|
|
| 10 września 2026 r. | |
|
Miesięcznik ATEST
Redakcja
ATEST 7-8/2026
Spis treści
Informacje
Angielski dla behapowców
|
Trzy dekady zmian - sukcesy i porażki bhp w Polsce Nie da się patrzeć na teraźniejszość bez spojrzenia w przeszłość; nie da się projektować przyszłości bez uwzględnienia tego, co już dokonaliśmy - z takim przesłaniem Robert Kozela, redaktor naczelny ATESTU, poprowadził debatę, której głównym celem było zarysowanie potrzeb i zadań zmierzających do poprawy stanu bhp. tekst: Debata została przygotowana przez organizatorów konferencji poprzez ogłoszenie wstępnych tez na temat tego, co się udało i dzięki czemu, co można poprawić, jakich błędów należy unikać1. Do dyskusji przyjęli zaproszenie przedstawiciele wiodących instytucji zajmujących się problematyką bhp w Polsce, którzy prezentowali dokonania tych instytucji oraz własne opinie, a sam prowadzący występował też jako przedstawiciel mediów aktywnych w zakresie bhp.
Jakie dokonania w rozwoju bhp i kultury bezpieczeństwa uważa pani/pan za największe - z punktu widzenia reprezentowanej instytucji oraz osobistego? Odpowiedzi na to pytanie udzielali uczestnicy debaty w ramach pierwszej tury wypowiedzi, przedstawiając ogólne i szczegółowe efekty działalności swoich instytucji. Najpierw wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP Zbigniew Janowski, a potem inne osoby wymieniały - w różnych kontekstach - osiągnięcia w dziedzinie bhp, które można sprowadzić do dwóch punktów: CO SIĘ UDAŁO OSIĄGNĄĆ W DZIEDZINIE BHP - Zwiększyło się poczucie odpowiedzialności pracodawców za prewencję wypadkową i profilaktykę zdrowotną. Pracownicy stali się podmiotem systemu bezpieczeństwa pracy, a bhp stało się stałym elementem systemu zarządzania przedsiębiorstwem. - Bezpieczeństwo i ochrona zdrowia w pracy zaczęły być postrzegane jako wartość, a nie obowiązek administracyjny przedsiębiorstwa. Nastąpiło odejście od formalnego przestrzegania przepisów i przejście do budowania świadomej kultury bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w pracy. Z. Janowski podkreślił, że działania instytucji publicznych i partnerów społecznych spowodowały znaczący spadek wskaźników wypadków przy pracy w wielu działach gospodarki. Zmiany te wynikały najpierw z wprowadzenia prawa unijnego bardziej korzystnego dla pracowników, a potem nowych systemów zarządzania przedsiębiorstwem. Niestety w kilku gałęziach gospodarki, np. w budownictwie czy transporcie, wypadków przy pracy jest ciągle za dużo. Prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach dr Anna Sikorska zwróciła uwagę na pojawienie się na rynku pracy ogromnej rzeszy dobrze wykształconych specjalistów bhp, którzy stają się często menedżerami bezpieczeństwa. Kierunki studiów w tej dziedzinie, w tym studiów podyplomowych a ostatnio nawet doktoranckich, cieszą się niesłabnącą popularnością, bo zauważono, że "dobry specjalista bhp to skarb dla firmy". Dyrektor Oddziału Urzędu Dozoru Technicznego w Łodzi Krzysztof Klarzak stwierdził, że w UDT w ostatnim 30-leciu nastąpiła zmiana podejścia od formalnego sprawdzania przestrzegania przepisów i ich egzekwowania na rzecz raczej "oceny ryzyka technicznego". UDT stał się instytucją dzielącą się wiedzą, przy czym komunikacja ze służbą bhp gra kluczową rolę. "Kultura bezpieczeństwa opiera się na fundamencie technicznym i wykorzystuje nowe trendy, takie jak odpowiedzialne przywództwo, komunikacja z rynkiem, zastosowanie nowoczesnych technologii". Zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Helena Rudzis-Gruchała przedstawiła KRUS jako instytucję nie tylko zabezpieczenia społecznego, ale także działającą na rzecz poprawy bezpieczeństwa i zdrowia rolników. O efektach tych działań świadczy znaczny spadek wskaźników wypadkowości w rolnictwie na przestrzeni 35 lat istnienia KRUS. Przyczyniły się do tego m.in. kampanie społeczne i konkursy, podczas których KRUS wizytuje zgłoszone gospodarstwa i wskazuje, co należy poprawić - a efekty tych działań bywają spektakularne. Następuje powolna zmiana mentalności, która wpływa na poprawę komfortu pracy rolnika oraz wzrost poziomu bezpieczeństwa całej rodziny, w szczególności małych dzieci. Nadinspektor pracy w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Łodzi Dariusz Bończak swoje uprawnienia w PIP zdobył 30 lat temu i widzi zmiany, którym ulegała ta instytucja, a także te ostatnio wdrożone i jeszcze planowane. Podkreślił, iż dobre prawo powinno być proste, czytelne, łatwe do zrozumienia dla każdego i egzekwowalne. Bywają problemy interpretacyjne, pojawiają się różne punkty widzenia - to jest pewną słabością tych zmian i źródłem skarg, a poza tym implementacja zmian prawnych wymaga czasu. Wicedyrektor Departamentu Prewencji i Rehabilitacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Anna Sójka przedstawiła m.in. rezultaty programu dofinansowania projektów poprawiających stan bhp w firmach. Efektem programu są zmniejszające się wskaźniki narażenia na czynniki szkodliwe dla zdrowia, w szczególności na hałas i pyły; wiele zadań koncentruje się na poprawie bezpieczeństwa przy pracach na wysokości, w wykopach, pracach obciążających układ mięśniowo-szkieletowy. Od 2013 r. w ramach programu ok. 13 tys. firm, głównie najmniejszych przedsiębiorstw, uzyskało znaczące bezzwrotne środki, co poprawiło warunki pracy prawie 170 tys. pracowników. Kierownik Zakładu Ochron Osobistych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy prof. dr hab. inż. Katarzyna Majchrzycka przedstawiała wkład tej placówki naukowej wspierającej pracodawców w dziedzinie bhp. Istotne znaczenie miały programy przedakcesyjne, w szczególności program PHARE koncentrujący się na certyfikacji i ocenie zgodności maszyn oraz środków ochrony indywidualnej. Kolejne efekty przyniosła współpraca z Polskim Komitetem Normalizacji w zakresie norm zharmonizowanych, w tym dotyczących zarządzania bhp (normy serii 18000). Program wieloletni "Poprawa bezpieczeństwa i warunków pracy" przyniósł postęp w zakresie organizacji i technologii. Szereg zadań było związanych z edukacją, w tym ze specyficznymi potrzebami kształcenia osób dorosłych. Kierownik Oddziału Nadzoru Higieny Środowiska w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi Barbara Piórkowska przypomniała główne zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, zwracając uwagę, że to nie tylko nadzór nad warunkami pracy, ale także działania edukacyjne i informowanie w zakresie profilaktyki zdrowotnej. Efektem tych działań jest upowszechnienie się wiedzy, umiejętności, a przede wszystkim świadomości pracodawców i pracowników na temat zagrożeń zawodowych, w tym oceny ryzyka, badań środowiska pracy, badań lekarskich i szczepień, a także znaczny spadek wskaźników występowania chorób zawodowych. Co w dziedzinie bhp pani/pana zdaniem należy zmienić lub wprowadzić? Odpowiedzi na to pytanie udzielali uczestnicy debaty w ramach drugiej tury wypowiedzi. Niemal wszyscy podkreślali, że na warunki pracy w przyszłości będzie miał wpływ rozwój technologii, w tym sztucznej inteligencji. Zauważali potrzebę wprowadzenia do powszechnej praktyki zasad ochrony przed zagrożeniami, które nasiliły się lub pojawiły w ostatnich latach. CO NALEŻY ZMIENIĆ LUB WPROWADZIĆ W DZIEDZINIE BHP - "Bezpieczeństwo ponad wszystko" - to hasło powinno być wiodące przy formowaniu prawa i podejmowaniu działalności na rynku pracy. Edukacja i promowanie kultury bezpieczeństwa powinny obejmować całą populację (już od przedszkola) i wykorzystywać nowe media. - Oczekiwane jest przechodzenie od modelu nakazowego do systemu promowania właściwych postaw, do większego partnerstwa przedsiębiorców i organów nadzoru, których priorytetem powinny być też działania edukacyjne. - Nowe podejście do oceny ryzyka zawodowego, uwzględniające dynamicznie zmieniające się środowisko pracy, zagrożenia psychospołeczne, uciążliwości wynikające z zaawansowanej informatyzacji pracy - i na tej podstawie podejmowanie kolejnych działań zapobiegawczych. - Objęcie zasadami bezpieczeństwa i ochroną zdrowia w pracy wszystkich osób niezależnie od formy zatrudnienia, w tym wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, otrzymujących zlecenia poprzez platformy internetowe itp. Kolejne osoby przedstawiały jeszcze dodatkowe propozycje wynikające z ich doświadczenia i obserwacji.
Zbigniew Janowski jako specjalista w dziedzinie budownictwa streścił uchwałę ROP, która rekomenduje wprowadzenie zmian w prawie budowlanym: - Zwiększenie odpowiedzialności inwestora i projektanta inwestycji za bhp. Inwestor powinien zapewnić środki finansowe na realizację zadań z tym związanych, co powinno być sprawdzane na etapie konkursu ofert lub przetargu. - Sporządzanie planu BiOZ już na podstawie projektu technicznego (obecnie plan BiOZ powstaje za późno i często zawiera tylko powielane schematy). - Powołanie "inspektora ds. bhp na placu budowy", który odpowiednio reaguje na pojawiające się zmiany mające wpływ na bezpieczeństwo i warunki pracy (a na placu budowy takie zmiany są stosunkowo częste). - Firmy budowlane o stosunkowo niskich wskaźnikach wypadkowych powinny zyskiwać większe niż obecnie ulgi czy preferencje, np. obniżenie podatków, uwzględnianie przy przetargach itp. - Należy pracować nad zmianą świadomości polityków i przedsiębiorców, tak by bhp zyskało odpowiednią wagę, przynajmniej równą z ochroną środowiska.
Dr Anna Sikorska zauważa potrzeby zmian w dwóch obszarach: - Badania lekarskie pracowników powinny być finansowane z budżetów samorządów wojewódzkich, ponieważ - zgodnie z ustawą o służbie medycyny pracy - lekarz powinien być niezależny od pracodawcy (obecnie pracodawcy szukają jak najtańszych usług, nie zwracając uwagi na gwarancje jakości badań). Lekarz medycyny pracy powinien obligatoryjnie zgłaszać zauważone nieprawidłowości do organów nadzoru nad warunkami pracy - co w praktyce nie jest obecnie realizowane. Zastrzeżenia budzi fakt, że w ok. 99% badań nie stwierdza się przeciwwskazań do pracy. - Szkolenia w dziedzinie bhp powinny być objęte systemem parametryzacji, weryfikacji firm szkoleniowych i samych prowadzących. Obecnie niektóre firmy ograniczają szkolenie do przyjęcia zapłaty, wysłania materiałów szkoleniowych wraz z zaświadczeniem o odbyciu szkolenia.
Krzysztof Klarzak uważa, że szczególnym wyzwaniem jest obecnie integracja działań i współpraca między jednostkami zajmującymi się nadzorem i kontrolą warunków pracy. Specjaliści z UDT niejednokrotnie zauważają problemy, które nie należą do kompetencji tego urzędu, a powinny być rozwiązane. Obecnie przepisy RODO utrudniają przekazywanie informacji o zauważonych nieprawidłowościach innym organom.
Helena Rudzis-Gruchała przedstawiła nowe wyzwanie, jakim ma być objęcie rolników obowiązkowymi badaniami w ramach profilaktycznej opieki lekarskiej. Jej zdaniem temat ten powinien być dyskutowany ponad podziałami politycznymi, a państwo powinno znaleźć źródła finansowania. Kolejnym problemem jest edukacja, w szczególności dzieci i młodzieży, dostosowania do poziomu wiedzy i rozwoju. Tu znacząca rolę mogą odegrać atrakcyjne konkursy oraz formy przekazu, np. filmy.
Dariusz Bończak podał przykłady nieprawidłowości, z którymi należy walczyć bardziej stanowczo, m.in. przez zmianę prawa lub ostrzejsze jego egzekwowanie. Chodzi np. o fikcyjne zatrudnienie na niewielki ułamek etatu, podczas gdy praca trwa znacznie dłużej. Zdarzają się nawet problemy przy ustalaniu tożsamości pracownika, który uległ śmiertelnemu wypadkowi. Dużo do życzenia pozostawiają niektóre szkolenia bhp, zwłaszcza pracowników na stanowiskach robotniczych - których podstawą powinny być obowiązujące na tym stanowisku instrukcje bhp. Dokument "ocena ryzyka zawodowego", z którym zostaje zapoznany pracownik, powinien być w treści i formie dostosowany do poziomu jego wiedzy i umiejętności, zawierać istotne informacje (o zagrożeniach i wymaganych środkach ochronnych), wnioski z postępowań powypadkowych. Istotny wpływ na stan bhp mają sami pracodawcy i osoby kierujące pracownikami, które często nie są tego świadome i chcą wszystkie problemy "zwalić na behapowca". Trzeba pracować nad zmianą mentalności w tym zakresie.
Anna Sójka zauważyła niepokojące wyniki analizy statystyk dotyczących wypadków przy pracy, gdyż dominującą przyczyną wypadków okazuje się niewłaściwe zachowanie pracownika. W prewencji wypadkowej należy zwracać większą uwagę na zagrożenie stresem, gdyż jest on obecnie bardzo częstą przyczyną absencji. Trzeba więc mówić o potrzebach związanych z dobrostanem w pracy. Kolejnym wyzwaniem jest tworzenie zespołów pracowniczych zróżnicowanych wiekowo: należy wypracować modele współpracy, uwzględniające możliwości osób 50+ i zarazem wykorzystujące ich potencjał wynikający z doświadczenia. Należy promować dobre praktyki w różnych branżach i legalne zatrudnianie, co jest bardzo istotne dla stanu bhp.
Prof. Katarzyna Majchrzycka postuluje nowelizację rozporządzenia w sprawie szkoleń bhp pochodzącego z 2004 r., uwzgledniającą zmiany form świadczenia pracy, a także potrzebę certyfikacji kompetencji edukatorów.
Barbara Piórkowska zauważa problemy związane z niepełnymi informacjami przedstawianymi lekarzowi medycyny pracy na skierowaniach na badania. Lekarz medycyny pracy powinien obligatoryjnie wizytować stanowiska pracy w celu zapoznania się z warunkami i czynnikami tam występującymi. Po tak szerokich wypowiedziach gości zaproszonych na debatę trudno było dyskutować z ich tezami i argumentami, albo coś dodać. Ponieważ czas nie pozwolił na poruszenie tematów, które regularnie powracają na łamach ATESTU, więc teraz zostaną przypomniane: Jednoznaczne przepisy prawne. Tu zgłaszamy postulaty proste do wprowadzenia: dane zagadnienie bhp powinno być regulowane w tylko jednym rozporządzeniu; wprowadzenie nowego przepisu powinno automatycznie kasować te poprzednio istniejące. Na przykład po wprowadzeniu rozporządzenia ws. bhp przy czynnikach chemicznych oraz bhp przy czynnikach biologicznych, rozdział o materiałach niebezpiecznych w ogólnych przepisach bhp powinien zostać skreślony. Przepisy prawne a dobre praktyki. Pracodawcy najczęściej nie są skłonni ponosić kosztów zwiększających komfort pracy, jeżeli przepisy tego nie wymagają. Należy więc reformować przepisy, a środki finansowe przeznaczane na prewencję wykorzystywać na promowanie dobrych praktyk. Przy zmianach przepisów okres przed ich wejściem w życie powinien być na tyle długi, by pracodawcy mogli przetestować możliwe rozwiązania przed ich wdrożeniem: zasadniczo 12 miesięcy lub więcej, ale nie mniej niż 6 miesięcy. Jako przykład niech posłuży zmiana przepisów dotyczących wymagań dla stanowisk komputerowych ogłoszona w listopadzie 2024 r. Okres do wejścia w życie (6 miesięcy) był za krótki, bo przetargi na zakup krzeseł w firmach na rok 2025 były rozstrzygnięte, a zmiany zaczynały obowiązywać już w maju 2025 r. Nie wspominając o konieczności przeznaczenia do likwidacji dopiero co zakupionych krzeseł niespełniających nowych wymogów. Szkolenia bhp. Jedna z konferencji ATESTU była w całości poświęcona temu zagadnieniu i nadal dostrzegamy potrzebę zmian. Na przykład, aby skończyć z teoretycznym tylko szkoleniem okresowym osób zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, prowadzonym przez firmę zewnętrzną, gdyż znacznie lepsze rezultaty przyniosłoby powtórzenie szkolenia wstępnego (według programu ramowego instruktażu ogólnego i stanowiskowego, przy niewielkich modyfikacjach godzinowych). Docelowo, zamiast szkoleń okresowych, należy wprowadzić odrębne szkolenia specjalistyczne, np. do pracy na wysokości, do pracy z chemikaliami itp. Należałoby również wprowadzić stacjonarne szkolenia bhp dla pracodawców, gdyż te on-line zbyt często są fikcją. Kwalifikacje służby bhp. Obecny system studiów podyplomowych uległ wypaczeniu i doprowadził do tego, że behapowcem na budowie zostaje psycholog, a konkurs na behapowca w fabryce z parkiem maszyn i chemikaliami wygrywa ekonomista.Naszym zdaniem kwalifikacje behapowca powinno się uzyskiwać analogicznie do kwalifikacji nauczycielskich, tzn. w "studium bhp" prowadzonym na uczelniach, w którym student/absolwent określonego kierunku uzupełnia niezbędną wiedzę. Po ukończeniu takiego studium nawet polonista może być dobrym behapowcem, ale w wydawnictwie ze stanowiskami tylko komputerowymi. Tak wykształcony specjalista nie będzie wahał się poprosić pracodawcę o sfinansowanie wsparcia eksperckiego przy rozwiązywaniu problemów, na których się nie zna - a teraz boi się, bo pracodawca każdego behapowca uważa za zdolnego do pracy we wszystkich branżach. Badania lekarskie pracowników. Redakcja przypomina, że zgodnie z dyrektywą ramową2 opieka lekarska zapewniana przez pracodawcę powinna być prawem pracownika, a nie obowiązkiem (nie dotyczy to obsługi określonych urządzeń, np. pojazdów - ale tu wymagania badań powinny być określone w przepisach dotyczących tych urządzeń). Przytoczmy opinię dr Ewy Wągrowskiej-Koski3, pełniącej kiedyś funkcję konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy: "Lekarskie badania kontrolne mogą stanowić część krajowego systemu ochrony zdrowia i powinny być zapewnione pracownikowi na jego życzenie4. Zatem obowiązująca w Polsce zasada obligatoryjnego wykonywania profilaktycznych badań lekarskich wszystkim pracownikom, zawarta w Kodeksie pracy i w przepisie wykonawczym, jest niezgodna z założeniami przyjętymi w dyrektywie. Ponadto w Polsce prawo pracownika do kontroli zdrowia zostało usytuowane w sferze obowiązków (pod rygorem niedopuszczenia do wykonywania pracy), a nie praw pracowniczych, co również jest niezgodne ze stanowiskiem Międzynarodowej Organizacji Pracy i Rady Europy". Traktowanie pracowników podmiotowo, jak ludzi dorosłych. Najwyższy czas, by osoby dorosłe brały odpowiedzialność za zdrowie i bezpieczeństwo własne oraz osób od siebie zależnych - a jeżeli temu uchybią, ponosiły określone konsekwencje. Obecnie pracownik jest traktowany jak dziecko, którego pracodawca jak "ojciec" zmusza do poddawania się badaniom lekarskim, musi ciągle kontrolować, czy pracuje zgodnie z instrukcjami (bo jak się go "spuści z oka", to pracuje "na skróty") itd. Przestańmy traktować pracowników jak "duże dzieci". Trudno w kilku słowach podsumować całą debatę. Zachęcamy do zapoznania się z materiałem redakcyjnym zamieszczonym na stronie konferencji (nasze tezy stanowią w pewnym sensie podsumowanie ostatniego trzydziestolecia) oraz do oglądnięcia nagrania debaty zamieszczonego na naszym kanale YouTube. 1 Tezy do debaty (opracowanie tez: Małgorzata Majka, Robert Kozela). 2 Dyrektywa Rady 89/391/EWG o wprowadzeniu środków w celu zwiększenia bezpieczeństwa i poprawy ochrony zdrowia pracowników podczas pracy - dyrektywa ramowa. 3 Ewa Wągrowska-Koski, Ochrona zdrowia pracowników narażonych zawodowo na pola elektromagnetyczne (PEM) w Polsce i w krajach Unii Europejskiej, Medycyna Pracy 2003; 54 (3): 299-305. 4 W dyrektywie ramowej, w kontekście profilaktycznej ochrony zdrowia, użyto sformułowania if he so wishes - co błędnie zostało przetłumaczone jako stosownie do jego potrzeb, zamiast - zgodnie z jego życzeniem. Brak komentarzy |
| ©ATEST-Ochrona Pracy 2025 | |







6/2026


dr Anna Sikorska, prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania Ochroną Pracy




