ATEST Ochrona Pracy

17 czerwca 2021 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 5/2021

Syndrom chorego budynku

W badaniach wpływu środowiska na zdrowie naturalną pokusą jest próba ilościowego opisu zależności między jakością środowiska a efektem zdrowotnym. Niezależnie od różnych sposobów podejścia do tego problemu należy pamiętać, że podstawowym parametrem opisującym narażenie środowiskowe nie jest stężenie zanieczyszczeń, ale pochłonięta dawka. Stwierdzenie to jest oczywiste dla higienistów przemysłowych, lecz nie zawsze jest rozumiane przez ekologów. Wynika bowiem z niego, że o skutku zdrowotnym narażenia decyduje iloczyn stężenia i czasu narażenia. Zatem najpoważniejszych skutków zdrowotnych należy oczekiwać w tych środowiskach/ mikrośrodowiskach, w których albo stężenie zanieczyszczeń jest bardzo wysokie (co ma często miejsce na stanowiskach pracy), lub też stężenie to jest nie tak wysokie (ale wyraźnie wyższe od tzw. poziomu tła), lecz czas narażenia jest bardzo długi.

Taka sytuacja ma miejsce w środowisku domowym, gdzie spędza się często ponad 80% doby. Ten, można by rzec banalny wniosek, jest bardzo ważny, gdyż uświadamia konieczność rozszerzenia, a nawet skoncentrowania badań środowiskowych na tzw. środowisku wewnętrznym. Wyniki prowadzonych już ponad dwie dekady badań wskazują, że wciąż rośnie liczba ludzi na świecie, którzy doświadczają pogorszenia stanu zdrowia w pomieszczeniach mieszkalnych i biurowych.

Choroby związane z budynkiem

Syndrom chorego budynku Choroby pojawiające się w następstwie przebywania w nadmiernie zanieczyszczonym środowisku wewnętrznym nazywa się chorobami związanymi z budynkiem (BRI - Building Related Illness), spośród których najbardziej znanymi są z pewnością zatrucie tlenkiem węgla i astma, a także tzw. choroba legionistów (wywoływana zakażeniem bakterią Legionella) oraz gorączka "klimatyzacyjna" (humidifier fever). Do grupy chorób związanych z budynkiem należy także zaliczyć choroby nowotworowe, będące następstwem narażenia na takie substancje rakotwórcze jak dym tytoniowy, azbest, czy też radon i produkty jego rozpadu. Choroby te są skutkiem pochłonięcia dużych dawek ww. substancji, przy czym, przypomnijmy raz jeszcze, o wielkości dawki przesądza zarówno stężenie, jak i czas narażenia. Powstaje jednak pytanie, co będzie się działo z narażoną populacją jeśli dawkę zanieczyszczeń będziemy zmniejszać? Oczywiście odpowiedź organizmu, w skali populacji, przesunie się od poważnych, niekiedy nawet śmiertelnych chorób do mniej wyraźnego pogorszenia stanu zdrowia. Należy się wtedy spodziewać wystąpienia znacznie mniej poważnej w skutkach zdrowotnych, lecz z drugiej strony bardzo uciążliwej - i co ważne - często występującej choroby, którą jest tzw. syndrom chorego budynku (SBS - Sick Building Syndrome).

Syndrom chorego budynku

Charakteryzuje się on zespołem niespecyficznych objawów oraz zróżnicowanymi, jak dotąd niezbyt dobrze poznanymi problemami zdrowotnymi. Objawy zdrowotne syndromu chorego budynku można podzielić następująco:

- objawy ogólne (ból głowy, nienaturalne zmęczenie, przygnębienie, zawroty głowy),

- podrażnienie błon śluzowych (suchość lub podrażnienie oczu, nosa, gardła, utrudnione oddychanie),

- objawy skórne (przesuszenie, zaczerwienienie, złuszczanie naskórka na twarzy, rękach, uszach).

Występujący w definicji omawianych jednostek chorobowych pewien brak precyzji powodował w pewnym okresie podważanie zasadności związku przyczynowo-skutkowego obserwowanych symptomów z jakością środowiska pomieszczeń. Należy zatem podkreślić, że chociaż niezbędne są dalsze badania problematyki SBS, to na podstawie przeprowadzonych dotąd wielu badań epidemiologicznych zostało bezsprzecznie dowiedzione, że znaczna część pracowników biurowych doświadcza często opisanych wyżej objawów, które mijają lub znacznie zmniejszają się po opuszczeniu budynku.

W tabeli podano, przykładowo, częstotliwość występowania różnych objawów SBS w krajach skandynawskich. Jak widać, omawiane objawy częściej występują w pomieszczeniach biurowych niż w mieszkaniach i wyraźnie częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn, co, jak dotąd, nie zostało wyjaśnione.

Jakie substancje należy wiązać z SBS? Dotychczasowe badania wskazują, że najczęściej syndrom chorego budynku wywołują bioaerozole, przede wszystkim zawieszone w powietrzu grzyby mikroskopijne i bakterie, oraz lotne związki organiczne. Zanieczyszczenia te mogą być emitowane ze źródeł wewnętrznych bądź mogą migrować ze środowiska zewnętrznego. W USA najpoważniejszym bezpośrednim czynnikiem sprawczym SBS są wadliwe urządzenia klimatyzacyjne. Z jednej strony, w wielu starych budynkach biurowych, wybudowanych lub wyremontowanych w okresie kryzysu energetycznego, systemy wentylacyjne nie zapewniają wystarczająco dużego dopływu świeżego powietrza (zalecana ilość wynosi 0,6 m3/min × osoba), a z drugiej strony, kanały wentylacyjne mogą stanowić doskonałe mikrośrodowisko do rozwoju bakterii i grzybów mikroskopijnych, zwłaszcza w przypadku dystrybucji silnie nawilżonego powietrza. Badania przeprowadzone w rejonie Zatoki San Francisco wykazały, że w tzw. zdrowych budynkach biurowych, w których zainstalowano klimatyzację pomieszczeń, zaobserwowano wśród pracowników znaczny wzrost niekorzystnych objawów ze strony układu oddechowego, oczu, skóry i innych, w porównaniu do liczby takich objawów u osób przebywających w pomieszczeniach wietrzonych naturalnie. Wyniki tych badań wskazują, że ilość symptomów ze strony układu oddechowego oraz objawów skórnych może wzrastać trzykrotnie na skutek sztucznej klimatyzacji. Interesująca jest również analiza wyników badań przyczyn pogorszenia się jakości powietrza, przeprowadzonych w ponad stu biurowcach w Kalifornii. Jak się okazało, w 33 budynkach stwierdzono istnienie wewnętrznych źródeł zanieczyszczeń, a w 23 przypadkach wykazano obecność zewnętrznego źródła emisji. Jednocześnie w 94 biurowcach powodem (jednym z kilku, bądź jedynym) złej jakości powietrza była praca urządzeń klimatyzacyjnych. Okazało się przy tym, że w niemal wszystkich biurowcach systemy klimatyzacyjne nie były odpowiednio konserwowane, a w ponad połowie badanych budynków instalacja klimatyzacyjna była wadliwie zaprojektowana!

Problematyka występowania syndromu chorego budynku w Polsce jest, jak dotąd, słabo rozpoznana. Wynika to prawdopodobnie z dwóch powodów. Po pierwsze, objawy SBS są lekceważone zarówno przez pracowników, jak i pracodawców, a niektóre symptomy, np. zmęczenie, przygnębienie, czy bóle głowy są traktowane jako całkowicie niepoważne dolegliwości, które nawet opinia publiczna skłonna jest wiązać raczej z innymi przyczynami niż ze złą jakością powietrza w budynku. Drugim powodem jest zdecydowana dominacja wentylacji naturalnej w pomieszczeniach mieszkalnych i biurowych. Tym niemniej Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu rozpoznał syndrom chorego budynku w kilku badanych grupach pracowników biurowych. Wydaje się, że ze względu zarówno na szybkie powiększanie się liczby budynków z mechaniczną wentylacją i klimatyzacją, jak i z powodu lepszej świadomości zagrożeń zdrowotnych pracowników biurowych, liczba zarejestrowanych przypadków syndromu chorego budynku będzie w Polsce szybko wzrastać. Sprostanie tym problemom wymaga zorganizowania odpowiedniego przeszkolenia dla higienistów przemysłowych i pracowników służby zdrowia.

dr Józef S. Pastuszka
Instytut Medycyny Pracy
i Zdrowia Środowiskowego
w Sosnowcu

Dodaj swój komentarz


anka: dzieki za wiadomosci o SBS przydadza sie na ezgamin (2004-06-13)

Ilona Nowak: Dziękuję Wam za ten ciekawy artukuł..W Polsce mało mówi sie na ten temat. W przedsiębiorstwach, gdzie zakładana jest klimatyzacja powinni być szkoleni lub informowaniu BHP-owcy o grożących chorobach z tytułu zaniedbań jej nieczyszczenia.Ja od 4 lat pracuję w pomieszczeniu klimatyzowanym. Od końca 2003 r zaczęły się problemy z moim zdrowiem /zaznaczam ,że wcześniej nie chodziłam na zwolnienia/ , częste bóle głowy, zapalenia oskrzeli i płuc. W samym tylko 2004 r ok 5 m-cy byłam na zwolnieniu / obecnie też jestem z uwagi na powikłania po zapaleniu oskrzeli/. Przychodziłam z pracy / pracuję po 12 godz./ i nagle dostawałam drgawki z temp. 40 stop.C. Lekarz ani ja nie wiedzieliśmy co jest przyczyną zapadania na choroby górnych dróg oddechowych. Po przeczytaniu Waszego art. wiem co mi dolega / ustaliłam, że klimatyzacja nie była czyszczona od 4 lat/. Nie wiem tylko jak przekonać przełożonych, że nie mogę pracować w takim pomieszczeniu i czym są spowodowane moje dolegliwości. Mam nadzieję, że po przeczytaniu Waszego art. będą mieli inne spojrznie. Łączę wyrazy szacunku. Ilona z Łodzi (2004-12-30)

Krzysiek: Ja również dziękuję za fachowy artykuł. Serdeczne pozdrowienia dla Pana dr. Pastuszki. (2011-06-24)

bebe: Problem jest naprawdę poważny. Wszystkie centra handlowe są klimatyzowane; pracownicy spędzają tam często 12 godzin w ciągu dnia. Tylko co zrobić, żeby ktoś zwrócił na to uwagę, zastosował jakieś rygory dotyczące przeglądu i czyszczenia klimatyzacji...Trzeba się zdać na sumienie Dyrektora Centrum, który czesto dba, ale o swoją kieszeń, a nie o pracowników (2012-04-22)

Maciej Ś.: (cyt.) "Problem jest naprawdę poważny" - - - - Życie, niestety, nieuchronnie kończy się śmiercią. I z tym się trzeba liczyć. (2012-04-23)

Helena: Pytanie - jeżeli mam uzasadnione podejżenia, że w moim miejscu pracy występuje SBS, czy jest instytucja do któyej mogłabym się zwrócić w kwestii diagnostyki? Mamy swój oddział odpowiedzialny za BHP, czy powinnam ich poprosić o pomoc, czy też zebrać dane/dowody na własną rękę i udać się do zarządu? (2013-07-25)


Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2002

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 41633092