ATEST Ochrona Pracy

16 września 2021 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 7-8/2021

Z historii OSPSBHP (cz. 1)

Rozpoczynamy publikację historii Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, spisanej przez Henryka Karczowskiego, wieloletniego działacza tej organizacji. Autor zastrzega, że opracowanie historii OSPSBHP wymaga dotarcia do materiałów źródłowych, bezstronności i dokładności, można bowiem pominąć wiele faktów, starań ludzi zacnych, którzy przyczynili się do utworzenia i działalności organizacji. Dlatego zwraca się do czytelników ATESTU z prośbą o nadsyłanie swoich relacji, zdjęć, kopii dokumentów. Jeśli pojawią się dodatkowe materiały, historia będzie uzupełniania.

Do roku 1992

Od autora
Pracownikiem służby bhp jestem od 1981 r. Kierowałem działem bhp w firmie SPOMASZ Pleszew. Zawsze pasjonowała mnie praca społeczna w organizacjach młodzieżowych, technicznych, związkowych. Będąc pracownikiem służby bhp interesowałem się, jak pracują inni, jak można poprawić warunki pracy w firmie, korzystając z doświadczenia innych zakładów. Miałem do dyspozycji miesięczniki: "Przyjaciel przy Pracy", "ATEST - Ochrona Pracy", "Bezpieczeństwo Pracy". Pisałem artykuły do tych czasopism. Brałem udział w dyskusjach na temat stowarzyszenia i byłem na zjeździe organizacyjnym OSPSBHP w Warszawie w 1993 r. Przez dwie kadencje byłem członkiem Zarządu Głównego OSPSBHP. Mam opracowania Jadwigi Polaczek, Wacława Gudalewicza oraz Jerzego Wojtasa, dotyczące historii stowarzyszenia. W celu uzupełnienia opracowywanej historii zwracam się z prośbą do członków naszego stowarzyszenia, jak również do tych osób, które działały w naszym stowarzyszeniu o przysłanie kopii swoich materiałów, szczególnie z okresu tworzenia się organizacji.
Henryk Karczowski

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pracowników Służby BHP powstało nie bez przyczyny. Służbę bhp w zakładach pracy oraz w instytucjach nadrzędnych wprowadzono uchwałą Prezydium Rządu nr 592 z sierpnia 1953 r. Należy przypomnieć dotyczące służby bhp uchwały Rady Ministrów nr 333 z 22 listopada 1968 r. i nr 36 z 1 lutego 1974 r. Natomiast ustawa Kodeks pracy z 26 czerwca 1974 r. pomijała całkowicie zapis o służbie bhp. Pracownicy służby bhp byli zdezorientowani. Odczuli to jakby zawieszono w próżni funkcjonowanie służby bhp, ograniczając tym samym możliwość skutecznego działania na rzecz poprawy warunków pracy. Uważali, że brak w Kodeksie pracy zapisu o służbie bhp wywołał u niektórych pracodawców wrażenie całkowitej dowolności w organizacji tej służby. To spowodowało, że zaczęto obciążać behapowców zadaniami niemającymi nic wspólnego z ochroną pracy, co obniżało rangę naszej służby. Traktowano ją jako balast nadmiernie obciążający fundusz płac. To wtedy złośliwcy odczytywali skrót bhp jako "biuro hamowania produkcji". Po głosach krytyki MPiPS wydało wytyczne nr 25 z 6 sierpnia 1985 r. w sprawie służby bhp. Były to tylko pozory załatwienia problemu, wytyczne traktowano jako apel do pracodawców o właściwe traktowanie służby bhp. Sytuacja znacznie poprawiła się po uchwaleniu 23 marca 1991 r. ustawy wprowadzającej do Kodeksu pracy art. 2071 (czyli po prostu służbę bhp), a następnie wydaniu przez Radę Ministrów uchwały nr 14 z 18 lutego 1992 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy. Te przepisy spowodowały, że w zakładach pracy zaczęto poważniej traktować służbę bhp. Zmiany to nie była wyłączna inicjatywa rządzących, ważny był też głos środowiska. Na łamach miesięczników branżowych toczyły się dyskusje, wskazywano na niedoskonałość przepisów. Z jednej strony organa rządowe twierdziły, że i tak mamy za dużo uprawnień, z drugiej natomiast tytuły artykułów w prasie branżowej alarmowały: degradacja finansowa specjalistów bhp, zmienić podporządkowanie służby bhp, chłopiec do bicia, jak zwiększyć rangę służby bhp, czy warto być behapowcem.

Bywało, że zmuszano do bycia behapowcem lub za karę kierowano do tej pracy. Mało było przypadków, że z przekonania, po zdobyciu odpowiedniej wiedzy obejmowało się tę służbę. Jednakże często, gdy już ktoś poznał tę prace, jej cel, to zapalał się do niej, angażował w całości, doceniał potrzebę swojego działania wśród załóg pracowniczych.

Należy pamiętać, że zmiany dotyczące ochrony pracy wynikały również z powodu przeobrażeń politycznych. Godna i bezpieczna praca znalazła się wśród postulatów "Solidarności" i załóg strajkujących w latach osiemdziesiątych. Pracownicy służby bhp angażowali się w te demonstracje, bowiem często warunki pracy występowały jako podstawowe postulaty tych protestów w zakładach pracy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że dobre prawo dotyczące usytuowania służby bhp musi w konsekwencji mieć wpływ na bezpieczeństwo pracy. Wprawdzie sprawy bezpieczeństwa w zakładach pracy były podnoszone jako priorytetowe, jednak postulaty to jedno a rzeczywistość - drugie. Duże zakłady upadały, nie było funduszy na bezpieczeństwo pracy. Powstawały małe firmy, które chciały utrzymać się na rynku, niejednokrotnie spychając na dalszy plan sprawy bhp. Ważną sprawą okazała się również likwidacja ogniwa pośredniego, czyli funkcjonujących w przemyśle tzw. zjednoczeń. Jakkolwiek o nich mówić, była to platforma spotkań, wymiany poglądów, doświadczeń, interpretacji przepisów, wzajemnych uzgodnień dotyczących m.in. spraw bhp.

Wacław Gudalewicz
Wacław Gudalewicz w 1992 roku
(fot. z archiwum W. Gudalewicza)

W prasie behapowskiej często podnoszono sprawę utworzenia organizacji, która byłaby platformą spotkań pracowników służby bhp, a zarazem organizacją, która rozmawiałaby z władzą. Nie wiedzieliśmy co to ma być - związek zawodowy czy stowarzyszenie? Proponowano nam stowarzyszenie w ramach NOT. Jednak daliśmy sobie z tym spokój, chcieliśmy samodzielności i niezależności. Działania na rzecz powołania stowarzyszenia służby bhp podjął Wacław Gudalewicz. Pierwsze próby rejestracji organizacji behapowskiej (stowarzyszenia) w 1984 r. spełzły na niczym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Zielonej Górze decyzją nr SA.IV-6015/136/84 uznał, że proponowane stowarzyszenie nie odpowiada względom pożytku społecznego, a jeden z byłych ministrów pracy i polityki socjalnej zakwestionował celowość takiej inicjatywy. Były też inne inicjatywy i organizacje służby bhp. Jak donosił ATEST - Ochrona Pracy w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku w ramach NOT istniało Stowarzyszenie Inżynierów i Techników BHP, które w okresie "błędów i wypaczeń" zlikwidowano. Przy oddziałach wojewódzkich NOT istniały komitety ergonomii i ochrony pracy. W 1988 r. zarejestrowano w Warszawie Stowarzyszenie Ochrony Pracy. Natknąłem się również na artykuł w "Przyjacielu przy Pracy" informujący, że w lutym 1990 r. zostało zarejestrowane Stowarzyszenie Inżynierów i Techników BHP w Bydgoszczy. Natomiast 22 października 1992 r. zostało zarejestrowane Stowarzyszenie Pracowników Służb BHP w Łodzi. Pierwszym prezesem został Henryk Dombrzalski. Jest to lokalne stowarzyszenie grupujące pracowników służby bhp z terenu Łodzi. Może były i inne organizacje tego rodzaju na terenie kraju. Myślę, że czytelnicy przypomną nam o tym.

Wracając do działań, które poprzedziły powołanie OSPSBHP - Wacław Gudalewicz, konsekwentny w swoim działaniu, nie zniechęcił się negatywnymi opiniami, lecz rozpoczął żmudną pracę zbierania dokumentacji prasowej i fotograficznej, dotyczącej pogarszających się warunków pracy, wpływu służby bhp na możliwą poprawę, a następnie opracował obszerny materiał, którym zainteresował Radę Ochrony Pracy.

Początki stowarzyszenia

Lata 1992-1993 to był trudny okres organizowania się. Wacław Gudalewicz pracował w Przedsiębiorstwie Spedycji Międzynarodowej C. Hartwig w Warszawie jako specjalista ds. bhp. Od dawna działał na rzecz powołania organizacji behapowskiej. Burzliwe lata dziewięćdziesiąte pozwalały na więcej w zakresie powoływania różnych organizacji społecznych i gospodarczych. Jak pisał Paweł Murawski w "Przyjacielu przy Pracy", Wacław Gudalewicz, kiedy nabrał pewności o usunięciu wszelkich barier uniemożliwiających integrację pracowników służby bhp, zredagował list, w którym zamieścił informacje o podjęciu starań w sprawie powołania stowarzyszenia i o wcześniejszych nieudanych próbach w tym zakresie. Ukazał również negatywne nastawienie pracodawców do spraw bhp i jego skutki. List ten, który został przesłany m.in. do prezydenta RP, do wszystkich ministerstw, wszystkich urzędów wojewódzkich, Głównego Inspektoratu Pracy

i central związkowych, zawierał również prośbę o wsparcie inicjatywy utworzenia stowarzyszenia i o podanie propozycji ewentualnej współpracy. We wspomnianym artykule przytoczono wypowiedzi dyrektora gabinetu Ministra Łączności, dyrektora Biura Pracy przy urzędzie wojewódzkim w Skierniewicach, wojewody szczecińskiego i kaliskiego. Cytowany szef kancelarii Prezydenta RP uważał, że wniosek w sprawie powołania stowarzyszenia, który kiedyś napotkał na szereg trudności natury zarówno formalnoprawnej, jak i organizacyjnej, należy przyjąć z uwagą. Jest to bowiem przejaw wyzwalania się oddolnej społecznej inicjatywy, która stawia sobie za cel uczynienie miejsc pracy bardziej bezpiecznymi, a organizacja będzie służyła dobru zarówno pracowników, jak i pracodawców.

Dzięki takim pozytywnym reakcjom Wacław Gudalewicz i inni pracownicy służby bhp, którzy współdziałali w sprawie powołania stowarzyszenia, zorientowali się, że wreszcie nadszedł czas na finalizowanie sprawy. W miesięczniku "Przyjaciel przy Pracy" nr 7 i 8/1992 ukazał się apel W. Gudalewicza. Zwrócił się w nim do behapowców w całym kraju: "Obecnie mamy już zupełnie inną sytuacje społeczno- -polityczną i gospodarczą oraz uregulowany status służby bhp i sądzę, że powołanie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP będzie odpowiadać względom pożytku społecznego, jak również będzie korzystne dla wszystkich pracowników służby bhp. W związku z powyższym proszę, jako inicjator grupy założycielskiej, o zgłaszanie woli przynależności do stowarzyszenia pracowników służby bhp listownie na adres PSP C. Hartwig Warszawa."

Należy tu podkreślić pomoc "Przyjaciela przy Pracy", który na swoich łamach przekazywał wszystkie wiadomości, listy, komentarze dotyczące powołania stowarzyszenia. Do 10 września 1992 r. wpłynęło 120 zgłoszeń z wpłatami po 100 tysięcy złotych (starych). Pierwsze zgłoszenia nadesłali: Wiesław Śliwa z Kielc, Zdzisław Sztejner ze Sztumu, Romuald Durecki z Opola, Sławomir Ciołek z Lublina, Janusz Paździor z Krakowa, Renata Smacka z Wrocławia, Henryk Karczowski z Pleszewa, dr inż Stanisław Bednarz z Otwocka. 9 października 1992 r. w siedzibie Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej odbył się zjazd grupy założycielskiej w celu zaopiniowania opracowanego przez W. Gudalewicza statutu stowarzyszenia i podjęcia uchwały o złożeniu w sądzie wniosku o rejestrację. Po analizie i wprowadzeniu zmian 30 października 1992 r. W. Gudalewicz złożył wniosek do VII Wydziału Cywilnego Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Do wniosku dołączył statut stowarzyszenia zgodny z ustawą o stowarzyszeniach.

Wyciąg z rejestru stowarzyszeń
Wyciąg z rejestru stowarzyszeń - informacja na temat OSPSBHP w 1993 roku

W "Przyjacielu przy Pracy" nr 3/1993 W. Gudalewicz poinformował, że Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pracowników Służby BHP zostało zarejestrowane: 7 stycznia 1993 r. uprawomocniła się sentencja wyroku sądu o powołaniu OSPSBHP (sygnatura akt NS.Rej ST759/92r.). Następnie stwierdził, że "teraz wszystko zależy od nas wszystkich i musimy liczyć tylko i wyłącznie na siebie oraz na naszą wiedzę i doświadczenie". Złożył też podziękowania za radę i pomoc: Jerzemu Kowalskiemu - dyrektorowi Departamentu Warunków Pracy w MPiPS, Sylwii Czekałowicz z firmy PROERGO i Karolowi Rudniewskiemu z "Przyjaciela przy Pracy".

Pierwszy zjazd członków OSPSBHP odbył się 2-3 kwietnia 1993 r. w gmachu Związku Zawodowego Metalowcy w Warszawie. Przybyło ok. 200 pracowników służby bhp z całego kraju. Uczestniczyłem w tym zjeździe. Obecni byli goście: Jerzy Kowalski - dyrektor Departamentu Warunków Pracy w MPiPS, Maciej Prószyński - wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pracy, Andrzej Glapiński - zastępca Głównego Inspektora Pracy. Referat programowy wygłosił Wacław Gudalewicz. Prawie jednogłośnie wybrano go na prezesa i powołano 21-osobowy Zarząd Główny. W skład pierwszego prezydium ZG weszli: Wacław Gudalewicz, Tadeusz Kuran, Romuald Durecki, Bogdan Bogdański, Piotr Dymowski, Jan Czajka, Zenon Galewski, Anna Jarzębska, Grażyna Niedzielska, Zdzisław Pawlik, Andrzej Stankiewicz; pozostali członkowie zarządu: Tadeusz Buczkowski, Andrzej Brygoła, Sławomir Ciołek, Jerzy Janicki, Norbert Kamka, Mieczysław Kurec, Ryszard Leżański, Mirosław Obremski, Jadwiga Polaczek, Maryla Stelmachowicz. Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej została Irena Wiśniewska, przewodniczącym Głównego Sądu Koleżeńskiego - Janusz Ronda. Uczestnicy byli nieco zdegustowani samym zjazdem, gdyż organizatorzy podczas wyborów nie ustrzegli się błędów protokolarnych i proceduralnych. Jednak przeważał optymizm i radość, że sprawa została załatwiona - działało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pracowników Służby Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Koniec


Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2021

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 43247553