ATEST Ochrona Pracy

22 października 2021 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 9/2021

Omówienie konferencji dotyczących wpływu COVID-19 na bhp

Aktualnie, gdy w skali globalnej trwają dywagacje kiedy i w jakim zakresie świat będzie musiał zmierzyć się z kolejną falą pandemii COVID-19, wydaje się oczywiste, że pojawienie się powszechnego zagrożenia w postaci wirusa SARS-CoV-2, powinno również zostać uwzględnione we wszelkiego rodzaju działaniach mających na celu zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy osobom ją wykonującym.

tekst:
Bogdan Solawa
specjalista zajmujący się ustalaniem okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, laureat ZŁOTYCH SZELEK

fot. Pexelsfot. Pexels

Oczywistość ta znajduje obecnie odzwierciedlenie w licznych inicjatywach politycznych, gospodarczych, naukowych i społecznych podejmowanych zarówno w skali makro na poziomie poszczególnych państw i instytucji międzynarodowych, jak i w obrębie najmniejszych organizacji, takich jak - przykładowo, w kontekście pracy - mikroprzedsiębiorstwa. Kolejnym truizmem w tym zakresie jest stwierdzenie, że związane z tym wirusem zagrożenie biologiczne w pierwszej kolejności powinno być uwzględnione tam, gdzie prawdopodobieństwo występowania tego czynnika w kontekście narażenia zawodowego jest największe, czyli na przykład w placówkach opieki zdrowotnej. Równie powszechnie zadawane było w przestrzeni publicznej pytanie, na ile zagrożenie to powinno zostać uwzględnione w ocenie ryzyka zawodowego we wszystkich innych podmiotach zatrudniających osoby pracujące, które nie realizują zadań niosących ryzyko kontaktu z czynnikiem chorobotwórczym, innymi słowy: gdzie możliwość zarażenia się wynika po prostu z przebywania w tym samym miejscu różnych osób, podobnie jak ma to miejsce w przestrzeni publicznej, czy w przypadku innych, wszelkiego rodzaju relacji społecznych. Znacznie rzadziej natomiast rozważana jest w tym kontekście kwestia dotycząca wpływu pandemii na aktywizację bądź pogłębienie negatywnego oddziaływania na pracowników innych czynników szkodliwych, uciążliwych i niebezpiecznych środowiska pracy. Tym bardziej na pewno warto więc zwrócić uwagę na najistotniejsze treści przedstawione w czasie dwóch międzynarodowych wydarzeń, które miały miejsce w drugiej połowie kwietnia br., a których celem było między innymi dokonanie analizy wpływu pandemii COVID-19 na działania w obszarze oceny ryzyka zawodowego i systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy.

Obchody poświęcone bhp

fot. Pexelsfot. Pexels

Pierwsze z nich to Tydzień Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy - cykl seminariów zorganizowany w dniach od 19 do 23 kwietnia przez portugalski Urząd ds. Warunków Pracy (ACT), w związku z prezydencją Portugalii w Radzie Unii Europejskiej. Drugie to Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia, który rokrocznie organizuje Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP). Cykl "portugalski", który odbywał się pod hasłem "BHP NONSTOP", był poświęcony ocenie wpływu, jaki na zdrowie pracujących w okresie pandemii wywiera wykonywanie czynności zawodowych w formie tzw. telepracy - w tym kontekście analizowane były między innymi zagrożenia chorobami układu mięśniowo-szkieletowego oraz związane z czynnikami psychospołecznymi. Z kolei temat webinarium inaugurującego tegoroczne obchody Światowego Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia to: "Przewiduj, przygotuj się i reaguj na kryzysy - POSTAW NA BHP". Od 2003 r. obchody proklamowanego przez Międzynarodową Organizację Pracy Światowego Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia są organizowane 28 kwietnia, zaś od 1996 roku dzień ten jest obchodzony przez instytucje zrzeszone w Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych z siedzibą w Brukseli jako Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. Znamienne jest, że po raz pierwszy wydarzenie to miało miejsce w przestrzeni wirtualnej. Podobnie - w formule on-line - odbyło się także drugie przedmiotowe spotkanie - można więc zauważyć, że również sposób ich organizacji wpisał się w główne przesłanie, które wybrzmiało w czasie obu konferencji: wpływ pandemii COVID-19 praktycznie na wszystkie kwestie związane z pracą jest ogromny i w ten czy inny sposób odczuwa go każdy, kto w jakikolwiek sposób jest powiązany z aktywnością zawodową. Mimo wielu wspólnych wątków tematyka obu spotkań różniła się jednak znacząco, przede wszystkim ze względu na odmienne cele, które przyświecały organizatorom. Seminarium MOP miało przede wszystkim charakter edukacyjny, co wydaje się zrozumiałe biorąc pod uwagę globalny zasięg działania tej organizacji i co za tym idzie konieczność uwzględnienia bardzo różnego poziomu ochrony człowieka w procesie pracy w poszczególnych krajach. Przykładowo, prelegenci zabierający głos w ramach panelu dyskusyjnego zwracali się do uczestników spotkania za pośrednictwem łączy internetowych z tak różniących się między sobą miejsc na ziemi, jak Nigeria i Singapur czy USA i Turcja. W przypadku wydarzenia organizowanego przez portugalski ACT (odpowiednik Państwowej Inspekcji Pracy w tym kraju) miało ono zasięg kontynentalny i w związku z tym bardziej praktyczny charakter, z założeniem przekazania maksymalnie wielu informacji mających umożliwić odbiorcom podjęcie konkretnych działań prewencyjnych i profilaktycznych w przedmiotowym obszarze.

Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia

fot. Pexelsfot. Pexels

Inaugurując konferencję Międzynarodowej Organizacji Pracy, Guy Ryder, dyrektor generalny tej instytucji, podkreślił, że oprócz zagrożeń związanych z możliwością zarażenia wirusem SARS-CoV-2 istnieje wiele innych, pośrednio związanych z pandemią, wskazał przy tym przede wszystkim na telepracę i w tym kontekście wymienił między innymi czynniki psychospołeczne i ergonomiczne. Stwierdził, że zasadnicze znaczenie dla zapewnienia zdrowego i bezpiecznego środowiska pracy w tym obszarze ma wdrożenie międzynarodowych standardów bezpieczeństwa pracy, a to z kolei wymaga zaangażowania wszystkich interesariuszy poczynając od rządów, przez partnerów społecznych, po pracodawców i pracowników. Konieczność współpracy w obszarze partnerstwa publiczno-prywatnego zauważył także w swoim wystąpieniu Roberto Suarez Santos, Sekretarz Generalny Międzynarodowej Organizacji Pracodawców (IOE), który wskazał, że jednym z obszarów takiej kooperacji może być wspólna organizacja szczepień przez podmioty z sektora publicznego i przedsiębiorców. W podobnym tonie wypowiedział się również Owen Tudor, zastępca Sekretarza Generalnego Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC), nawiązując przy tym do obchodzonego również 28 kwietnia Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy. Podkreślił potrzebę zapewnienia bezpiecznych warunków pracy pracownikom sektora opieki zdrowotnej, którzy niosąc pomoc ofiarom pandemii, narażają swoje zdrowie i życie. Wtórował mu dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), który stwierdził, że w warunkach pandemii cały świat bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje współpracy w kształtowaniu bezpiecznych i zdrowych warunków pracy. Wszyscy zgodzili się, że zapewnienia takich warunków możliwe jest wyłącznie poprzez stworzenie solidnego systemu zarządzania bhp. W kontekście pandemii podkreślono, że takiego systemu nie da się stworzyć ad hoc, natomiast trzeba być zawsze gotowym, aby już istniejące rozwiązania zaadaptować do nowych wyzwań, które pojawiają się na globalnym rynku pracy. Jednocześnie zwrócono uwagę, że aby system zarządzania bhp spełniał swoją rolę, powinien być częścią całego systemu zarządzania organizacją (przedsiębiorstwem), czyli działać w sposób zintegrowany, a nie jako twór budowany niezależnie i funkcjonujący niejako równolegle.

Drugą część spotkania wypełniła dyskusja panelowa, z udziałem: Jeannette Galanis, zastępcy asystenta sekretarza ds. Polityki Bezpieczeństwa i Zdrowia Zawodowego w Górnictwie z USA, Silasa Sng, Komisarza ds. Bezpieczeństwa Pracy i Zdrowia Zawodowego Ministerstwa Zasobów Ludzkich Singapuru, Marii Fernandy Campos, Głównej Inspektor Pracy portugalskiego Urzędu ds. Środowiska Pracy, Selucka Yasara, szefa Sekcji Współpracy Międzynarodowej Tureckiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Pracy i Zdrowia Zawodowego, Krisa De Meestera, Starszego Doradcy belgijskiej Federacji Pracodawców, Maureen Onyię, szefowej sekcji ds. Bezpieczeństwa Pracy i Zdrowia Zawodowego Kongresu Pracy Nigerii.

Dyskusja dotyczyła różnych aspektów wpływu, jaki pandemia COVID-19 wywarła na globalny rynek pracy i - szerzej - światowy system gospodarczy. Na konieczność podejmowania współpracy międzynarodowej w tym obszarze wskazała między innymi Maria Fernanda Campos, która powiedziała, że w panelu dyskusyjnym reprezentuje wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej z racji przewodnictwa Portugalii w Radzie Unii i w tym kontekście podstawowym warunkiem efektywności podejmowanych działań jest wdrażanie w poszczególnych krajach strategii wypracowanych na poziomie europejskim. Perspektywę pracodawców na działanie podmiotów gospodarczych w okresie pandemii przedstawił z kolei Kris De Meester, który również podkreślił, że w tak ekstremalnej sytuacji bezpiecznych warunków pracy nie da się zapewnić poprzez odrębne działania poszczególnych grup interesariuszy. Powołując się na przykład Belgii, powiedział, że podstawowy - z punktu widzenia pracodawców - problem bezpieczeństwa prowadzenia biznesu w nowych warunkach udało się rozwiązać dzięki współpracy pracodawców, pracowników i instytucji publicznych. Podsumowując panel, Maria Fernanda Campos stwierdziła, że z przebiegu dyskusji wyraźnie widać jak istotna dla zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków jest kwestia edukacji dla bezpieczeństwa, zwłaszcza młodego pokolenia. Spotkanie zakończyło wystąpienie Very Paquete-Perdigao, dyrektor Departamentu Zarządzania i Współpracy Trójstronnej MOP, która podkreśliła, że destruktywne działanie pandemii dotknęło ludzi na całym świecie i dlatego, aby uporać się z jego negatywnymi skutkami, konieczna jest współpraca na każdym poziomie: międzynarodowym, krajowym, sektorowym i poszczególnych przedsiębiorstw.

Tydzień Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy

fot. Pexelsfot. Pexels

Wspólnym elementem łączącym oba omawiane spotkania był również udział w obu wydarzeniach Marii Fernandy Campos, portugalskiej Głównej Inspektor Pracy, która w tygodniu poprzedzającym konferencję MOP, uczestniczyła w ww. cyklu webinariów zorganizowanych przez urząd, którym kieruje. Jak to już zostało zasygnalizowane, przy wszystkich podobieństwach wynikających z praktycznie tożsamej tematyki, wydarzenie "europejskie" miało jednak dużo bardziej praktyczny charakter niż to "globalne". Różnice te bardzo wyraźnie widoczne są szczególnie w przypadku spotkania poświęconego ocenie wpływu pandemii na zdrowie pracujących w formie telepracy w kontekście zagrożenia chorobami układu mięśniowo-szkieletowego. Zagadnienia poruszane w części wstępnej tego seminarium ze względu na założony poziom ogólności korespondowały bardziej z tematami omawianymi w ramach Światowego Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia, natomiast jego merytoryczna część dotykała już problemów, które w ramach spotkania MOP nie były poruszane na podobnym poziomie szczegółowości. Maria Teresa Mointinhio De Almeida, przedstawicielka Komitetu Wyższych Inspektorów Pracy, której wystąpienie rozpoczęło pierwszą część spotkania, przywołała w swojej wypowiedzi przykłady wspieranych przez Komisję Europejską inicjatyw, mających na celu poprawę warunków pracy w kontekście zagrożeń ergonomicznych. Wskazała tu między innymi na przewodnik nt. pracy w okresie pandemii COVID-19, obejmujący między innymi kwestię telepracy i związane z nią zagrożenia ergonomiczne, przygotowany w 2020 r. przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU-OSHA). Poinformowała także uczestników seminarium, że Komisja Europejska przygotowuje aktualnie nową strategię w zakresie radzenia sobie z zagrożeniami związanymi z pracą przy monitorach ekranowych. Powiedziała, że prace te zostały wprawdzie zainicjowane w związku z rozwojem technologii informatycznych, ale zostaną w nich również uwzględnione doświadczenia wyniesione z okresu pandemii. Na zakończenie podkreśliła, że aby działania podejmowane w obszarze zapobiegania chorobom układu mięśniowo-szkieletowego związanym z pracą przyniosły pozytywne rezultaty, konieczna jest współpraca wszystkich interesariuszy, poczynając od instytucji publicznych, przez partnerów społecznych i pracodawców, po pracowników.

Bezpieczne i higieniczne warunki telepracy

fot. Pexelsfot. Pexels

Merytoryczną część spotkania rozpoczęła prelekcja Lorenzo Munara, przedstawiciela EU-OSHA, który na wstępie swojego wystąpienia zwrócił uwagę, że aktualnie dostępnych jest wiele opracowań naukowych dotyczących omawianych zagadnień, ale relatywnie niewiele z nich uwzględnia kwestie związane z telepracą. Dodał, że sytuacja w tym zakresie zaczyna się jednak sukcesywnie poprawiać i ze wstępnej analizy bieżącego stanu rzeczy wynika, że w dużo większym stopniu niż w przypadku "normalnej" pracy, zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków telepracy uzależnione jest od zaangażowania w tym obszarze osób kierujących pracownikami.

W tym kontekście wskazał trzy istotne aspekty, na które należy zwrócić uwagę:

- budowanie relacji opartych na zaufaniu między przełożonym, a pracownikiem,

- przedstawienie jasnych celów realizowanej polityki bezpieczeństwa,

- zapewnienie autonomii osobom realizującym zadania w formie telepracy.

Menadżerowie powinni również dawać przykład w kontekście przyjęcia postaw prozdrowotnych przez pracowników - zachęcać ich do aktywności fizycznej i regularnych przerw w pracy, zwłaszcza gdy wykonywana jest przez dłuższy czas w tej samej, wymuszonej pozycji.

Lorenzo Munar podkreślił również kluczowe znaczenie szkoleń, które pracodawca powinien zapewnić zarówno dla pracowników, jak i osób kierujących pracownikami. Szkolenia te powinny obejmować następujące zagadnienia:

- sposób zaadaptowania czynności zawodowych do warunków telepracy, - metody zapewnienia telepracownikom autonomii,

- struktura/podział dnia pracy,

- przestrzeganie przepisów, w tym prawa pracownika do pozostawania off-line,

- instruktaż w zakresie stosowania narzędzi cyfrowych/informatycznych,

- zapobieganie chorobom układu mięśniowo-szkieletowego/promocja prozdrowotnych zachowań w tym kontekście,

- tworzenie fizycznych, organizacyjnych i czasowych granic pozwalających na oddzielenie pracy od życia prywatnego.

Prelegent wskazał także na wynikający z powszechnie obowiązujących przepisów prawa obowiązek aktualizacji oceny ryzyka zawodowego przy wprowadzeniu telepracy. Jak zauważył Lorenzo Munar, pandemia COVID-19 spowodowała, że wiele podmiotów wprowadziło pospiesznie telepracę w trybie improwizowanym, skupiając się na zapewnieniu technicznych możliwości jej wykonania, a mniej uwagi poświęcając jej prawidłowej organizacji w kontekście zdrowia i bezpieczeństwa pracowników. Dla ilustracji tej tezy przywołał wyniki badania ankietowego przeprowadzonego przez EU-OSHA w 27 krajach członkowskich Unii Europejskiej jesienią 2019 r. (jeszcze przed wybuchem pandemii) wskazujące, że nawet w "normalnych" warunkach z oceną ryzyka w kontekście telepracy nie jest najlepiej. Dane te zostały pogrupowane w zależności od liczby zatrudnionych pracowników i wynika z nich, że o ile ocenę ryzyka zawodowego jako taką przeprowadziło 69% przedsiębiorstw zatrudniających do 9 pracowników, 76,8% w grupie od 10 do 49 zatrudnionych, 91% od 50 do 250 zatrudnionych i 95,1% w grupie powyżej 250 pracowników - co daje średnio 75,3%, o tyle w kontekście telepracy liczby te to (odpowiednio): 31,2%, 30,7%, 29,5% i 41,8%, co sumarycznie daje średnio 31,1%. Jednocześnie Lorenzo Munar podkreślił, że agencja, którą reprezentuje, nie tylko diagnozuje problemy, ale także wskazuje sposoby ich rozwiązania. Jak przykład podał propozycję zastosowania działającego on-line narzędzia do samooceny ryzyka zawodowego dla pracowników biurowych "Opti desk" będącego rozwinięciem belgijskiego systemu IDEWE, zaadaptowanego na potrzeby telepracy. Przytoczył również przykłady rozwiązań wprowadzonych w tym zakresie we wrześniu 2020 r. na poziomie "dużych" pracodawców na bazie umów zawartych z działającymi u nich organizacjami związkowymi - wymienił tu sektor bankowy w Hiszpanii i jedną z sieci banków działających we Włoszech. Na koniec swojego wystąpienia przedstawiciel EU-OSHA pokazał na slajdach przykłady prostych ćwiczeń układu mięśniowo-szkieletowego do wykonania w czasie pracy biurowej, w tym w warunkach realizacji telepracy.

Badanie ankietowe - życie z COVID-19

fot. Pexelsfot. Pexels

Kolejnym prelegentem był dr Ivars Vanadzinš, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa Pracy i Zdrowia Zawodowego Uniwersytetu w Rydze, który przedstawił prezentację "Środki zapobiegawcze podejmowane przez pracodawców i dolegliwości bólowe pracowników: wyniki badania ankietowego - życie z COVID-19". Na wstępie dr Vanadzinš przypomniał, że związek pomiędzy używaniem komputera a rozwojem chorób układu mięśniowo-szkieletowego został dobrze rozpoznany i obecnie obszar ten jest uznawany za jeden z podstawowych w kontekście problemów zdrowotnych związanych z tworzeniem bezpiecznego i zdrowego środowiska pracy. Jako główny powód jego negatywnego oddziaływania na zdrowie pracowników wskazał brak rozwiązania najważniejszych kwestii ergonomicznych, co przejawia się głównie poprzez:

- nieprawidłowe projektowanie stanowisk pracy,

- niewłaściwe ustawienia monitora, klawiatury i myszki,

- utrzymywanie nieprawidłowej postawy w czasie pracy,

- niewłaściwe ustawienie wysokości siedziska krzesła i kąta nachylenia oparcia,

- nieprawidłowe oświetlenie strefy pracy,

- podejmowanie intensywnej pracy bez zastosowania przerw.

Prelegent podkreślił, że praca w domu zwykle powoduje nasilenie negatywnego oddziaływania tych czynników na organizm, a dzieje się tak dlatego, że jeżeli praca wykonywana jest w pomieszczeniach pracodawcy, to zwykle stara się on sprostać wymogom przepisów regulujących określone wymogi, czy to przez dokonanie oceny ryzyka zawodowego, czy przez wyposażenie stanowisk pracy w odpowiedni sprzęt. Z kolei pracujący w swoich domach najczęściej sami organizują sobie stanowiska pracy, często używając w tym celu między innymi stołów kuchennych, desek do prasowania, stolików kawowych i zwykłych krzeseł. Na koniec swojego wystąpienia prelegent podsumował wyniki badania ankietowego na temat telepracy, przeprowadzonego na Łotwie w okresie pandemii wśród pracodawców, pracowników i ekspertów, w tym pracowników służby bhp. Z oceny tej wynika między innymi, że:

- w kolejnych latach można spodziewać się znaczącego wzrostu liczby pracowników skarżących się na dolegliwości ze strony układu mięśniowo-szkieletowego,

- negatywne efekty takiego stanu rzeczy mogą być zminimalizowane poprzez zastosowanie przez pracodawców różnego rodzaju środków prewencyjnych, zarówno bezpośrednich jak szkolenia, jak i pośrednich, np. poprzez wsparcie finansowe pracowników w zakupie odpowiedniego sprzętu,

- pracodawcy mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że sytuację można poprawić bez wydatkowania znaczących środków finansowych i należy podejmować działania mające im to uświadomić,

- należy umożliwić organom państwa odpowiedzialnym za inspekcję pracy sprawdzanie warunków pracy również w przypadku telepracowników.

Telepraca a życie prywatne

Pracujący w swoich domach najczęściej sami organizują sobie stanowiska pracy, często używając w tym celu stołów kuchennych, desek do prasowania, stolików kawowych i zwykłych krzeseł.

Ostatnią prelekcję nt. "Telepraca i choroby układu mięśniowo-szkieletowego: co wiemy na ten temat?" wygłosiła prof. Teresa Patrone Cotrim, pracownik naukowy Katedry Motoryki Człowieka Uniwersytetu w Lizbonie, pełniąca również funkcję przewodniczącej Portugalskiego Towarzystwa Ergonomicznego. W swoim wystąpieniu skupiła się na wpływie, jaki telepraca - organizowana często "z potrzeby chwili" w związku z pandemią - wywarła na sferę relacji pomiędzy pracą, a życiem prywatnym telepracowników. Profesor Cotrim opowiedziała między innymi o projekcie naukowym, który zrealizowała w okresie pandemii, obejmującym badanie opinii ponad 300 osób, które w związku z sytuacją epidemiczną musiały podjąć pracę w domu, który wcześniej był dla nich wyłącznie miejscem życia rodzinnego. Omawiając wyniki programu, podkreśliła, że ogólnie rzecz biorąc poziom zadowolenia z telepracy badanych osób w największym stopniu był uzależniony od warunków jej wykonywania. W grupie osób, które w domu miały warunki, pozwalające im na oddzielenie (fizycznymi barierami, organizacyjnie lub czasowo) pracy od życia prywatnego oraz dysponowały odpowiednim sprzętem, 58% badanych wskazało, że woli świadczyć pracę w tej formie. Z kolei 90% osób z grupy nie dysponującej odpowiednimi warunkami lokalowymi i sprzętowymi zadeklarowało, że wolałoby wykonywać pracę w pomieszczeniach pracodawcy. Prelegentka zwróciła w tym kontekście szczególną uwagę na zagrożenia ergonomiczne związane z pracą z wykorzystaniem urządzeń mobilnych jak laptopy, tablety czy notebooki, gdzie nie jest możliwe oddzielenie ekranu od klawiatury, w związku z czym zachowanie odpowiedniej pozycji przy pracy jest dużo trudniejsze niż w przypadku stanowisk pracy, gdzie można odrębnie pozycjonować poszczególne elementy i dostosować ich ustawienie do warunków antropometrycznych konkretnego pracownika.

Wnioski

Jest bardzo prawdopodobne, że większość osób, które na gruncie zawodowym zetknęły się z zagadnieniami omawianymi w czasie obu przedmiotowych spotkań, skonkluduje przedstawione treści komentarzem wskazującym, że są one oderwane od rzeczywistości, a proponowane rozwiązania są dalekie od praktyki z jaką mamy do czynienia w polskich realiach - "bo przecież są ważniejsze problemy, wymaga to nakładów finansowych, nie ma przepisów regulujących kwestie pracy zdalnej, którą należy odróżnić od telepracy" itp. Problemy tego rodzaju praktycznie "od zawsze" pojawiają się w różnej formie, w różnych obszarach i na różnych poziomach rozwoju globalnej społeczności, jednak samo ich wskazanie i nazwanie niczego nie zmieni. W tym kontekście można przytoczyć wiele anegdotycznych przypowieści obrazujących istotę zagadnienia, jak choćby ta o przedstawicielach handlowych producentów obuwia, którzy w XIX w. trafiają do Afryki i wysyłają do swoich pracodawców diametralnie różne w treści depesze; jeden z nich pisze - "nie zrobimy tu biznesu - tutaj prawie nikt nie nosi butów", drugi natomiast telegrafuje - "wspaniałe miejsce na biznes - tutaj prawie nikt nie nosi butów". Istotne jest więc, aby oprócz rzetelnej oceny stanu faktycznego, nie poprzestać na negatywnym podsumowaniu typu "nic się nie da zrobić", czy "zawsze tak było i będzie" ale - choćby małymi kroczkami - próbować te realia zmieniać. Koniec


Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2021

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 43837172