ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

09/2004 11/2004
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 10/2004

Krzysztof Schmidt

Krzysztof Schmidt
Krzysztof Schmidt

Jakich ludzi przyjmować na inspektorów pracy? - przed takim pytaniem staje od lat kierownictwo PIP. Ostatnio uważa się, że przyjmować należy młodych, z krótkim, co najwyżej kilkuletnim stażem. Bo można ich ukształtować, poza tym opłaca się inwestować w człowieka, który przepracuje jeszcze, powiedzmy, 35 lat w PIP.

Ale - jak mawiał jeden z byłych, a dowcipnych członków kierownictwa inspekcji - przyjmiemy i osiemdziesięciolatka, jeśli jest wybitnym, niezastąpionym specjalistą.

Krzysztof Schmidt przyszedł do PIP, gdy miał 49 lat. I była to dla tej instytucji jedna z lepszych inwestycji. Już po roku kierowano go do najtrudniejszych spraw, reprezentował kierownictwo okręgu, brał udział w sesjach eksperckich, wykładał skomplikowane problemy zarządzania bezpieczeństwem pracy. Dostrzeżono go nie tylko dlatego, że jest człowiekiem sympatycznym. Przede wszystkim ze względu na jego ogromne doświadczenie w różnych branżach i środowiskach.

Krzysztof twierdzi, że pozytywny stosunek do ludzi bierze się z udanego życia rodzinnego. Rodziny jako wspólnoty. Ostatni zjazd rodzinny - w Czchowie n/Dunajcem - zgromadził 120 osób, w tym krewnych ze Szkocji, Kanady i Szwecji.

Krzysztof Schmidt urodził się w Krakowie, gdzie skończył liceum im. Witkowskiego (ostatnio uznawane za najlepsze w kraju). Lubił zwłaszcza historię i geografię. Zdawało mu się, że morze będzie jego powołaniem. W roku 1960 złożył papiery do Państwowej Szkoły Morskiej i popłynął na rejs dla kandydatów, po którym przeszła mu miłość do morza. Po prostu wtedy nie był przyzwyczajony do ciężkiej pracy fizycznej i niewygód.

Był wrzesień, uczelnie przyjęły już kandydatów, ale znalazł miejsce na Wydziale Metalurgii AGH, specjalność energetyka cieplna. Te studia niezbyt go pasjonowały, więc po półtora roku wylądował w wojskach radiolokacyjnych w Warszawie na Pelcowiźnie.

Po wojsku wrócił do Krakowa, a konkretnie do Huty im. Lenina, gdzie pracował w Biurze Projektowym. Szedł po szczebelkach kariery zawodowej - od kreślarza przez asystenta po projektanta. W międzyczasie ukończył jednak studia na AGH, tyle że w trybie wieczorowym.

W roku 1970, już jako inżynier, podjął naukę w Studium budowlanym. Tytuł technika budowlanego był mu niezbędny do uzyskania uprawnień budowlanych do projektowania i kierowania robotami. Zdobył je w roku 1974. Gierek rozbudowywał wówczas przemysł gumowy - w Krakowie powstał Oddział Przedsiębiorstwa Projektowania i Realizacji Inwestycji Przemysłu Gumowego "Stomil" (tzw. pipiripi). Krzysztof Schmidt przeszedł do tej firmy - projektował obiekty i pełnił nadzór autorski, między innymi w zakładach w Poznaniu, Wolbromiu, Dobczycach, Dębicy. W opracowaniach projektowych zajmował się m.in. analizą zagrożeń pożarowych związanych z technologią.

W 1980 roku rozwiązano krakowski oddział "pipiripi". Krzysztof przeszedł do Krakowskiego Biura Projektowo-Badawczego Budownictwa Ogólnego. W ciągu trzech lat projektował i pełnił nadzór autorski w krakowskich nowo budowanych osiedlach, m.in. Dywizjonu 303, II Pułku Lotniczego, Prądnik Czerwony.

W 1983 roku przechodzi do wykonawstwa w Przedsiębiorstwie Budowlano-Montażowym Kraków. Jest kierownikiem budów w Czechosłowacji. Jego firma uczestniczyła w budowie m.in. wielkiej rafinerii w Litwinowie, zakładów azotowych w Lovosicach, metalurgicznych w Chomontowie oraz ogromnej huty w Ostrawie. Wówczas 80% załogi PBM-Kraków pracowało zagranicą.

Jednak budowy eksportowe zaczynały się kończyć. "Aksamitna rewolucja" w Czechosłowacji spowodowała m.in. rezygnację z zagranicznych wykonawców. Krzysztof Schmidt wrócił do Krakowa. Pracę w PIP zaproponował mu poprzedni Okręgowy Inspektor Pracy. Krzysztof wiedział z licznych wizyt inspektorów pracy czym zajmuje się inspekcja, miał też wiedzę organizatorską, techniczną i finansową. Grzywny zresztą także kiedyś płacił. Znał blaski i cienie tego fachu.

Już w PIP kierowany był na liczne kursy i zagraniczne wyjazdy studyjne (m.in. uzyskał certyfikaty audytowe systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy w Delft w Holandii). Ostatnio otrzymał w CIOP certyfikat konsultanta systemów zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy. Ma uprawnienia rzeczoznawcy ds. bhp - do opiniowania projektów, przyznane przez Głównego Inspektora Pracy; jest obecnie członkiem Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej do Oceny Kandydatów na Rzeczoznawców przyznającej uprawnienia rzeczoznawcom. Jest także wykładowcą w Ośrodku Szkolenia PIP we Wrocławiu.

Ma zamiłowania sportowe. W czasach szkolnych grał w piłkę nożną w KS Dębniki, później i do dziś uprawia amatorsko różne sporty, zwłaszcza narciarstwo, najchętniej w Alpach. Do niedawna biegał codziennie dookoła krakowskich Błoń, teraz dużo chodzi po górach. Do świata ma właściwy stosunek - sympatyczny półdystans.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2004

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31918205