ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

02/2002 04/2002
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 03/2002

Jerzy Karczewski

Jerzy Karczewski
Jerzy Karczewski

Do grupy ekspertów w naszej dziedzinie zaliczam bez wahania Jerzego Karczewskiego. Jego nazwisko wymieniane jest często przy okazji zarządzania bezpieczeństwem.

Poznałem go przed dwudziestu laty w grupie inicjatywnej, która ubiegała się o zarejestrowanie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników BHP. Z tego pomysłu nic nie wyszło. Zobaczyłem go ponownie po 15 latach podczas wykładu w warszawskiej gazowni. Wraz z inspekcją pracy zgromadził wtedy przedstawicieli 50 przedsiębiorstw z całego kraju, tych, które rokowały szanse zainteresowania innowacjami zarządzania w ochronie pracy.

Wykład świadczył o wysokim profesjonalizmie. Jerzy Karczewski - inaczej niż większość pracowników nauki - nie unikał przykładów z przemysłu. Później coraz częściej docierały do mnie informacje o "latającym wykładowcy" Karczewskim, to w Gdańsku, Ustroniu, to w Delft w Holandii czy Sztokholmie.

W ciągu kilkunastu ostatnich lat zdarzyło się w życiu Jerzego Karczewskiego bardzo wiele. Oto skrót jego biografii. Warszawianin, ukończył w roku 1971, wówczas modny i trudny Wydział Matematyki i Mechaniki na Uniwersytecie Warszawskim - specjalizacja: metody numeryczne, dzisiaj informatyka. W pięć lat później obronił doktorat na Politechnice Wrocławskiej w Instytucie Cybernetyki Technicznej. W tym okresie pracował w Instytucie Podstaw Informatyki PAN.

W 1976 trafił do CIOP - był tam adiunktem w pracowni Informatyki i Statystyki. Zajmował się zastosowaniem komputerów w dziedzinie bhp, między innymi tworzeniem krajowych systemów informatycznych dotyczących zagrożeń zawodowych. Prowadził prace poświęcone modelom wypadków i ekonomicznym aspektom bezpieczeństwa pracy. Nigdy później polska nauka o ochronie pracy nie zajmowała się tak szeroko i wnikliwie tymi ważnymi zagadnieniami, co o tyle dziwne, że rewolucja informatyczna nastąpiła dopiero w ostatniej dekadzie.

W Instytucie był członkiem Zakładowej Komisji NSZZ "Solidarność" ds. nauki. W 1982 musiał odejść z CIOP (podobno nie nadawał się do pracy naukowej). Nadawał się w Uniwersytecie Warszawskim, gdzie przez dwa lata kierował pracownią Pakietów Systemowych Centrum Obliczeniowego.

W roku 1984 wyjechał na kontrakt naukowy do Uniwersytetu Technicznego w Delft (to zasłużona dla bezpieczeństwa technicznego uczelnia). Został tam docentem w tzw. Grupie Bezpieczeństwa Pracy. Funkcję tę pełni do dziś, godząc ją z licznymi poczynaniami.

Ciśnie się na usta pytanie - dlaczego tak błyskotliwa kariera nie została uwieńczona stopniem samodzielnego pracownika nauki? J. Karczewski wyjaśnia, że w Holandii habilitacja nie istnieje; najwyższy stopień naukowy to doktor.

Władze holenderskie stosunkowo wcześnie powierzyły mu ważne funkcje. W latach 1987-89 był już kierownikiem programu "Bazy Danych" w Grupie Wspomagania Naukowego Ministerstwa Komunikacji i Gospodarki Wodnej w Holandii. W latach 1990-92 w koncernie Computer Science Corporation był konsultantem rozwoju biznesu w Europie Centralnej i Środkowej (sektor finansowy oraz bezpieczeństwo pracy). W latach 90. został ekspertem w programach Phare, Tempus.

Ciekawostka - w latach 1993-95 pełnił funkcję dyrektora w Państwowym Banku Kredytowym. Finanse to jego druga specjalność.

Obecnie 90% czasu zajmuje mu praca doradcy w DNV Polska, a 10% doradcy w TU Delft, gdzie bierze udział w projektach z zakresu bezpieczeństwa pracy w Europie Wschodniej i Środkowej.

Pytam dr. Karczewskiego o program ISA ARA - komputerowe ustalanie przyczyn wypadków - o którym było bardzo głośno w połowie lat 90., i który wiązano z jego nazwiskiem. Raptem, mimo kilkakrotnych modyfikacji z udziałem Polaków podczas licznych seminariów w CIOP, nad sprawą zaległa grobowa cisza. Dr Karczewski wyjaśnia, że całe nieporozumienie wynika z niezrozumienia zasad funkcjonowania programów "pomocowych" PSO i MATRA, z których program ARA był finansowany. Celem projektu był tzw. transfer wiedzy (know-how). Program komputerowy powinien zostać opracowany przez stronę polską po zakończeniu projektu. Kilka lat później współpraca polsko-holenderska doprowadziła do zbudowania systemu komputerowego REX-SAMAN, służącego do wspomagania zarządzania bezpieczeństwem pracy. Autorem projektu był właśnie dr Karczewski.

Jako wytrawny ekspert ma przemyślane poglądy na temat zarządzania bezpieczeństwem w Polsce. Twierdzi, że wiele rzeczy robimy na pokaz, dla mody, w przekonaniu, że tak trzeba. J. Karczewski jeździ po zakładach jako audytor i, jak mówi, w działaniach kadry brakuje mu refleksji - co ja będę miał z tego systemu oprócz certyfikatu? Wiele osób nie chce dostrzec, że system zarządzania bezpieczeństwem pracy to nie certyfikaty czy dokumenty, ale wiedza i postawa wszystkich pracowników. Dostrzega niedostatek racjonalności. Oto ważne są polskie normy serii PN-N-18000. Niby prawie nie różnią się od OHSAS 18001, ale w tym "prawie" gubi się bardzo wiele. Bo np. norma polska pozwala na zrezygnowanie z rejestrowania i badania "prawie-wypadków", a to przecież jest kapitalne źródło informacji i nieodzowny element efektywnego systemu bezpieczeństwa pracy. Wiele osób mówiąc o bezpieczeństwie pracy zapomina o tym, co najistotniejsze w gospodarce rynkowej, system musi być ekonomicznie opłacalny.

Myślę, że doświadczenie tego rodzaju nielicznych ekspertów z doświadczeniem zagranicznym powinno być lepiej dyskontowane przez polskich decydentów i autorów programów naukowych.

J. Karczewski zauważa, że wśród uczestników szkoleń zarządzania bezpieczeństwem, służb bhp jest coraz mniej - ostatnio znacznie poniżej 50%. Przyjeżdża głównie kadra kierownicza. - Chyba to dobrze dla sprawy choć nie wiem czy dobrze dla służb bhp - konkluduje.

Mimo że przemierza miesięcznie tysiące kilometrów, J. Karczewski chętniej bywa pasażerem niż kierowcą samochodu. Woli wypoczywać w lesie, w górach - zostało mu to z czasów studenckich kiedy uprawiał wspinaczkę wysokogórską.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2002

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31918382