, dyrektorzy tego departamentu nie mieli dobrej prasy. Mówiono, że resort pracy nie prowadzi żadnej polityki ochrony pracy - przecież to nie minister a de facto dyrektor departamentu kieruje nią w skali kraju. Członkowie rady zaproponowali kandydaturę J. Kowalskiego na szefa departamentu. Przyjął ją z wahaniem. W Łodzi miał dobrą pozycję, kontakty, działkę, na której spędzał wiele czasu, w Warszawie musiałby zaczynać od nowa. I zaczął, dotąd dojeżdża do rodziny na weekendy.

Jeszcze jako członek ROP forsował sprawę zmiany art. 207 k.p. i uchwały Rady Ministrów, która ukazała się z numerem 14 w 1992 roku. Czuł się "ojcem" behapowców. Droga uchwały była ciernista. Gdyby nie kontakty z posłami, których J. Kowalski poznał podczas działalności w ROP, uchwała zapewne by się nie ukazała, albo ze znacznym opóźnieniem - pisaliśmy obszernie na ten temat.

Jako główny kreator polityki ochrony pracy, J. Kowalski zaczął działać z wielkim animuszem. Lubi wszystkiego dopilnować osobiście, stąd też zna na pamięć kolejne, liczne wersje różnych przepisów nie tylko behapowskich, ale i dotyczących prawa pracy. Tak dokładnie, że obawiamy się, czy nie jest nimi przeciążony. Jest gorącym zwolennikiem harmonizacji polskich przepisów z konwencjami MOP i prawem Unii Europejskiej. To właśnie oraz reformę systemu ochrony pracy uważa za swój najważniejszy cel zawodowy. Zaangażował się w popularyzację programu badania wypadków ARA, zaproponowanego przez Holendrów. Okazało się, że grupa behapowców, którą zaprosił J. Kowalski z całej Polski, była w stanie tak dalece udoskonalić program ARA, że powstało coś zupełnie nowego i znacznie doskonalszego - ARA II.

Z Jerzy Kowalskim nie zawsze się zgadzamy. Jest np. zdecydowanym przeciwnikiem publikowania projektów aktów prawnych, nad którymi pracują resorty, my zaś sądzimy, że powinny one powstawać, w miarę możliwości, przy udziale środowiska, a nie tylko przy konsultacjach z kilku największymi przedsiębiorstwami. Ale w tej, i w innych kwestiach, umiemy poróżnić się ładnie, to znaczy spierać się dla dobra sprawy i robić to, co w najgłębszym przekonaniu uważamy za słuszne.

Wspomnijmy też o zainteresowaniach pozazawodowych J. Kowalskiego. Od lat uprawia pływanie, a zwłaszcza płetwonurkowanie. Dokładniej, robił to jeszcze przed kilku laty, ale od czasu, gdy podjął pracę w resorcie, wyjazd nad cieplejsze akweny nie jest możliwy - liczne prace legislacyjne wymagają pobytu w kraju. Pozostają mu domatorskie hobby: elektronika, informatyka, fotografia, a ostatnio filmowanie kamerą video. J. Kowalski filmuje najchętniej przyrodę, zabytki i najbliższą rodzinę. Marzy o tym, aby rodzina zamieszkała wreszcie razem z nim w Warszawie.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31905009