ATEST Ochrona Pracy

21 kwietnia 2021 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Wydarzenia

Wydarzenia

Wydarzenia

Zobacz starsze wydarzenia

  poprzednie   następne  

2021-04-07 11:29

Komunikacja z pracownikami niezbędna przy wprowadzaniu polityki prorodzinnej w firmach


Coraz więcej firm decyduje się na wprowadzanie rozwiązań promujących rodziny z dziećmi, często zapewniając sobie w ten sposób przewagę konkurencyjną na rynku – informuje Prawo.pl. Politykę prorodzinną trzeba jednak wdrażać tak, by nie narazić się na zarzut nierównego traktowania pracowników – przypomina serwis. Zdaniem ekspertów, cytowanych przez portal, wprowadzając politykę prorodzinną w firmie należy przede wszystkim zadbać o komunikację z pracownikami, którym trzeba wytłumaczyć, dlaczego wprowadza się konkretne rozwiązania.
Cytowana jedna z prawniczek w dużej kancelarii opowiada: „Coraz więcej firm decyduje się na wprowadzanie rozwiązań promujących rodziny z dziećmi. Sprzyja temu klimat polityki prorodzinnej i chęć przedsiębiorstw do bycia atrakcyjnym – dla młodych pracowników – pracodawcą na rynku pracy. Rodzice zyskują więc dodatkowe benefity, na które liczyć nie mogą osoby bezdzietne – bez względu na to, czy są singlami, czy żyją w związkach. W zależności od firmy mogą liczyć na dodatkowe dni wolne od pracy, miejsce parkingowe blisko wyjścia, elastyczny czas pracy czy np. wydłużony z 4 do 6 lat wiek dziecka, do którego rodzic nie pracuje w nadgodzinach, czy nie bierze dyżurów w pracy. I choć z tych benefitów tak naprawdę korzystają ich dzieci, to uprzywilejowanie pracowników będących rodzicami często jest powodem konfliktów w firmach. Część koleżeństwa do dziś nie jest wstanie zrozumieć i zaakceptować tego, że jeden z naszych kolegów prawników pracuje od 7:00 do 15:00. Nie siedzi więc w firmie do późna, tak jak oni. I nie pomagają wyjaśnienia, że z pracy nie idzie na siłownię czy basen, lecz do domu, by w opiece nad niepełnosprawnym, leżącym dzieckiem zmienić żonę”.
Kodeks pracy zakazuje dyskryminacji. Jednak dopuszcza różnicowanie sytuacji pracowników w określonych przypadkach, które nie stanowią naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Jedna z takich sytuacji opisana została w art. 183b par. 2 p. 3 k.p. Zgodnie z tym przepisem, zasady równego traktowania w zatrudnieniu nie naruszają działania, proporcjonalne do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji pracownika, polegające na stosowaniu środków, które różnicują sytuację prawną pracownika, ze względu na ochronę rodzicielstwa lub niepełnosprawność.

„W wielu firmach pracodawcy decydują się wprowadzić benefity dla rodziców, bo wiedzą, że są one przedmiotem gry konkurencyjnej na rynku pracy. Zezwalają więc np. na indywidualny rozkład czasu pracy albo na prywatne wyjścia z pracy w pierwszej kolejności rodziców dzieci do określonego wieku, przyjętego w firmie” wylicza dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska. Jak podkreśla, to są działania zgodne z prawem, jednak trzeba je tłumaczyć, by pomimo zgodności takich działań z prawem pracownicy bezdzietni nie poczuli się gorzej traktowani.

Dyskryminowani czują się też rodzice, podkreślając, że mówienie o tym, iż są roszczeniowi i dostają dużo więcej od firm, jest zdecydowanym nadużyciem. Jedna z prawniczek, pracujących w stołecznej kancelarii również podkreśla, że jako matka nie czuje się lepiej traktowana. „Cały czas muszę walczyć o swoją pozycję. Kiedy wróciłam do pracy czułam, że jestem na cenzurowanym. Do tego niekończące się tzw. ciepłe uwagi, że „pewnie tęsknię za małym”, „pewnie mi godzina nie pasuje, bo się spieszę do dziecka”, itp. Oczywiście kolejny problem to choroby dziecka i niekończące się sugestie, że tylko ze mną jest taki problem. W rzeczywistości w firmie sporo osób choruje, są też takie, które opiekują się starszymi rodzicami i jest to akceptowane. A jak chory jest mój syn, to zazwyczaj pracuję równie intensywnie w domu” dodaje pani mecenas.

Dlatego, jak mówi dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska, żeby w firmach nie dochodziło do konfliktów między pracownikami, konieczna jest komunikacja. „Przede wszystkim pracodawca powinien uregulować politykę rodzinną w wewnętrznych procedurach i zadbać o wytłumaczenie pracownikom dlaczego ją wprowadza. Beneficjentami tej polityki są dzieci. Bez odpowiedniej komunikacji może dochodzić do konfliktów, bo pracownicy nie posiadający dzieci lub będący singlami będą mieli poczucie gorszego traktowania a nawet większego obłożenia pracą niż rodzice” zauważa dr Jaroszewska-Ignatowska. Jak podkreśla, atutem takich działań, zwłaszcza w dużych firmach, jest ujednolicenie zasad panujących w różnych oddziałach/zespołach firmy. „Kluczowe jest jednakowe traktowanie pracowników, zwłaszcza gdy skończy się uprzywilejowanie ze względu na wiek dziecka” zastrzega.

Opieka, nie tylko nad dzieckiem, powinna być preferowana zdaniem mec. Magdaleny Januszewskiej, błędem jest ograniczanie dyskusji o polityce prorodzinnej do opieki nad małymi dziećmi. „Powinna ona dotyczyć również opieki nad starszymi lub niepełnosprawnymi członkami rodziny. Problemy na tym tle będą narastać z uwagi na starzejące się społeczeństwo. A nie każdego stać na skorzystanie z opieki instytucjonalnej, nie dla każdego jest ona dostępna, wreszcie nie każdy chce z tej opieki skorzystać” podkreśla. I dodaje „Kiedyś kobiety rodziły dzieci wcześniej. Często też przechodziły na tzw. wcześniejsze emerytury, aby przejąć opiekę nad wnukami lub nad swoimi wymagającymi opieki rodzicami lub teściami. Kobiety rodzą jednak w coraz późniejszym wieku i w momencie, gdy ich rodzice zaczynają wymagać opieki, one najczęściej jeszcze pracują albo mają dzieci, którymi także muszą się zajmować. Starsi z kolei zbyt późno zostają dziadkami, aby podołać wielogodzinnej pomocy przy wnukach. Dlatego na politykę rodzinną należy patrzeć szerzej, udzielając wsparcia nie tylko rodzicom małych dzieci, ale także opiekunom tych członków rodziny, którzy z powodu choroby, niepełnosprawności lub wieku wymagają wsparcia” zaznacza mec. Januszewska.

  poprzednie   następne  

Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2021

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 40570496