ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

10/2000 12/2000
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 11/2000

Bolesław Wróbel

Bolesław Wróbel
Bolesław Wróbel

- Młodzież trzeba lubić, inaczej praca w zawodzie nauczyciela nie ma sensu - mówi inżynier górnik z wykształcenia, a z zamiłowania pedagog Bolesław Wróbel. Podczas Międzynarodowych Targów "SAWO" odebrał wyróżnienie redakcji ATEST - statuetkę ZŁOTE SZELKI, w kategorii najlepszy nauczyciel bhp i ergonomii.

Przedstawiciele naszej redakcji przeprowadzili wcześniej sondaże opinii wśród uczniów Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 w Zabrzu i mieli okazję do miłego zaskoczenia - tutaj lekcje z bhp nigdy nie są nudne. Technologia nauczania inż. Wróbla wydaje się prosta - odwołuje się on do przykładów z życia. Niewielu nauczycielom to się udaje - trzeba bowiem fantazji i chęci. Oto na lekcji poświęconej ergonomii pan Bolesław zamiast podyktować jakieś drętwe definicje zaczyna od pytania - czy maluchem można objechać Europę? Można - odpowiadają uczniowie, ale byłoby to bardzo uciążliwe. - Człowiek młody może zdobyć się na taki jednorazowy wysiłek, jednak już kierowca TIR-a, który stale przemierza tysiąckilometrowe szlaki musi mieć przestronną, klimatyzowaną kabinę, wygodny fotel, miejsce do wypoczynku w trasie itd. Konieczne jest dostosowanie do potrzeb człowieka miejsca pracy. I tym właśnie zajmuje się ergonomia - konkluduje. I uczniowie to pamiętają.

O tym, że takie oddziaływanie jest skuteczne najlepiej świadczą liczni laureaci w konkursach "Wiedzy o bhp" organizowanych podczas Katowickich Międzynarodowych Targów BHP. Jego podopieczni znajdowali się w finałach niejednokrotnie: i zespołowo i indywidualnie, przy bardzo silnej konkurencji. Podobne, doskonałe lokaty zajmowali uczniowie inż. B. Wróbla przygotowani do konkursu o tzw. lampkę górniczą. Wymaga on połączenia wiedzy górniczej, technicznej i z zakresu bhp. Jak do tego doszło, że inżynier wydobycia został z wyboru nauczycielem i to z takimi osiągnięciami?

Bolesław Wróbel urodził się we Lwowie i gdyby nie skutki porządku pojałtańskiego dla losów narodów nigdy by nie opuścił rodzinnego miasta. Jego rodzina przyjechała do Zabrza, gdzie skończył liceum, a później najbardziej górniczy z możliwych kierunków - eksploatację podziemną złóż na Politechnice Śląskiej. Po studiach, będąc stypendystą KWK "Sośnica" w Gliwicach, przepracował w niej 6 lat (nadgórnik, sztygar zmianowy, sztygar oddziałowy), a następnie w KWK "Nowy Wirek" w Rudzie Śląskiej na stanowisku nadsztygara oraz inżyniera ds. tąpań (Nowy Wirek - jedna z najbardziej "tąpających" kopalń na Śląsku). W międzyczasie pracował również dwa lata jako inspektor górniczy w Okręgowym Urzędzie Górniczym w Bytomiu oraz 5 lat w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu. Jako kierownik pogotowia górniczego szkolił i kierował drużynami ratowniczymi w różnych, także bardzo trudnych akcjach pod ziemią. Poznał punkt widzenia teoretyków od bezpieczeństwa, czyli inspektorów Urzędów Górniczych, ale później przeszedł prawie wojskowe "czołganie", które nie mija urzędników górniczych, jeśli chcą zarabiać na stanowisku w kopalni.

W ostatnich latach łączył już pracę nauczyciela teorii w przedmiocie górnictwo i bhp z pracą nauczyciela zawodu na dole kopalni.

Tak to dość płynnie wszedł w swoje nowe życie zawodowe: nauczyciela - pasjonata. Jako człowiek solidny uznał, że konieczne jest zdobycie formalnych uprawnień do drugiego zawodu i ukończył Instytut Kształcenia Nauczycieli i Badań Oświatowych w Katowicach.

W ZSZ nr 3 w Zabrzu pracuje od 1978 roku. Od wielu lat jest tam również technikiem bhp, czyli dba o bezpieczeństwo w warsztatach, szkolenie nauczycieli i uczniów. Ma już do pomocy kilku młodszych nauczycieli zainteresowanych sprawami bezpieczeństwa. Są współautorami sukcesów uczniów.

Bolesław Wróbel chwali dyrektorkę szkoły - behapowiec bez jej aprobaty, bez dobrej atmosfery, jaką stwarza szefowa, niewiele zwojuje. Dzięki mądrej i przyszłościowej polityce kolejnych dyrektorów szkoła powoli zmieniała swój profil z górniczej na ogólny. W chwili obecnej kształci m.in. w zawodzie mechanik, elektryk, elektronik, technik łączności.

Niestety "behapowiec" to zanikająca pedagogiczna specjalizacja, a bhp jest przedmiotem realizowanym tylko w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Poza tym szkoła przygotowuje uczniów do kontaktów ze światem. Co roku część uczniów i nauczycieli wybiera się w trasy objazdowe do coraz to innego kraju. Uczniowie ciułają pieniądze w niedużych miesięcznych ratach, wyjeżdżają i nabierają ambicji zawodowych.

Po tylu latach pobytu na Śląsku Bolesław Wróbel nabrał klasycznych przyzwyczajeń Ślązaka, kibicuje piłce nożnej, zwłaszcza drużynie Górnika Zabrze, uprawia działkę. Przez wiele lat był ławnikiem w sądzie i kolegium ds. wykroczeń przy OUG Bytom.

Spokojny, solidny inżynier, a przede wszystkim, co czują uczniowie, człowiek lubiący innych, nie poddający się psychozie kariery, pieniędzy, pogardy dla pracy społecznej.

Jego postać wpisuje się w pozytywny stereotyp lwowiaka. Może lekko przesadziłem, może moje kontakty były krótkie i powierzchowne? A jednak w tym przypadku nie mam wątpliwości. Rozbrykana młodzież lubi Pana Bolesława, a oni akurat na pewno nie dadzą się nabrać na sztuczne autorytety.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2000

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31918168