ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

05/2017 07/2017
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 06/2017

Piotr Pietras

Piotr Pietras
Piotr Pietras

Najbardziej lubianymi przez Piotra Pietrasa zajęciami w szkole podstawowej były lekcje ZPT (zajęcia praktyczno- techniczne), podczas których po raz pierwszy zetknął się z problematyką bhp. Drugi, już bardziej poważny kontakt, to był czas nauki w Zasadniczej Szkole Zawodowej, gdzie zdobywał zawód montera podzespołów elektronicznych. Zanim zaczęły się zajęcia stricte związane z elektroniką, która była podstawą wyboru właśnie tej szkoły, musiał w pierwszej klasie przejść przez cały warsztat mechaniczny warsztatów szkolnych. Tam nauczył się obsługiwać tokarkę, frezarkę, wiertarki, najróżniejsze szlifierki, wtryskarki. Wtedy uważał, że uczy się rzeczy nieprzydatnych elektronikowi, jednak dziś umiejętności te przydają się w jego pracy. Po ukończeniu zawodówki rozpoczął pracę w Fabryce Mierników i Komputerów ERA, ale praca przy taśmie nie spełniła jego oczekiwań, więc po kilku miesiącach zatrudnił się w dziale utrzymania ruchu w Zakładach Mechanicznych URSUS jako automatyk. Olbrzymie wrażenie robiła wówczas nowoczesna hamownia silników Massey Ferguson Perkins. Równocześnie uczęszczał do technikum dla pracujących (kierunek elektromechanika ogólna) i po maturze uważał, że zakończył edukację, a przynajmniej tak mu się wtedy wydawało. Po kilku latach pracy w URSUSIE przeszedł do nowej firmy, gdzie zajmował się konserwacją, naprawą i montażem dźwigów. Były to windy, dźwigi budowlane, samojezdne, żurawie, małe suwnice i te największe bramowe. Cieszył się różnorodnością pracy i zasięgiem jej wykonywania. W FMiK ERA był jeden stół roboczy, w ZM Ursus już cała hala i dziesiątki maszyn, teraz całe województwo i co tydzień coś innego. Przygodę z dźwigami przerwała zasadnicza służba wojskowa, po której ze względu na zdrowie nie mógł już pracować fizycznie. Trafił do handlu, szło mu bardzo dobrze - dość szybko ze sprzedawcy stał się trenerem. Ku swojemu zaskoczeniu odkrył w sobie predyspozycje do przekazywania wiedzy. Pedagogikę ukończył w Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku. Z dyplomem w kieszeni planował zająć się szkoleniem handlowców w znanej firmie consultingowej. Niestety, z powodu kryzysu zapotrzebowanie na te usługi bardzo spadło. Wtedy ojciec, od dawna pracujący jako specjalista ds. bhp, namówił go do zdobycia tytułu technika bhp w studium policealnym i zasugerował, aby zajął się szkoleniami w tym właśnie zakresie. Po obronie pracy dyplomowej znalazł zatrudnienie w kilkuosobowej komórce bhp w Akademii Medycznej w Warszawie. To była dobra szkoła zawodu, miał tam kontakt ze wszystkimi zagrożeniami, jakie tylko można sobie wyobrazić - z izotopami promieniotwórczymi włącznie. Do dziś procentuje wiedza i doświadczenie zdobyte podczas analizy zagrożeń czy oceny ryzyka związanego z pracą w zakładach: immunopatologii, chemii medycznej, mikrobiologii, wirusologii, medycyny sądowej, toksykologii. Nigdy później nie znalazł w jednym miejscu tylu zagrożeń. Równolegle, z powodów ekonomicznych, świadczył usługi dla małych firm. Z czasem dochody z tych zleceń zaczęły przewyższać skromne uposażenie otrzymywane na uczelni i zdecydował się założyć działalność gospodarczą. W międzyczasie ukończył studia podyplomowe w zakresie bhp. Obecnie prowadzi ośrodek doradczo-szkoleniowy i nie wyobraża sobie innej pracy. Nadal najbardziej lubi prowadzić szkolenia, zwłaszcza ćwiczenia praktyczne z pierwszej pomocy. Dokłada wszelkich starań, aby były ciekawe i przekładały się na solidną wiedzę. Lubi też przeprowadzanie kontroli, przeglądów czy analiz do oceny ryzyka. Mówi, że jest obdarzony dodatkowym zmysłem, pozwalającym dostrzegać zagrożenia dla innych często niewidoczne. Na pewno pomaga mu w tym doświadczenie zdobyte w trakcie całej dotychczasowej drogi zawodowej.

Z bezpieczeństwem i higieną pracy związany jest też przez działalność społeczną, od wielu lat działa w strukturach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP. W zeszłym roku mocno zaangażował się w powstanie Polskiej Grupy BHP, w skład której wchodzą ośrodki szkoleniowe z całej Polski. Celem PG BHP jest promocja i popularyzacja wysokich standardów jakości w działalności szkoleniowej i doradczej.

Prywatnie ma słabość do starych samochodów... Uwielbia niedzielne przejażdżki klasykiem czy zloty samochodów zabytkowych. Ale najlepszym sposobem na relaks i regenerację sił jest organizowanie lub udział w rajdach samochodowych. Do imprez, w których startuje najczęściej, należą Mistrzostwa Okręgu Warszawskiego Pojazdów Zabytkowych, Mistrzostwa Okręgu Warszawskiego Ratowników Drogowych, Mistrzostwa Polski Pojazdów Zabytkowych, Mistrzostwa Polski w Historycznych Rajdach na Regularność. W tym sezonie najwięcej satysfakcji dał mu udział w Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych na trasie Warszawa - Białowieża, którą pokonał 60-letnim pojazdem. Wprawdzie zabrakło kilku punktów, aby stanąć na podium, jednak trasa i miejsca, które uczestnicy mogli oglądać, a także wspaniała atmosfera rajdu sprawiły, że była to świetna przygoda.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2017

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31917962