ATEST Ochrona Pracy

23 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 5/2016

Cesarsko-królewscy pionierzy polskiej inspekcji pracy (cz. 3)
Ludwik Smyczyński

Ludwik Smyczyński
Ludwik Smyczyński

W drugiej połowie XIX wieku na ziemiach polskich za sprawą władz zaborczych zaczęły powstawać pierwsze urzędy nadzoru nad warunkami pracy. W Galicji władze cesarsko-królewskie w czerwcu 1883 r. powołały inspektorów przemysłowych, z których śląski miał siedzibę w Opawie, a galicyjski we Lwowie, a później również w Krakowie. Pierwszym Polakiem - inspektorem przemysłowym dla Galicji i Bukowiny był Arnulf Nawratil, o którym Roman Adler, autor cyklu "Cesarsko-królewscy pionierzy polskiej inspekcji pracy", pisał w numerze 1/2015 ATESTU. Kazimierza Skrochowskiego, inspektora, który po odrodzeniu się Państwa Polskiego przeszedł z cesarsko-królewskiej inspekcji przemysłowej do polskiej inspekcji pracy autor przedstawił w numerach 6, 7  i  8/2015 ATESTU. Teraz prezentuje sylwetkę Ludwika Smyczyńskiego, którego droga inspektorskiej kariery przebiegała podobnie (jest to rozszerzona wersja artykułu, który ukazał się w ATEŚCIE 5/2016).

Ludwik Smyczyński urodził się we Lwowie 24 sierpnia 1864 r. Był synem Erazma Antoniego (syna Jakuba i Anny z Karpińskich) i Julii z d. Prokop. Ukończył cztery klasy szkoły ludowej, C.K. Wyższą Szkołę Realną we Lwowie, gdzie zdał egzamin maturalny oraz Wydział Budowy Maszyn C.K. Szkoły Politechnicznej we Lwowie, uzyskując, po zdaniu I i II egzaminu rządowego, dyplom inżyniera budowy maszyn (23 lutego 1889 r.). W mowie i w piśmie znał język polski i niemiecki. Służbę w c.k. inspekcji przemysłowej rozpoczął 28 listopada 1893 r.

10 października 1894 r. w Rzeszowie poślubił Marię z d. Klimek, z którą miał sześcioro dzieci.

"Hof- und Staatshandbuch der Österreichisch-Ungarischen Monarchie" z 1899 r. odnotował go jako komisarycznego inspektora przemysłowego (Gew. Insp.) II klasy, wysuniętego na placówkę w Czerniowcach (exponirt in Czernowitz), stolicy księstwa Bukowiny - kraju koronnego cesarstwa Habsburgów, położonego nad Prutem na pograniczu ukraińsko-rumuńskim. W 1910 r. był już inspektorem przemysłowym I klasy XXXVII Okręgu Nadzoru z siedzibą urzędu w Stanisławowie (XXXVII. Aufsichtsbezirk Amtssitz: Stanislau).

W numerze 26 "Gazety Lwowskiej" z 4 lutego 1914 r. ukazała się notatka na temat jubileuszu 30-letniej pracy inspektora przemysłowego Arnulfa Nawratila: "W dniu 1 lutego b.r. odbyła się w biurze c.k. Inspektoratu Przemysłowego we Lwowie, cicha, lecz miła uroczystość: wręczenia pamiątkowego adresu radcy Dworu p. Arnulfowi Nawratilowi z okazyi jubileuszu 30-letniej jego pracy. Zjechali się inspektorowie przemysłowi z Inspektoratów galicyjskich, dziś samodzielni naczelnicy urzędów, niegdyś po raz pierwszy wprowadzani w urzędowanie w inspektoracie tutejszym przez radcę Dworu Nawratila, aby wraz z obecnymi urzędnikami, zajętymi w Inspektoracie lwowskim złożyć jubilatowi życzenia. W ciepłych, serdecznych słowach przemówił do jubilata, imieniem wszystkich urzędników, starszy inspektor ze Stanisławowa, p. Ludwik Smyczyński, poczem wręczono mu skromny adres, pięknie wykonany na pergaminie przez rysownika Archiwum miejskiego, p. Fr. Kowaliszyna, w okładce jego pomysłu. Wzruszony jubilat dziękował w gorących słowach kolegom i urzędnikom za te dowody pamięci i życzliwości".

Czasy krakowskie

1 sierpnia 1914 r. na początku I wojny światowej w ramach ewakuacji L. Smyczyński przyjechał ze Stanisławowa do Krakowa i zamieszkał w Hotelu Francuskim. Rodzinę wraz z dziećmi wysłał do miejscowości Rataji nad rzeką Sazavou w Czechach, gdzie mieszkała jego kuzynka. Od tego czasu działał jako inspektor przemysłowy w okolicach Krakowa. Między innymi uczestniczył w czerwcu 1916 r. w czynnościach c.k. starostwa krakowskiego dotyczących podania Marcina Jarry o "udzielenie pozwolenia na ustawienie nowych maszyn w istniejącym młynie w Podkamyczu", które zakończyło się - m.in. po uwzględnieniu ustaleń jego kontroli z 17 czerwca - pozwoleniem wydanym przez starostwo "pod następującymi warunkami:

1. wszystkie pasy pędne i liny pędne a także pasy pędne kamieni i walców należy zabezpieczyć, zaś nieoszalowaną część koła zamachowego z obu stron oporęczyć przynajmniej 1,5 metra wys.

2. część wału turbinowego przy podłodze należy oszalować zaś tryby cylindrów zakryć.

3. do mieszania mąki należy zastosować automatyczną maszynę, wykluczającą współudział robotników przy mieszaniu mąki.

4. w razie pracy nocnej należy z zewnątrz młyna ustawić drabinę ratunkową komunikującą

z poddaszem i 1 piętrem młyna.

5. na poddaszu młyna należy urządzić wygodne i bezpieczne dojścia do smarowania łożysk elewatorów.

6. instalacyą elektryczną, a właściwie nieurządzoną jeszcze rozdzielnicę należy tak wykonać jak to jest przepisane w »przepisach ochronnych dla zakładów o silnym prądzie« uchwalonych na kongresie elektrotechnicznych w Wiedniu w r. 1899.

7. wychodek należy urządzić w pobliżu młyna nad betonowym dołem kloacznym.

8. Robotnikom należy zabronić nakładania pasów pędnych ręką podczas ruchu oraz smarowania łożysk i maszyn podczas ruchu. Pasy pędne należy zakładać tylko za pomocą stosownych przyrządów wykluczających niebezpieczeństwo wypadku, albo też przy zastanowionym ruchu młyna.

9. do obsługi transmisyi należy używać należycie okutej drabiny, a rzemienne pasy nie mogą wisieć na wale transmisyjnym, lecz na hakach umieszczonych obok kół pasowych.

10. wobec tego, że główny wał transmisyjny nie jest urządzony do wyprzęgania jak to rozporządzenie Minist. z 23 listopada 1905 Dz.u.p. L: 176 wyraźnie przepisuje, należy transmisyę przy najbliższej naprawie lub rekonstrukcji młyna tem urządzeniem uzupełnić.

Po przeprowadzeniu tych robót ma być przeprowadzona urzędowa kolaudacya. Koszta przeprowadzonego dnia 17./6 b.r. dochodzenia w kwocie 42 K 04 h zechce Pan złożyć w c.k. Starostwie.

Przeciw niniejszej rezolucyi wolno odwołać się do c.k. Namiestnictwa w dniach 14-tu na moje ręce. - C.k. Delegat Namiestnika: Fedorowicz w.r."

Warto odnotować, że inspektor Smyczyński dokonał rekontroli młyna w Podkamyczu prawie rok później 2 czerwca 1917 r. Z zachowanego "Arkusza inspekcji (Inspektionsbogen)" tego młyna wynika, że zatrudniał on w tym czasie 1 młynarza i 2 robotników, dysponował jedną turbiną wodną typu Franciszek o mocy 100 KM, budynek był piętrowy, murowany, sufit parteru - żelazobetonowy, schody na I piętro - betonowe, dalej drewniane itd.

W końcu lipca 1917 r. do inspektora Smyczyńskiego zwrócił się c.k. Radca Namiestnictwa z c.k. Starostwa w Bochni w sprawie udziału w Komisji rozstrzygającej prośbę Majera Herciga et. Co. z Wiśnicza Nowego o wydanie "uprawnienia na urządzenie i uruchomienie gorzelni w Leksandrowej". W odpowiedzi inspektor prosił o zawiadomienie, "czy w danym wypadku chodzi o gorzelnię przemysłową, czy też gorzelnię rolniczą, nie podpadającą pod przepisy ustawy przemysłowej". Po odpowiedzi starostwa, "że w niniejszym wypadku rozchodzi się o gorzelnię na wyrób śliwowicy" - inspektor Smyczyński odpisał, aby c.k. starostwo zechciało w ustalonym terminie "oznaczyć miejsce na zebranie się członków Komisji". Jak dalej w warunkach wojennych potoczyła się sprawa gorzelni śliwowicy z Leksandrowej - nie wiadomo...

Ludwik Smyczyński
Okręgowy Inspektor VII Okręgu Inspekcji Pracy w Krakowie, L. Smyczyński (siedzi trzeci od lewej) podczas pierwszego ogólnopolskiego zjazdu inspektorów pracy w styczniu 1921 r.
Ludwik Smyczyński
Warszawski zjazd inspektorów pracy w 1928 r.
L. Smyczyński siedzi pierwszy od lewej.

W odrodzonej Rzeczypospolitej decyzją Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej 1 kwietnia 1920 r. L. Smyczyński został Okręgowym Inspektorem Pracy VII Okręgu Inspekcji Pracy w Krakowie z pensją miesięczną 1420 Mk poL. 

W VII Inspektoracie od 1 kwietnia 1920 r. zatrudniona była jako pomocnik referenta również jego córka Wanda Maria (ur. 19 września 1895 r. we Lwowie), która miała wykształcenie średnie: ukończyła gimnazjum klasyczne i jednoroczny kurs absolwentów szkół średnich przy Państwowej Akademii Handlowej we Lwowie. Władała w mowie i piśmie językami polskim, niemieckim i francuskim. Przed zatrudnieniem w inspekcji pracowała w Galicyjskim Wojennym Zakładzie Kredytowym. Zmarła na gruźlicę w 1923 r., została pochowana na cmentarzu Rakowickim.

W 1925 r. - zgodnie z zaświadczeniem MPiOS wystawionym 20 listopada tego roku w Warszawie - L. Smyczyński "przesłuchał cykl wykładów na kursie Higjeny Ogólnej i Przemysłowej, urządzonym z ramienia Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej i Generalnej Dyrekcji Służby Zdrowia w Państwowej Szkole Higjeny przy Państwowym Zakładzie Higjeny w czasie od 9 do 22 października (...) oraz uczestniczył w zwiedzaniu wzorowych zakładów przemysłowych".

31 grudnia 1930 r. został przeniesiony w stan spoczynku. Według tradycji ustnej, zachowanej w jego rodzinie, jako inspektor okręgowy utrzymywał się jedynie z pensji i nie dorobił się majątku. Po przeniesieniu w stan spoczynku rodzina Smyczyńskich przeprowadziła się z uL. Siemiradzkiego 17/2, gdzie również była siedziba Okręgowego i obwodowego Inspektoratu Pracy w Krakowie do mieszkania w pobliżu Wawelu. Po zajęciu Krakowa przez niemieckich okupantów faszystowskich rejon ten został wyznaczony jako strefa "tylko dla Niemców" i L. Smyczyński został wysiedlony z mieszkania. Resztę okupacji spędził w domu owdowiałej córki Jadwigi w Makowie Podhalańskim. Zmarł tam na skutek zapalenia płuc w 1945 r.

Rodzina

Tadeusz Ludwik Smyczyński
Tadeusz Ludwik,
starszy syn Ludwika Smyczyńskiego.

Jego najstarszy syn Tadeusz Ludwik (ur. 30 IV 1899 r. w Czerniowcach) w 1917 r. zdał maturę w II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Już w połowie grudnia 1918 r. w załodze sformowanego w Nowym Sączu pociągu pancernego "Smok" wyruszył na odsiecz Lwowa w stopniu podporucznika. Następnie od 20 stycznia do 10 maja 1919 r., dalej w załodze pociągu pancernego, walczył na Wołyniu i Polesiu, za co otrzymał odznakę pamiątkową "W obronie Kresów Wschodnich". W 1920 r. T. Smyczyński służył jako podporucznik artylerii na froncie białoruskim. W latach 1922-23 był dowódcą pociągu pancernego "Paderewski", później kapitanem w 8 pułku artylerii pieszej, a w latach 1938-1939 dowodził 2 Dywizjonem Artylerii Konnej im. gen. Józefa Sowińskiego (2 dak) -pododdziałem artylerii konnej Wojska Polskiego II RP, który stacjonował w garnizonie Dubno pod Rownem na Ukrainie. We wrześniu 1939 r. mjr T. Smyczyński jako dowódca 2 dywizjonu artylerii lekkiej 61 pułku Artylerii Lekkiej w 41 Dywizji Piechoty stacjonował w Siedlcach. Po walkach pod Różanem oraz na Lubelszczyźnie pod Stoczkiem Węgrowskim i Włodawą, okrążone pod Aleksandrowem i Tereszpolem resztki dywizji, zagrożone zbliżającymi się od wschodu oddziałami Armii Czerwonej skapitulowały 26 września.

T. Smyczyński dostał się do niewoli niemieckiej i trafił do oflagu. Po wojnie znalazł się na emigracji w Londynie: jest wymieniony wśród pracowników Biblioteki Polskiej w Londynie. Major T. Smyczyński czuwał nad magazynami Biblioteki, zakończył w niej pracę 31 marca 1966 r. Zmarł 21 kwietnia 1986 r. w stopniu pułkownika. Pochowano go na cmentarzu w Londynie.

Córka Jadwiga Józefina (ur. 30 sierpnia 1903 r. w Stanisławowie) wyszła za mąż za Henryka Jaśkiewicza (ur. 12 listopada 1898 w Gorlicach), inżyniera górnika. H. Jaśkiewicz ukończył II Gimnazjum Klasyczne w Rzeszowie (1917 r.). Studia rozpoczął w wiedeńskiej Akademii Handlowej, ale po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1919 r. przeniósł się do Krakowa, gdzie był jednym z pierwszych studentów utworzonej właśnie Akademii Górniczej. W latach 1920-1922 przerwał studia i służył w odbudowanym Wojsku Polskim. Po powrocie do cywila ukończył studia w Akademii i 3 czerwca 1924 r. uzyskał dyplom inżyniera górnika. Po studiach pracował w okręgu jasielskim jako asystent przy eksploatacji szybów naftowych. Po kilku latach podjął pracę w górnictwie węglowym na Śląsku: najpierw w kopalniach księcia pszczyńskiego Jana Henryka von Pless, kopalni "Jerzy" w Dąbrówce Małej, "Michał" w Michałkowicach, jako kierownik działu robót górniczych, "Hohenlohe-Fanny" na Wełnowcu, a od 1 lipca 1934 r. w kopalni "Wujek" w Brynowie pod Katowicami jako kierownik ruchu. Razem z nim do Katowic przeniosła się jego żona Jadwiga. W tych latach również jej siostra, Maria Smyczyńska mieszkała w Katowicach. Kiedy 26 października 1937 r. o godzinie 8-ej rano w kopalni "Wujek" "na poziomie 540 m nastąpił gwałtowny wstrząs" i - jak można przeczytać w "Gazecie Lwowskiej" nr 246 z 27 listopada 1937 r. - "trzech górników zostało zasypanych zwałami węgla", H. Jaśkiewicz osobiście kierował energiczną akcją ratowniczą, "w której wyniku w ciągu dwóch godzin wszystkich zasypanych górników wydobyto żywych na powierzchnię. Okazało się, że jeden z nich jest ciężko ranny, a dwaj inni lżej. Ofiary (...) wypadku odwieziono do lecznicy brackiej w Katowicach". Tymczasem "około godziny 10-ej nastąpił drugi wstrząs. Kierujący akcją inż. Jaśkiewicz i sztygar Nowak zasypani zostali zwałami węgla, które oberwały się ponownie na tym samym odcinku. Po godzinie dalszej akcji kolumna ratownicza wydobyła spod gruzów obie ofiary katastrofy. Kierownik kopalni "Wujek" inż. Jaśkiewicz zmarł na skutek odniesionych ran. Zwłoki jego odwieziono do kostnicy w Katowicach. Stan sztygara Nowaka nie budził obaw. "Na miejsce katastrofy udał się delegat władz górniczych, celem przeprowadzenia dochodzeń". Inż. Jaśkiewicz pośmiertnie został odznaczony Medalem za Ratowanie Ginących. Środowisko górnicze uhonorowało go manifestacyjnym pogrzebem. Inż. H. Jaśkiewicz był działaczem m.in. Związku Rezerwistów i Ligi Morskiej. Wdowa po nim, Jadwiga, wkrótce przeniosła się do Makowa Podhalańskiego, gdzie zamieszkała we własnym domu. Tam przetrwała wojnę i okupację hitlerowską, udzielając schronienia ojcu, L. Smyczyńskiemu. Po wojnie wróciła do Katowic i była nauczycielką w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego.

Stanisław Andrzej Smyczyński
Stanisław Andrzej,
młodszy syn Ludwika Smyczyńskiego.
Maria Seweryna Smyczyńska
Maria Seweryna,
córka inspektora Smyczyńskiego.

Drugi syn L. Smyczyńskiego, Stanisław Andrzej (ur. 29 stycznia 1905 r. w Stanisławowie) jako podporucznik walczył w 2 dywizjonie pociągów pancernych podczas walk Grupy Operacyjnej "Boruta" w kampanii wrześniowej. W 1940 r. brał udział w walkach 1 dywizji grenadierów we Francji. Po wojnie znalazł się na emigracji w Argentynie. Był wydawcą "Nowego Kuriera" ("Nuevo Mensajero"), który ukazywał się w Buenos Aires od lipca 1947 do stycznia 1949, redagowanego przez Witolda Ipohorskiego-Lenkiewicza. Tygodnik zaprzestał działalności w rezultacie walk wewnętrznych na emigracji, w których redaktor "Kuriera..." atakował Mieczysława Arciszewskiego, reprezentanta rządu polskiego w Londynie. Po likwidacji gazety wrócił do Londynu. Zmarł w latach 80-ych XX w.

Córka, Maria Seweryna (ur. 11 grudnia 1907 r. w Stanisławowie) szkołę powszechną i gimnazjum ukończyła w Krakowie, gdzie jednocześnie uczyła się gry na fortepianie w Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego, jako uczennica Wiktora Łabuńskiego do 1928 r. W czerwcu 1928 r. zdała maturę w Krakowie, a następnie była wychowanką Egona Petriego, niemieckiego pianisty i pedagoga pochodzenia holenderskiego, który od roku 1926 osiadł w Zakopanem, gdzie do wybuchu wojny w 1939 r. przeprowadzał latem i jesienią sesje oraz kursy mistrzowskie dla grupy wstępnie wybranych studentów fortepianu. Petri ofiarował jej swoją fotografię z podpisem Niewiernej uczennicy - wierny nauczycieL. Od 1929 r. uczyła się w Państwowym Konserwatorium Muzycznym w Katowicach. Wystąpiła wówczas z koncertem fortepianowym z orkiestrą symfoniczną w Katowicach (1931 r.). 15 sierpnia 1932 r. uzyskała dyplom ukończenia Wydziału Fortepianu Państwowego Konserwatorium Muzycznego w Katowicach. W latach 1932-1936 kontynuowała studia fortepianowe za granicą u Erwina Schulhoffa w Pradze. W styczniu 1934 r. inż. Ludwik Smyczyński uzyskał dla córki w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego 100 zł miesięcznego stypendium. W okresie nauki w Czechosłowacji występowała w koncertach fortepianowych, które organizowała Jednota Slovanskych Žen w Pradze (1932-1936). Pierwszy recital fortepianowy dała w Pradze w 1934 r., podczas którego poznała swojego przyszłego męża, Eligiusza Mieczysława Falęckiego. W 1935 r. miała recitale fortepianowe w Krakowie (Sala Saska) i Katowicach. W 1936 r. podjęła pracę pedagogiczną w Państwowym Konserwatorium Muzycznym w Katowicach. Dała też dwa recitale fortepianowe w Krakowie dla Związku Młodych Muzyków. W latach 1936-1938 grała w audycjach dla Polskiego Radia. W 1937 r. wyszła za mąż za Mieczysława Falęckiego, syna Stefana i Marii z d. Wodzińskiej. W tym samym roku miała drugi koncert z orkiestrą symfoniczną w Katowicach. W latach 1938-1939 podczas dalszych studiów pianistycznych pod kierunkiem prof. Bolesława Woytowicza opracowała obszerny repertuar koncertowy - tak "solistyczny jak i symfoniczny". Jak podkreślił w swojej opinii z 1958 r. prof. Woytowicz "w czasie studiów wykazała bardzo wielkie zdolności wirtuozowskie oraz znaczny stopień samodzielności". W rezultacie - po przeprowadzce do męża do Warszawy - otrzymała zaproszenia do koncertów symfonicznych z Filharmonii Warszawskiej i Poznańskiej. W tym czasie uczyła w warszawskiej Szkole Muzycznej im. Caroliniego. Realizację koncertów w filharmoniach uniemożliwił wybuch wojny. Pod niemiecką okupacją faszystowską do chwili likwidacji szkoły przez Niemców w 1940 r. uczyła u Caroliniego. Później prowadziła tajne nauczanie dla swoich uczniów. Jej mąż, inż. E.M. Falęcki, ps. Kwiatkowski, działał w konspiracji od 1939 r. do 1944 r. w Okręgu Warszawskim Armii Krajowej, pełniąc służbę w I Obwodzie "Radwan" (Śródmieście). Przed Powstaniem Warszawskim w stopniu porucznika rezerwy dowodził 24 kompanią II Rejonu "Narew" Wojskowej Służby Ochrony Powstania, a następnie walczył w 6 kompanii zgrupowania "Kryska" na Czerniakowie. Wydostał się z Warszawy przepływając Wisłę.

Po okupacji wróciła na Śląsk: w 1945 r. pracowała w Państwowej Szkole Muzycznej w Bytomiu i Instytucie Muzycznym w Zabrzu, a od stycznia 1946 r. - w Państwowym Liceum Muzycznym w Katowicach. W 1947 r. dała recitale fortepianowe w Bytomiu, Warszawie i Lądku Zdroju. W marcu 1948 r. występowała z koncertem w poznańskim Teatrze Nowym podczas recitalu instrumentalno-wokalnego. Jeszcze w tym samym roku wystąpiła z recitalem w Karlovych Varach. W latach 1948-1953 jej uczennicą była Barbara Halska. W 1949 r. odbyła 30 recitali chopinowskich na terenie województwa śląsko-dąbrowskiego. Rok później przeszła na etat wykładowcy w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach. Po przerwie - w 1953 r. dała recital w Katowicach, a rok później - dwa koncerty symfoniczne w Bielsku. Dnia 6 grudnia 1954 r. Minister Kultury i Sztuki przyznał jej tytuł zastępcy profesora na czas pełnienia funkcji dydaktycznych i naukowych. W 30-tą rocznicę utworzenia Akademii była adiunktem w klasie fortepianu.

W 1958 r. dała koncert w Ognisku Polskim w Londynie. Po powrocie, w czerwcu 1959 r. zwróciła się do Senatu PWSM w Katowicach o przydzielenie studentów na kierunku "fortepian główny". Pisała wówczas: "mam świadomość pełnych kwalifikacji pedagoga i muzyka". W roku akademickim 1959/1960 była prodziekanem II wydziału PWSM. Informator Nauki Polskiej za 1962 r. wymieniał ją wśród wykładowców Wydziału Kompozycji, Teorii i Dyrygentury obok takich mistrzów, jak Adolf Dygacz czy Karol Stryja. W latach 1962/3-1963/4 była prodziekanem wydziału IV PWSM. W styczniu 1963 r. zwróciła się do władz uczelni o otwarcie przewodu habilitacyjnego i w kwietniu tego roku uzyskała opinię pozytywną prof. B. Woytowicza, kierownika Katedry Pianistyki PWSM, nauczyciela m.in. Wojciecha Kilara, współtwórcy "śląskiej szkoły kompozytorów". W październiku i listopadzie 1966 r. dawała koncerty w Strond i Polish Cultural Institute w Londynie transmitowane przez BBC. W listopadzie 1968 r. otrzymała indywidualny dyplom Nagrody Ministra Kultury i Sztuki III stopnia "za szczególne osiągnięcia w dziedzinie pracy dydaktycznej i organizacji procesu dydaktycznego". Wśród wychowanków Akademii Muzycznej w Katowicach prof. Maria Smyczyńska-Falęcka uchodziła za "całkowicie oryginalną postać".

Po wojnie jej mąż mgr inż. M. Falęcki był w latach 1977-1981 dyrektorem Branżowego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Maszyn Elektrycznych w Katowicach, znanego jako KOMEL z oddziałami w Bielsku-Białej, Cieszynie, Tarnowie, Tarnowskich Górach i Żychlinie. Zmarł w Katowicach 5 lipca 1982 r.

M. Smyczyńska-Falęcka zmarła 23 listopada 2000 r. w Katowicach, pochowana została na cmentarzu w Bogucicach.

Jej synem, a wnukiem Ludwika Smyczyńskiego jest znany historyk, prof. Tomasz Falęcki, wykładowca Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie i Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu - oddział w Chorzowie, autor takich m.in. opracowań, jak: "Z problematyki niemieckiego szkolnictwa mniejszościowego w województwie śląskim w latach 1926-1928" (1965), "Niemieckie szkolnictwo mniejszościowe na Górnym Śląsku w latach 1922-1939" (PWN, Kraków 1970), "Powstańcy śląscy 1921-1939" (Uniwersytet Wrocławski, 1991), "Tablice do nauki czytania pisma neogotyckiego dla początkujących" (Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2000), "O narodowe oblicze katolickiego życia kościelnego na Górnym Śląsku: Polska, Stolica Apostolska, Niemcy, 1919-1922" (Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków, 2003), czy - wspólnie z prof. Edwardem Długajczykiem - "Archiwum państwowe w Katowicach, 1932-1997" (Archiwum Państwowe, Katowice, 1997). Z jego wspomnień wynika, że po wyjeździe z Warszawy tuż przed wybuchem Powstania wraz z matką znalazł w Krakowie życzliwe przyjęcie w mieszkaniu dr. Hugona Bartoneca, przedwojennego inspektora pracy w Bielsku, Krakowie i Bydgoszczy. W katowickim mieszkaniu prof. Falęckiego zachowały się pamiątki rodzinne - w tym m.in. po L. Smyczyńskim.

Najmłodsza córka L. Smyczyńskiego, Zofia Maria (ur. 7 maja 1909 r. w Stanisławowie) primo voto Niedźwiedzka, secundo voto - Michalik była absolwentką Wyższej Szkoły Handlowej w Krakowie. Przed wojną pracowała jako nauczycielka.

Była żoną kpt. lotnika Kazimierza Niedźwiedzkiego (24.01.1899-18.08.1940), który po kampanii wrześniowej przez Francję trafił do dywizjonu 303 w Anglii. Z. Niedźwiedzka w 1940 r. uzyskała paszport Generalnej Guberni do Włoch i z Rzymu przedostała się do Francji. Następnie znalazła się w Anglii. Jej pierwszy mąż zginął w stopniu majora w walkach nad Anglią (pochowany na cmentarzu Sutton Bridge, St. Matthew). Po śmierci męża została dyrektorką utworzonego 1 lutego 1941 r. humanistycznego gimnazjum żeńskiego im. Marii Curie-Skłodowskiej dla dziewcząt polskich mieszkających w Wielkiej Brytanii po przeniesieniu go z gościnnych murów zamku królów szkockich w Scone Palace, koło Perth do Dunalastair House koło Kinloch Rannoch nad rzeką Fummel (hrabstwo Perth). Zmarła 22 lutego 1995 r., pochowana na cmentarzu w Pwllheli.Koniec


Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2016

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32483793