ATEST Ochrona Pracy

20 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

11/2008 01/2009
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 12/2008

Aleksander Matwiejczuk

Aleksander Matwiejczuk
Aleksander Matwiejczuk

Czy naruszanie przepisów bhp jest grzechem? Ten problem omawiał przed laty, na konferencji w Bierutowicach, jeden z profesorów teologii. Czynił to jednak z perspektywy teoretyka. W praktyce wątpliwości takie rozstrzyga prezbiter Aleksander Matwiejczuk, pastor Kościoła zielonoświątkowego w Pile, a jednocześnie specjalista bhp i ppoż. w Szpitalu Powiatowym w Chodzieży. Do tego miasta przywędrowała jego rodzina z Wołynia. Ojciec, kombatant, przeszedł z wojskiem polskim cały szlak bojowy, włącznie ze zdobyciem Kołobrzegu i Wału Pomorskiego. Był pastorem Kościoła zielonoświątkowego i to powołanie dodawało mu sił, aby przetrwać trudne czasy. Trzeba dodać, że pastorem był także dziadek Aleksandra Matwiejczuka. Jego przyszłość nie była jednak przesądzona. Pod koniec lat 60. skończył Zasadniczą Szkołę Zawodową w Chodzieży, w specjalności tapicer. Uczył się, a zarazem pracował w Spółdzielni Wielobranżowej w rodzinnym mieście. Po kilku latach poczuł niedostatek wykształcenia i ukończył Liceum Ogólnokształcące dla pracujących w Chodzieży, następnie trzyletnie Seminarium Teologiczne w Ustroniu oraz Instytut Biblijny w Katowicach. Już wtedy pełnił funkcję diakona w zborze Kościoła zielonoświątkowego. Wspólnota w Chodzieży liczyła najpierw kilkanaście osób, obecnie około 60 osób.

Bardziej dynamicznie rozwijał się zbór w Pile, gdzie A. Matwiejczuk został pastorem, który obecnie liczy około 120 osób. Na etatowego pastora mogły sobie pozwolić tylko duże wspólnoty.

A. Matwiejczuk wiedział, że musi pracować nie tylko jako duszpasterz, ale również zawodowo, jako ojciec rodziny z dwójką dzieci. Po maturze został kierownikiem magazynów w swojej spółdzielni. Jego żona, specjalistka w zakresie prawa pracy, zasugerowała mu, że zawód - specjalista bhp może być pasjonującym zajęciem. W 1993 r. w szpitalu powiatowym w Chodzieży akurat poszukiwano inspektora bhp. Aleksander Matwiejczuk od razu został skierowany na kurs podstawowy dla pracowników służby zdrowia w Ustce i z zapałem, ale i obawą objął nowe obowiązki. Jest na cenzurowanym jako osoba duchowna, jednocześnie wykonująca normalny zawód, pracownik powołany do rozwiązywania trudnych problemów, których nie brakuje w żadnym zakładzie pracy. Miał szczęście, bo szpital, mimo że państwowy, już wtedy był dobrze zarządzany i nie miał żadnych kłopotów finansowych, które łatwo generują inne konflikty. Szpital często odwiedzają kontrole; wstyd byłby podwójny gdyby okazało się, że są istotne zaniedbania. Problemy podstawowe są tu podobne, jak w innych szpitalach - obciążenie kręgosłupów pielęgniarek przy dźwiganiu pacjentów, zakażenia wewnątrzszpitalne itp.

Specjalista bhp A. Matwiejczuk rozpropagował akcję "Mniej dźwigaj", techniki ograniczające wysiłek i możliwości urazu układu ruchu. Od lat w szpitalu rejestrowane są zakłucia, które analizuje epidemiolog. Prowadzone są akcje szczepień przeciw zakażeniom WZW typu "B".

Pastor Aleksander Matwiejczuk podczas kazań nawiązuje do sytuacji zawodowych, przypomina wiernym, że instrukcje bhp powinny być przestrzegane tak jak Biblia.

Właśnie Pismo Święte, zdaniem pastora, to instrukcja dobrego życia. Pisana poetyckim językiem, zawiera jasne wskazania. Pastor wymienia główne grzechy: zaniedbywanie obowiązków, nieczyste myśli, pożądanie zmysłowych przyjemności, bałwochwalstwo, spirytyzm, poddawanie się demonicznym wpływom, nienawiść i napastliwość, zazdrość i gniew, zachłanność, oskarżanie osób spoza własnego kręgu, sekciarstwo, zawiść, morderstwo, pijaństwo i wszystkie tym podobne rzeczy.

Nabożeństwa zielonoświątkowców są spontaniczne i radosne, bo Chrystus to Dobra Nowina. Nie ma spowiedzi, bowiem Biblia nie upoważnia żadnego człowieka do odpuszczania grzechów innym. Dlatego grzechy wyznaje się Bogu. Lekcje religii odbywają się w salach katechetycznych zboru.

Misja duchowna nie przeszkadza pastorowi w zawodzie inspektora bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej - przeciwnie, wzmacnia jego oddziaływanie.

Pomimo licznych obowiązków Aleksander Matwiejczuk znajduje czas na wędrówki po Tatrach. Co roku, od kilkunastu lat, spędza urlop w Zakopanem, wspinając się wspólnie z żoną po górach. Tam ze szczytów widać jaki piękny jest świat, i jak maluczki jest człowiek. Bardzo dba o higieniczny tryb życia. Korzystając z tego, że mieszka w krainie lasów i jezior, w każdą sobotę kilka godzin spędza na spacerach po lesie. No i gotowanie... Od kilkunastu lat jest jego pasją - zaczynał nieśmiało, z konieczności, kiedy żona założyła własną firmę, potem okazało się, że świetnie się przy tym bawi, a jego potrawy przypadły do gustu bliskim i przyjaciołom.

Przyjaciołom dedykuje również jubileuszowe wiersze, w których jako bystry obserwator, ku uciesze bohaterów, w sposób humorystyczny przedstawia epizody z ich życia.

Jest człowiekiem dobrze zorganizowanym i dlatego właśnie znajduje czas na wszystko - wszystko to, co jest dla niego ważne.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2008

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31904999