ATEST Ochrona Pracy

24 stycznia 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 6/2001

Prostytucja - trudny zawód

Prostytucja jest jedynym na świecie zajęciem, którego umowna wartość rynkowa nie podlega wyraźnej społecznej kontroli. Profesja ta jeszcze nadal pozwala na osiągnięcie konsumpcyjnych wyżyn, a dla kobiet z krajów realnie biednych, do których mimo wszystko Polska już nie należy, może okazać się prawdziwie bajkową finansową perspektywą.

Ciało jako trampolina do świata pieniędzy

Z informacji Interpolu wynika, że przydrożna prostytucja jest formą migracji zarobkowej, charakterystyczną dla młodych demokracji. Około 40% ulicy zajęły cudzoziemki, Polki awansowały - przemieściły się do agencji, bądź też hoteli. Spora część z nich wyemigrowała do Niemiec, Holandii czy Hiszpanii. Dynamika charakterystyczna dla kapitalistycznych mechanizmów rynku.

Nocny klub Wszyscy pamiętamy polskie początki small biznesu. Łóżka z zakupionym w hurtowni towarem, które po dość długim okresie przeobraziły się w bardziej profesjonalne szczęki. Tak i kobiety pracujące w prostytucji: najbiedniejszym przynależna jest ulica, te bardziej zamożne występują już z pozycji pokoju na godziny, a z czasem własnego mieszkania z pluszową kanapą. Wraz ze zmianą miejsca pracy zmienia się wszystko inne; cena - z 20 do 1500, 2000 zł za tę samą usługę, możliwość odmowy świadczenia usługi, bądź też stawianie warunków klientom - np. wymaganie umycia się, zapewnienie incognito, ochrona prywatności.

Feminizacja biedy

Obraz Polaka w dresach z "wagonem" papierosów w torbie na berlińskim bruku dawno już rozproszył się w mrokach zawstydzonej narodowej pamięci, choć nie można zaprzeczyć, że w ten właśnie sposób w sporej mierze uformowały się podwaliny polskiej klasy średniej. Za zaradnymi rodakami z Marlboro w torbie podążały kobiety. Ich finansowa emancypacja przybierała czasem zgoła inne formy, wspólnym jednak czynnikiem była desperacja.
(...)

Metody rekrutacji i warunki pracy

plakat - unikaj chorób zawodowych Body hunters - łowcami ciał - można by nazwać ludzi, którzy zajmują się przeszukiwaniem obszarów biedy i rekrutacją młodych dziewczyn do pracy w krajach lepiej gospodarczo prosperujących. Często, choć nie zawsze, propozycje pracy fałszywie dotyczą zajęć typu: sprzątanie, opieka nad dziećmi itp. Najbardziej interesujące dla poszukiwaczy są tzw. gołe. Tym określeniem nazywane są w środowisku dziewczyny bez paszportu, pieniędzy, nieznające języka, a przez to mało zaradne i w pełni zależne. Początkowo wszystkim zajmuje się "opiekun". On daje kieszonkowe, załatwia paszport, sam organizuje podróż, pracę i zamieszkanie. Jest to pierwszy dług, który potem okazuje się astronomiczny, i dla spłaty którego dziewczyny pracują wszędzie tam, gdzie zażyczy sobie sutener. Długi jednak można odkupić. Policja ma informacje o kilku wybiegach pod Warszawą, gdzie odbywają się targi żywym towarem - giełdy dziewczyn. Tam właśnie można odkupić dług, paszport, w ślad za którymi podążyć musi dziewczyna. Ceny są umowne i wahają się w granicach od kilkuset do kilku tysięcy marek niemieckich. Gdy dziewczyna trafia w takie miejsce, to zwykle jest już złamana. Ma serię zdjęć pornograficznych, które w ramach jej nieposłuszeństwa trafią do bliskich, jest już wprowadzona w brutalne arkana zawodu i wie, że ludzie, z którymi ma do czynienia, są naprawdę zdolni do rzeczy, o których mówią. Każdy sutener zostawia jednak furtkę nadziei: spłata długu, odpracowanie rocznego kontraktu czy zgromadzenie pieniędzy na wykup siebie ma być momentem przełomowym, który oznacza wolność, bądź pracę na swoje konto. Taka perspektywa najczęściej jednak pozostaje niedoścignioną fantasmagorią.
(...)

Agencje

Realia pracy zależą od miejsca, w którym się prostytucję uprawia. W ramach prostytucji trasowej jest to obsługa średnio 10-15 klientów dziennie, z czego kobiecie zostaje 100, czasem 200 zł. W agencji towarzyskiej zarabia się podobnie, choć warunki pracy są zdecydowanie lepsze. Jest tylko jeden problem - stanowisko "masażystka" czy też "pani do towarzystwa", mimo że w praktyce oznacza to samo co prostytutka, wymaga pozwolenia na pracę, a większość kobiet z wizą turystyczną tej możliwości nie posiada.

Z punktu widzenia prawa pracy działalność agencji towarzyskich również wydaje się być mocno kontrowersyjna. Sama prostytucja w polskim prawodawstwie nie podlega penalizacji, za to karane jest osiąganie zysków z jej uprawiania przez osoby trzecie. Tak więc właściciel agencji towarzyskiej w świetle prawa jest sutenerem, a jego działalność podlega ściganiu prawem. Również i w tak niesprzyjających warunkach legislacyjnych udało się jednak wypracować skuteczne metody omijania prawa - kosztem osób zatrudnionych. Każda z kobiet w ramach umowy o pracę podpisuje klauzulę, że została poinformowana o zakazie uprawiania seksu z klientem, i że w razie przekroczenia tego zakazu zostanie ona karnie zwolniona. Tak więc w sytuacji kontroli z zewnątrz wszelkie skutki bezprawnego procederu ponosi zatrudniona, choć i ona może bronić się tym, że w momencie kontroli nie była w pracy, a tylko odwiedzał ją znajomy. W tym czy innym przypadku to zatrudniona, a nie pracodawca ma dowodzić zgodności podejmowanych przez siebie praktyk z obowiązującym prawem.

Kim są i jak żyją

Mają od 14 do 45 lat. W zamian za 500-1000 zł dziennie mogą liczyć na zakwaterowanie - zwykle po 8, 10 osób w pokoju, barakowozie czy kontenerze socjalnym, często bez światła i wody - z zakazem samodzielnego oddalania się. Do pracy na pobliskie szosy rozwożone są rano. Pracują do zmierzchu - zazwyczaj bez jedzenia. Obsługują w samochodzie, namiocie, czasem w lesie na kocu. Butelka plastikowa z podziurawionym korkiem i gąbka, to zaplecze higieniczne. Pracują siedem dni w tygodniu po kilkanaście godzin dziennie, przy czym ani mróz, ani upał nie mają większego znaczenia. Praca przy szosie jest niebezpieczna. Z jednej strony ryzyko wypadku, z drugiej - sami klienci. Dziewczyny mówią, że mniej więcej co trzeci klient to zboczeniec, oszust czy sadysta. Zazwyczaj nie ma możliwości odmowy. Wywiezione - pobite i bez pieniędzy - wracają potem do koleżanek, zwykle boso, bo szpilki, koturny nie sprzyjają pieszej wędrówce. Strach przed sutenerem czy policją oraz medialne nagonki i idące za tym czystki wzmacniają izolację, co w efekcie uniemożliwia odwołanie się do jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz.

Kto za tym stoi

Menedżer bądź też human resourcer, to stanowiska, które w biznesowej nowomowie opisują funkcje dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi.

O ile te dwa stanowiska są w miarę nowymi zjawiskami na polskim rynku, to stręczycielstwo jest znacznie starsze. Sutener, czyli osoba czerpiąca korzyści z uprawiania nierządu, w sensie prawnym podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Prawo jest tu jednak mało sprawne, a gdy w mediach mówi się o sutenerach, używa się terminu "opiekun" i problem braku reakcji odpowiednich służb przestaje istnieć. Sutener w pewnym sensie jest panem życia i śmierci - w jego grupie jest zwykle od 2 do 6 kobiet, nad którymi ma pełnię władzy. Praca sutenera jest stosunkowo złożona, ale i zarobki są warte ryzyka - od każdej z kobiet ma dziennie dochód w wysokości od 800 do 1000 zł. Z tych pieniędzy opłaca co prawda mafię kontrolującą teren, na którym pracują dziewczyny, płaci też mandaty, ugaduje się z leśniczymi czy właścicielami stacji paliw, zapewnia mieszkanie, ubrania i prezerwatywy, finalnie jednak duża część pieniędzy i tak zostaje dla niego. Do obowiązków sutenera należy także ochrona kobiet przed agresywnymi klientami, ci jednak interesują ich znacznie mniej niż ci, którzy nie płacą. Dla tych ostatnich bywają prawdziwie niebezpieczni.

Zwykle sutenerzy nie szanują kobiet, które zarabiają dla nich przecież duże pieniądze. Przeszukania, pobicia w razie niesubordynacji czy wymuszanie bezpłatnych usług dla siebie i swoich znajomych jest tu na porządku dziennym. W środowisku prostytutek krążą historie, które z czasem nabierają znamion mitu - o sutenerach, którzy nieoczekiwanie oddają dziewczynom wszystkie pieniądze, wprawiają wybite zęby, wyposażają w paszport i bilet, i pozwalają na powrót do domu. Bezpośrednio jednak żadna z prostytutek owego dobroczyńcy nie spotkała.

Realia pracy

W miastach dziewczyny pracują wieczorami. Nawet jeżeli nie są pod bezpośrednią kuratelą sutenera, to każdego wieczoru wychodzą na ulicę. Pracują od 20, 21 do późnej nocy. Do pracy zabierają zapas prezerwatyw, papierosy, czasem coś mocniejszego do picia - tak dla dodania sobie wigoru, albo zwyczajnie - dla ogrzania się. Polskie prostytutki mają zdecydowanie lepsze warunki pracy. Pokój wynajmowany na godziny od okolicznych mieszkańców służy za miejsce spotkań z klientami. Czasem właściciel mieszkania - za dodatkową opłatą - zapewnia ochronę przed dewiantami. Jeden wieczór to średnio od 3 do 5 klientów. W stawce podstawowej - tj. 60-80 zł - wkalkulowana jest dwudziestominutowa standardowa przyjemność. Wszelkie dodatkowe usługi wymagają negocjacji. Profesja, którą wykonują prostytutki, wymaga ochrony ginekologicznej. Kobiety szybko dowiadują się od siebie wzajemnie, z którym lekarzem można porozmawiać wprost, jakie prezerwatywy, żele, środki ochronne są najskuteczniejsze, a przy tym niedrogie. Wykazują w tym względzie dużą wiedzę i samodyscyplinę. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja w przypadku dziewczyn, które pojawiają się na ulicy w nagłej potrzebie, np. na narkotykowym głodzie. Te są zdesperowane i mało przejęte własnym bezpieczeństwem. Dziewczyny zza wschodniej granicy korzystają ze zdecydowanie tańszej opieki zdrowotnej w swoich macierzystych krajach. Tam też leczą się, odchorowują, by przez kolejne trzy miesiące wizy turystycznej pracować w Polsce bez konieczności opłacania drogich medycznych interwencji.
(...)

Często w trasę udaje się krawiec z centymetrem, zbiera zamówienia na stroje - nazwijmy to - robocze. Materiały - zwykle brokaty i "strecze" - ma w niewielkim wyborze, więc np. krakowski Pigalak wygląda dość jednorodnie. Są wreszcie street workerzy, do których również i ja należałam. Ci podążają na ulicę z informacją, darmową antykoncepcją i z zaproszeniem do kontaktu w razie pojawienia się problemów.

Większość kobiet nie obnosi się w życiu codziennym ze sposobem, w jaki zdecydowały się zarobkować. Zdarza się, że również rodzina nie jest wtajemniczana w ten, nierzadko wieloletni, proceder. Często zarobkowanie w ramach prostytucji nie jest jedynym źródłem utrzymania. Wiele polskich prostytutek - bo tylko one mają tę możliwość - pracuje w nisko płatnych zawodach, typowych dla kobiet, a ulica ratuje budżet.

Co na to prawo

Powyższe analogie, w których menedżer staje w jednym rzędzie z sutenerem, a prostytutka z początkującym biznesmenem, w polskim wydaniu są oczywiście pewnego rodzaju konwencją, mającą na celu zobrazowanie pewnych podobieństw w profesjonalizowaniu się inicjatyw podejmowanych przez ludzi pozbawionych środków inwestycyjnych. Jednak w biznesie na dłuższą metę funkcjonowanie w pełni w szarej strefie jest niemożliwe i prędzej czy później dochodzi do legalizacji. Również w przypadku prostytucji wydaje się, że regulacje prawne poprzedzone abolicjonistycznym przyznaniem jej status quo są w Polsce niezbędne dla wydobycia tej sfery aktywności zawodowej z mroku bezprawia i łamania elementarnych praw do godności ludzkiej. Wieloletnie doświadczenia w tym względzie innych krajów, np. Holandii, pozwoliłyby uniknąć niepotrzebnych błędów, choć polski prawodawca zdaje się być ciągle daleki od jakichkolwiek regulacji.

Model holenderski

1 października 2000 r. weszła w Holandii ustawa legalizująca zorganizowane formy prostytucji (domy publiczne, seks-kluby, firmy eskortujące itp.). Tym samym Holandia stała się pierwszym krajem na świecie, który traktuje prostytucję jako pracę, a całą branżę jako sektor gospodarki wraz z wszelkimi konsekwencjami tego posunięcia - ubezpieczeniami zdrowotnymi, zabezpieczeniem emerytalnym, ale także i płaceniem podatków. Pragmatyzm Holendrów tkwi w przekonaniu, że jeśli czegoś nie można zakazać, to należy na to zezwolić, oraz w braku hipokryzji w oficjalnym stwierdzeniu, że prostytucja jako najstarszy zawód świata to sposób zarobkowania i tak też należy ją traktować. Legalizacja finalnie ma doprowadzić do regulacji zjawiska prostytucji i dekryminalizacji branży, ale też spowodować, że wszelkie pogwałcenia prawa w prostytucji będą skuteczniej zwalczane. Pozwolenia na prowadzenie przedsiębiorstw erotycznych w świetle nowej ustawy przekazane zostały gminom. Prawodawca holenderski wychodzi z założenia, że to lokalne władze winny skupić się na zarządzaniu i sanacji branży oraz polepszeniu panujących w nich warunków pracy.

Władze gminne są więc odpowiedzialne za wytyczenie lokalizacji, określenie ilości oraz specyfiki usług przedsiębiorstw erotycznych, a także za warunki pracy w nich panujące; one też czuwać mają nad bezpieczeństwem przeciwpożarowym oraz standardami higieny pracy. Władze mają możliwość przeprowadzenia w razie potrzeby kontroli, w której określony ma być także stan fizyczny i psychiczny osób pracujących w prostytucji, ewentualna obecność osób nieletnich czy przymuszanych do prostytucji.

Warunkiem koniecznym do prowadzenia domu publicznego ma być uzyskanie koncesji. Proces koncesyjny zaczyna się od sprawdzenia osoby zainteresowanej prowadzeniem przedsiębiorstwa zajmującego się seksem. Przy składaniu wniosku musi być ustalone kto firmę chce prowadzić i jaki konkretnie będzie to rodzaj działalności. W koncesji zaznacza się, że właściciel przedsiębiorstwa musi być w nim obecny w czasie jego funkcjonowania. Ma to stanowić gwarancję tego, że w firmie nie odbywają się rzeczy nielegalne i nie pracują osoby nielegalnie zatrudnione. Decyzja o przyznaniu bądź nieprzyznaniu koncesji musi być podjęta w okresie 12 tygodni od momentu złożenia podania.

Zmiany legislacyjne podjęte były głównie z myślą o polepszeniu sytuacji osób pracujących w prostytucji. W ramach systemu koncesjonowania jest wiele możliwości wywierania wpływu na warunki pracy. Dotyczy to zwłaszcza higieny, rozmiarów pokoi oraz ilości urządzeń sanitarnych. Również w pozwoleniu na prowadzenie domu publicznego może zostać zaznaczone, że prostytutki nie mogą być zmuszane do przyjmowania każdego klienta, picia z nim alkoholu lub wykonywania jakichś konkretnych usług. Niestety jednak realny wpływ władz na umowy zawarte pomiędzy pracodawcą i osobami prostytuującymi się jest ograniczony. Legalizacja prostytucji w Holandii winna więc w niedługim czasie doprowadzić do wzmocnienia pozycji prawnej tej grupy zawodowej - wówczas pozycja prostytutki względem szefa, ale także klienta, byłaby znacznie lepsza. Jeśli miejsce pracy jest legalne, to również wypracowane w nim zarobki są prawnie dozwolone. Zmiana prawa umożliwia zawieranie umów ubezpieczeniowych, hipotecznych czy emerytalnych, a także stosowanie odliczeń podatkowych. Ważnym punktem umowy pomiędzy właścicielem firmy a prostytutką w niej pracującą jest klauzula stanowiąca o tym, że opłaty pobierane przez szefa nie są zależne od sum zarabianych przez prostytutkę - znika więc ryzyko presji, jaką mógłby wywierać właściciel kierując się chęcią podwyższenia swoich dochodów. Prostytutki mogą więc, występując jako jednoosobowe samodzielne przedsiębiorstwa, wynajmować od szefa przestrzeń i za stawkę czynszową wykonywać swoją pracę w pełni autonomicznie.

Taka nowelizacja ustaw dotyczących prostytucji nie rozwiązuje jednak problemu osób nielegalnie pracujących w Holandii. Mimo że część kobiet padających ofiarami handlu ludźmi ma zapewnioną opiekę socjalną, prawną i psychologiczną do momentu rozwiązania przestępczych aspektów czynu, którego na nich dokonano, to cała procedura ochrony i uprawomocnienia ich nie dotyczy.

Holandia jednak - co widać choćby po dojrzałości legislacyjnej w konfrontacji z tzw. używkami - jest krajem daleko bardziej niż Polska zainteresowanym dostosowaniem prawa do potrzeb obywateli.

Beata Zaduminska

Dodaj swój komentarz


męzczyzna: SKORO JEST PODAŻ I POPYT W POLSCE NALEŻY ZALEGALIZOWAĆ(2001-07-2)

Bodo: Jeżeli nie można tego procederu zlikwidować więc należy go(2001-08-18)

krist: (2001-09-28)

Ewka: Nie sądzę aby proceder ten można byłoby zalegalizować.Wówczas należałoby(2001-09-28)

A.K: Ciekawa sprawa. Dzięki tej stronie magłem nareszcie odrobić(2001-11-14)

jeremiasz: Wreszcie jakieś fachowe opracowanie, dzięki któremu napiszę referat z(2001-12-7)

martin, socjolog: bravo pani beato całkiem niezłe opracowanie, ciekawe podejście do(2002-01-9)

Wiesiek: nalezy zalegalizowac prostytucje,panstwo zarobi,mafia straci,kobiety(2002-01-10)

drygi: bardzo fajnie znalazłem materiały matce (2002-01-23)

kToŚ: Znalazlem temat pracy Z(2002-03-19)

Janusz Markiewicz: Artykul ukazuje profesjonalnie, analitycznie zjawisko towarzyszace naszemu gatunkowi... -no,(2002-04-13)

moj_punkt_widzenia: Uwazam, ze prostytutki sa potrzebne w dzisiejszym spoleczenstwie. Dzisiejsze(2002-04-18)

niunka: super,artykuł jest mi bardzo przydatny do mojej pracy licencjackiej(2002-04-21)

Wojtek`: przyda sie na prace(2002-05-7)

sylwia: bardzo ciekawe opracowanie, bardzo interesuje mnie bibliografia na temat(2002-05-10)

Waldek Dziki: Człowiek jest poligamiczny, przynajmniej fizjologicznie... Jestem za tym, aby(2002-05-24)

Ania ze Szczecina: Odwiedzam tą stronę jak i inne dotyczące samego tematu(2002-05-31)

mool: Problem zabijania tez istnieje a jednak nie jestem za(2002-05-31)

lili floofer: Prostytuki mają najczęściej 14-19 lat (!!!!!) to powinno być(2002-06-29)

Fala: Tego się nie da zalegalizować, ze względu na statystykę.(2002-06-30)

aga: do Mool a: zabijanie jest złem, a seks przyjemnością,(2002-08-1)

Zdzisław Sz.: Prostytucja jest problemem społecznym. Zawód-prostytutka- obecnie brzmi dziwnie i(2002-08-5)

pchelka: ha nareszcie cus ciekawego przezcytalem.... gratulacje(2002-10-8)

Anna Chlewinska: Gratulacje za artykul Chcialabym sie tylko dowiedziec, czy(2002-10-23)

"Bizarre": Przeczytałem, jak na razie, same Wasze wpisy, wypowiedzi ludzi(2002-11-3)

"Bizarre": Glupiutkimi uśmieszkami i chichotami dodają sobie wzajem otuchy, lecz(2002-11-3)

"Bizarre": To żaden wentyl bezpieczeństwa dla społeczeństwa, gdy na dziewczynach(2002-11-3)

"BizarreMind": Okazało się, iż dziewczyna, z którą miałem "kontakt", a(2002-11-6)

stały czytelnik: Uważam,że ten temat nie zasługuje na komentarze,tak samo jak(2002-11-7)

"BizarreMind": Do - Stały Czytelnik - a przepraszam, co uważałbyś(2002-11-8)

Kriss: Wporzadku Legalizacja - jestem za Ale wtedy(2002-11-8)

Tymoteusz: Do BizarreMind. Ja właśnie jestem w tej fazie -(2002-11-9)

Tymoteusz: Zrozumcie, tu nie chodzi o przyjemność lecz przemoc. przemoc(2002-11-9)

"BizarreMind": Tymoteusz - ja Ci naprawdę życze, abyś podołał trudom,(2002-11-11)

"BizarreMind": ...postaraj się, abyś kierował się chłodnym rozsądkiem. Ja za(2002-11-11)

Marta: A czy jeszcze istnieje(2002-11-28)

darek: nie ma co liczyc na unormowanie spraw zwiazanych z(2002-12-9)

Ropeć: nie czytałem, więc nie będę się(2003-01-2)

Kashia: ...Z rodzin patologicznych, biedne takie, bezbronne, naiwne... A co(2003-02-25)

krystian: prostytucja powinna być(2003-05-27)

flores: Problem zabijania dotyczy odbierania komuś życia, sam też mógłbyś(2003-05-28)

kangor: Uważam, ze legalizacja prostytucji jest pojsciem na latwizne, gdyz(2003-12-17)

gabi: wcale się nie dziwię,że w Polsce jest coraz więcej(2004-03-3)

MAREK: MAM WSTRET DO PROSTYTUTEK ZNAJDUJA SIE JEDNAK SAMCE KTORZY(2004-03-7)

d: Zacytuję wam kawał pana Masztalskiego. " Nie wejdzie Polska(2004-03-8)

Marek: Prostytucja nie jest niczym dobrym, sam poznałem jedną kobietę(2004-07-13)

ptasia: mam dzieję,że skomentują to osoby bepośrednio zaitresowane sytuacją, ale(2004-07-24)

nata: sama jestem prostytutka,nie oplacam sie nikomu,dzialam prywatnie,ale tez kilkakrotnie(2004-08-25)

Aga: no nie , wprawdzie jestem ( przynajmniej mi sie(2004-08-25)

kali: Do NATY. Podaj proszę namiary(2004-08-25)

nata: do agi:to,ze chcesz pracowac za 800 zl to twoj(2004-08-25)

NADIJA: legalizacja prostytucji? a co z prostytułowaniem się nieletnich -(2004-10-20)

rupio: tszeba zalegalizować(2004-10-30)

bushmenka: A gdzie estetyka. Często spotykam prostytutki z obwisłymi-prawie odsłoniętymi(2004-11-18)

fame fatal: ciekwe opracowanie i dużo rzeczy można się dowiedzieć dzieki(2005-01-21)

Anonymus: W niemczech prostytuka kosztuje nahjmniej 30 Euro/ 126Zl. (2005-01-27)

Janusz: Prostytucja w Polsce musi być zalegalizowana. Wiem, że może(2005-01-28)

belka: NADIJA jezeli juz wypowiadasz sie na jakis temat to(2005-05-21)

lia: AGA, może te kobiety zarabiają więcej od ciebie, ale(2005-06-11)

kasia: zawód jak(2005-10-09)

Lima: Ludzie, rozmawialiscie kiedys z prostytutka...???to o czym wy mowicie(2005-11-11)

judyta: Lima, wypowiadasz się tak zdecydowanie przeciw legalizacji prostytucji ale(2005-11-25)

judyta: judyta do Marka pierwszy dzień jestem na tej stronie(2005-11-25)

Beata: Pani Judyto, Bardzo sie ciesze, ze napisany przeze mnie(2005-11-25)

judyta: Pani Beato, przepraszam że odpowiadam z takim opóżnieniem choć(2005-11-30)

adam: Polska to chory , obłudny kraj. Nasi wybrańcy(2005-12-18)

judyta: Nasi wybrańcy doskonale wiedzą że problem istnieje tylko nie(2005-12-19)

Pawel 14 : Jestem prostytutkameska sprzedaje sie facetom nie mam wyjscia jesc(2006-01-21)

ula: uważam,że prostytucja to uwłaczanie godności ludzkiej. można dostosowac prawo(2006-02-07)

miki: zaden zawód nie hańbi za to każda praca jest(2006-03-17)

uszy: Wolałbym już z głodu umrzeć niż sprzedać swojął godność(2006-03-17)

ivonka1985@o2.pl: Ciekawy artykul. Przyda sie na prace licencjacka:) I tutaj(2006-04-09)

Karola: Wszystko jest da ludzi, tylko że ze wszystkiego trzeba(2006-04-22)

beata: artykuł jest bardzo dobry:) chcę napisać pracę na ten(2006-05-15)

PROSTYTUTKA: Ja wlasnie jestem prostytutka stoje pod latarnia i oczekuje(2006-06-15)

ilonula: Wiadomo że prostytucja jest czymś okropnym ale jeśli już(2006-08-08)

1987: Z moich doświadczeń tzw.zawodowych stanie na ulicy bez ,,opiekunem''(2006-08-12)

1987: A jesli chodzi o zlegalizowanie prostytucji ososbiscie jestem przeciwko(2006-08-12)

Martha (prostytutka HOLANDIA): Pozwole sobie przedstawic jak wyglada sprawa z punktu legalnej(2006-09-15)

Martha (prostytutka Holandia): moj e-mail raz jeszcze:(2006-09-16)

judyta: judyta:Wypowiadałam się kiedyś na tej stronie. Od tego momentu(2006-09-25)

slawek: Mam pytanie do samych zainteresowanych. Co się z wami(2006-10-11)

aga: Piszę prace licencjacką na temat Prostytucji.Jeśli ktoś ma jakieś(2006-10-26)

pipi: drogi slawku, najczesciej zakladaja rodziny z bogatymi(2006-11-01)

Aga: pani Judyto, niestety obawiam, że nie prędko coś się(2006-11-02)

judyta: Pani Agato, zbliżają się wybory znowu padają obietnice że(2006-11-05)

Sławek: Droga Pipi, dziękuję za informację, chociaż wydaję mi się(2006-11-07)

Sławek: ^To nie jest złośliwe(2006-11-07)

nina: Witam Czym więcej czytam na ww temat,tym mniej mam(2006-11-25)

Sławek: Gratuluję Ci Nino, że z tym skończyłaś. Chyba miałaś(2006-11-28)

nina: Sławku,siedziałam za długo,kilka lat.Wydaje mi się ze nawet gdyby(2006-11-28)

nina: pyt....gdy sięjuż nie podobamy...ja jestem ładną kobietą:)tak twierdzi(2006-11-29)

Sławek: Bardzo mi przykro, że sytucja, w której byłaś zmusiła(2006-11-29)

Sławek: Zdążyłaś dodać wpis przede mną:) Rzeczywiście kobieta miała farta.(2006-11-29)

nina: Dzień dobry:)miałam taką koszmarną sytuację z ktorej moglam nie(2006-12-01)

Sławek: Jesteś naprawdę silną kobietą. Nie chcę się ciągle powtarzać(2006-12-06)

nina: Witam:)jak najbardziej jestem .dlaczego?,poniewaz uwazam że to byłby pewien(2006-12-07)

Sławek: ...no(2006-12-07)

wazne: macie moze jakies materialy dotyczace statystyk o prostytucji w(2007-01-05)

Aga: Uprawianie prostytucji przez dorosłych œwiadomych czychajšcych zagrożeń ludzi nie(2007-01-05)

paula: ja rozumiem te dziewczyny ale nigdy bym sama czegoś(2007-01-13)

amelka: każdy człowiek chce mieć pracę , wiec czemu nie(2007-01-17)

klara: myslę i wiem że nie wszystkie kobiety robią to(2007-01-17)

asia: dlaczego tak jest ze kobiety musza nieraz sprzedawac swije(2007-02-03)

Podyplomowiec: Proponuje wystawić pomink dla wszystkich prostytutek, za wkład(2007-02-03)

judyta: Nie trzeba budować pomników, należy tylko traktować przestępstwa popełniane(2007-02-03)

kama: ja rownierz jestem prostytutka.ale nie uwarzam sie za nosicielken(2007-02-11)

Podyplomowiec: Kama - gratuluję wyboru profesji, czysta dobrze płatna(2007-02-14)

judyta: Jednak na temat. Jes to strona otwarta o okreslonym(2007-02-14)

Pałka: ja sobie tego nie wyobrazam jak bym mogła cos(2007-02-15)

wysoce moralna: Choć robię to częściej, to ja jestem cacy,(2007-02-16)

Ola: Do Podyplomowca zastanów się czasem zanim coś napiszesz bo(2007-02-24)

karolina: moim zdaniem fajnie być prostytutką..ciągle ta przyjemność.. i nawet(2007-03-11)

kurde faja: a moim zdaniem to jest najgorszy zawód jaki(2007-03-29)

nieznajoma: podobno zadna praca nie chańbi, ale.. gdzie moralność, i(2007-05-12)

justyna: odnośnie tematu polecam książke Paula Coelho "11 minut" niesamowita(2007-06-13)

Kogut: Większość z tych dziewcząt robi to bo musi.Zmusza ich(2007-07-22)

kasi 2007: Pisze prace o prostytucji jeżeli jest tu jakaś dziewczyna(2007-08-17)

Kasia 2007: to znowu ja czy nik nie zagląda na tą(2007-08-21)

Ania: Proszę o kontakt kogoś kto chciałby porozmawiać na temat(2007-09-02)

judyta: do Kasi 2007 jestem(2007-09-25)

Ania: Judyta odezwij się(2007-11-04)

Ola: Zalegalizować !(2008-02-01)

prezes: naprawdewszystkich was pozdrawiam ze wszyskim sie zgadzam itd. love(2008-02-09)

Marta: Witajcie, zaluje ze dopiero teraz znalazlam to forum. chcialabym(2008-03-05)

Adrian: W Polsce na prostytutki może isc każdy i rząd(2008-03-13)

A.: Marta mogłabyś się ze mną skontaktować proszę:)(2008-04-22)

A.: Moj mail: bonnie123@o2.pl gg. 10301884 Proszę,(2008-04-22)

aga: Piszę pracę na temat prostytucji...Jeśli jakaś Pani był by(2008-06-30)

Robert: czy mężczyzna kożystający z uslug prostytutek jest równy(2008-11-05)

moja opinia: Wydaje mi się, że taki mężczyzna jest o wiele(2008-12-14)

izoldka: Cześć, Na początku mojego listu nie chce się przedstawiać…na(2009-01-22)

Feliks: Osobiście przez wiele lat,często korzystałem z usług prostytutek.Byłem wobec(2009-07-22)

Maciej Ś.: Felek-profesjonalista, czy pospolity (obłudny)(2009-07-22)

P. M.: Moim zdaniem jest to,bardzo poważny problem z którym trzeba(2009-08-04)

Maciej Ś.: To walcz,(2009-08-04)

Aga2: Witam, czytając to forum widzę tu wiele rozbieżnych wypowiedzi.(2009-11-16)

naine: ARTYKUŁ JEST DOBRY, ALE ZA MAŁO JEST O PROSTYTUCJI(2010-06-03)

Maciej Ś.: Nie miej pretensji do artukułu. Od tego czasu nastąpił(2010-06-05)

AAAby_do_lata: To jak chcesz więcej, to wejdź na antyporadnik.pl o prostytucji, skarbówka legalizuje :-) mocno " Z gołosłownego oświadczenie podatniczki przy treści zeznań świadków nie da się wyprowadzić logicznie uzasadnionego wniosku, że otrzymywanie pieniędzy od M. S. związane było z zarobkowym uprawianiem nierządu. Gdyby tak było, to każdy przepływ pieniędzy pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy bywają ze sobą i uprawiają seks, a taki związek jawi się w okolicznościach sprawy, musiałby być określany jako uprawianie nierządu, co jest, obiektywnie rzecz ujmując, określeniem zbyt daleko idącym. (2010-06-16)

kgik: nie wiem w jakich czasach tak bylo. cztery lata pracowalam w tej branzy, i nie bylo tak zle. (2010-12-27)

a: plagiat w części o Holandii i to rażący (2011-11-17)

judyta : co myslicie o legalizacji domów publicznych (2011-11-20)

Maciej Ś.: Jeśli mogłoby to prowadzić do poszerzenia dostępności usług, obniżki ich cen i zwiększenia podaży lepszego "towaru", to jestem Za... (2011-11-21)

laborytna: A JA JESTEM ZA... COBY PODATKI BYŁY PŁACONE PRZEZ WSZYSTKICH ZARABIAJĄCYCH, TZW. DUCHOWNYCH TEŻ (2011-11-21)

Maciej Ś.: ...ale VAT = 0% (2011-11-21)

ania: nikt je nie zmusza te kobiety jak nie chca pracowac to nie pracuja trzeba to lubic ja pracowalam rok i nikt mnie nie zmusszal i jak chcialam zrezygnowac nikt mnie nie trzymal na sile (2012-05-07)

666: Duchownym nie jest potrzebna MAMONA lecz tylko modlitwa. (2012-05-07)


Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2001

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31932577