ATEST Ochrona Pracy

20 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

06/2008 08/2008
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 07/2008

Kazimierz Staszyński

Kazimierz Staszyński
Kazimierz Staszyński

Sentyment do lasu i zawód leśnika często są dziedziczne. Tak właśnie jest z Kazimierzem Staszyńskim, synem leśnika, który całe życie zawodowe związał z lasami. Od 27 lat nadzoruje lasy jako inspektor OIP w Rzeszowie.

Urodził się w Połczynie Zdroju w rodzinie leśnika, a kiedy ojca przeniesiono służbowo na Podhale, zamieszkał wraz z rodziną w Rabce, gdzie ukończył liceum ogólnokształcące. W latach 1965-1970 studiował na Wydziale Leśnictwa Wyższej Szkoły Rolniczej (później Akademii Rolniczej) w Krakowie. Staż po studiach odbywał w placówce rekultywacji terenów poprzemysłowych "Siarkopol" w Machowie k. Tarnobrzega, zajmującej się zadrzewianiem hałd pozostałych po działalności górniczej. Później pracuje w jednostkach organizacyjnych Lasów Państwowych (byłego OZLP) w Przemyślu, a następnie w Krośnie, zajmując różne stanowiska, do naczelnika wydziału w OZLP włącznie. Przez cały ten czas interesowała go w szczególności sprawa warunków pracy leśników, wówczas bardzo trudnych. W 1979 roku powołany zostaje na kierownika oddziału Związku Zawodowego Pracowników Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego w Krośnie. W okresie tym związkom zawodowym podlegała branżowa inspekcja pracy, była więc możliwość współdziałania z inspektorami na rzecz ochrony pracy i zdrowia osób zatrudnionych w tym resorcie.

We wrześniu 1981 roku, wkrótce po wejściu w życie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, znalazł się w pierwszej grupie słuchaczy kursu kandydatów na podinspektorów pracy. Po zdaniu egzaminów, praktykę inspektorską odbywa pod okiem mistrzów w zawodzie - Zygmunta Patoczki i Edwarda Zalasińskiego.

Przez 27 lat PIP przeszła kilka reorganizacji systemu nadzoru i kontroli. Mimo to pan Kazimierz zachował swoją specjalizację - nadzorował leśnictwo, tartacznictwo, meblarstwo, wypał węgla drzewnego na obszarze województwa rzeszowskiego (obecnie podkarpackiego). W roku 1992 mianowany zostaje nadinspektorem pracy i oprócz kontroli koordynuje też pracą zespołu inspektorów w Krośnie, a od 2002 roku w OIP Rzeszów. W 1994 roku uczestniczył w Krośnie w pracach komisji przygotowującej zasady prywatyzacji robót leśnych. Ustalenia zespołu wykorzystane zostały przy wprowadzaniu analogicznych zasad prywatyzacji i humanizacji pracy na terenie całego kraju.

Obok działalności nadzorczej, wynikającej z ustawy o PIP, podejmował też działania profilaktyczne, dotyczące np. zagrożenia boreliozą leśników i pracowników ZUL, wycofania z użytkowania nieergonomicznych rejestratorów do drewna, poprawy warunków pracy przy termolizie drewna w retortach metalowych (wypał węgla drzewnego).Podjął też czynności zmierzające do ograniczenia bądź wyeliminowania nadmiernych obciążeń robotników leśnych przy ręcznych pracach transportowych (zrywka drewna).

Po zmianie przepisów Kodeksu Pracy i ustawy o PIP w 2007 roku, współpracując z administracją lasów, skutecznie przyczynił się do wprowadzenia regulacji prawnych, dotyczących osób samozatrudniających się w nadleśnictwach, w formie tzw. konsorcjów. Szkoli również Społecznych Inspektorów Pracy. Jest autorem wielu publikacji z zakresu ochrony pracy w leśnictwie, m.in. w "Inspektorze Pracy", "Przeglądzie Leśniczym". Od lat utrzymuje robocze kontakty z uczelniami rolniczymi w Poznaniu, Krakowie i Warszawie. Prezentował również swoje referaty na konferencjach naukowych dotyczących ochrony pracy w leśnictwie.

Jak wielu leśników, jest myśliwym, ale ostatnio wyłącznie śrutowym. W polowaniach uczestniczy głównie dla towarzystwa, przebywając w kręgu ludzi znanych mu od lat.

Ma jeszcze jedno oryginalne, jak na leśnika, hobby. Od 1978 roku posiada uprawnienia sternika morskiego i podstawy do ubiegania się o uprawnienia kapitana jachtowego. Przepłynął kilkadziesiąt tysięcy mil morskich. Ale z pływaniem na akwenach północnych odpuścił - łatwiej i bezpieczniej jest żeglować po Adriatyku bądź Solinie. Z zapałem uprawia caravaning - od lat jeździ do Chorwacji, którą poznał nie gorzej niż Polskę.

Można więc łączyć bardzo odległe zainteresowania. Nie gardzi też dobrą książką czy filmem.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2008

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31905381