ATEST Ochrona Pracy

16 lipca 2018 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

11/2017 01/2018
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 12/2017

Jan Fronc

Jan Fronc
Jan Fronc

Przygoda Jana Fronca z bhp rozpoczęła się w roku 1997, kiedy na wrześniowym zebraniu rady pedagogicznej w szkole, w której pracował jako nauczyciel, pani dyrektor zapytała, kto z nauczycieli chciałby objąć w ramach dodatkowego zajęcia funkcję inspektora bhp w szkole. Zgłosił się, po prostu lubi nowe wyzwania. Po kilku dniach zapisał się na opłacony przez szkołę trzymiesięczny kurs podstawowy dla służby bhp, organizowany przez Naczelną Organizację Techniczną w Tarnobrzegu. 9 grudnia 1997 r. z wynikiem bardzo dobrym ukończył szkolenie i został inspektorem bhp w szkole za dodatkowym wynagrodzeniem. W krótkim czasie otrzymał propozycję objęcia funkcji inspektora bhp w dwóch pobliskich przedszkolach, na umowę-zlecenie. Nie odmówił. Wiosną 1999 r. dostał z Urzędu Miasta Stalowej Woli propozycję pracy na pełnym etacie jako inspektor bhp dla wszystkich przedszkoli oraz kilku szkół stalowowolskich. Stanął przed dylematem: albo etat nauczyciela, albo inspektora bhp. Był już wtedy nauczycielem mianowanym i podlegał pod ustawę Karta Nauczyciela. To był poważny życiowy wybór. Poprosił ówczesnego prezydenta miasta o rok do zastanowienia się. Prezydent zrozumiał wagę wyboru - przez rok Jan Fronc pracował na etacie nauczyciela i jednocześnie na zlecenie jako behapowiec dla wspomnianych przedszkoli oraz kilku szkół. W tym czasie weszła reforma oświaty. Pojawiły się gimnazja oraz stopnie awansu nauczycieli. Pojawił się nowy stopień: nauczyciel dyplomowany. W środowisku nauczycielskim zaczęła się rywalizacja. Przez rok J. Fronc na dobre wdrożył się w sprawy bhp i od 1 września 2000 r. został etatowym inspektorem bhp, rezygnując tym samym z zawodu nauczyciela. W lipcu 2010 r. zwolnił się etat inspektora bhp w Urzędzie Miasta Stalowej Woli i został przeniesiony do urzędu jako pracownik samorządowy.

Kiedy podjął pracę na etacie behapowca, zdał sobie sprawę, jak szerokiego, interdyscyplinarnego zakresu wiedzy ten zawód wymaga. Dlatego co roku planuje i korzysta z kilkudniowych szkoleń organizowanych przez różne firmy. Ostatnio był uczestnikiem konferencji ATESTU. Po każdym szkoleniu wraca z dużą porcją potrzebnej fachowej wiedzy. Uważa, że szkolenia okresowe dla służby bhp powinny być obligatoryjne nie rzadziej niż raz w roku. Jest bardzo dużo zmian w związku z postępem technicznym, technologicznym, naukowym, co automatycznie przekłada się na niezbędną behapowską wiedzę. To działa niczym naczynia połączone. Uważa, że szkolenie okresowe co 5 lat to zdecydowanie za mało we współczesnym, szybko zmieniającym się świecie. W 2005 roku podjął studia podyplomowe w zakresie bhp w związku ze zmianą rozporządzenia w sprawie służby bhp. Jednocześnie uznał, że behapowiec bez uprawnień inspektora ochrony przeciwpożarowej jest "kulawy", dlatego w tym samym roku ukończył kurs dla inspektorów ochrony ppoż. Codzienną wiedzę z zakresu bhp czerpie głównie z miesięcznika ATEST. W pracy ma dostęp do programu prawnego lex. Oprócz tego czyta książki wydawnictwa "Tarbonus", i pod ręką ma "biblię" bhp, czyli "BHP w praktyce" Bogdana Rączkowskiego (jest posiadaczem trzech wydań tej książki).

J. Fronc jest zdecydowanym przeciwnikiem szkoleń okresowych w zakresie bhp przez internet. Uważa, że przez samo czytanie niewiele się zapamiętuje. Co innego, kiedy się słucha i widzi, nie wspominając o bezpośrednim kontakcie z wykładowcą, któremu można zadać pytanie, omówić różne budzące wątpliwości kwestie. Skarbnicą wiedzy są też inni uczestnicy szkoleń, konferencji, spotkań. Przychyla się do propozycji zmiany rozporządzenia w sprawie szkoleń w zakresie bhp. Według niego szkolić powinny osoby z kilkuletnim doświadczeniem. Sam też zajmuje się szkoleniami. Zawsze pyta nowe osoby, czy były już wcześniej szkolone. W odpowiedzi często słyszy, że tak. Ale z wiedzą jest różnie. Bo bywa, że szkolenie polegało na złożeniu podpisu na karcie szkolenia lub liście obecności. Miło jest mu usłyszeć od jego słuchaczy, że dowiedzieli się wielu ciekawych rzeczy. W sprawie służby bhp uważa, że technika bhp powinny zostać zlikwidowane. Co może się nauczyć słuchacz przez trzy semestry w systemie weekendowym? Podobnie myśli o studiach podyplomowych dwusemestralnych. Dwa semestry mogą być wystarczające dla inżynierów, dla innych kierunków powinny trwać przynajmniej trzy.

Z perspektywy kilkunastu lat stwierdza, że podjął słuszną decyzję przechodząc do zawodu behapowca, który uważa za bardzo ciekawy, niemonotonny. Ceni sobie kontakt z różnymi ludźmi. Twierdzi: by lubić tę pracę, trzeba lubić ludzi. A by podnieść rangę tej służby, dobrze byłoby, gdyby powstał samorząd zawodowy.

Jest ojcem dwójki dzieci. Mieszka w domu w Nisku koło Stalowej Woli. Wolny czas spędza na pracy przy domu. Bardzo lubi jeździć na nartach, czego nauczył się w wieku 40 lat - na naukę nigdy nie jest za późno. Co roku wyjeżdża na kilka dni do Białki Tatrzańskiej. Jest posiadaczem quada. Lubi czasami pojeździć po okolicznych polnych drogach. Latem od kilku lat "zalicza" kolejne greckie wyspy.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2017

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 30258671