ATEST Ochrona Pracy

16 grudnia 2018 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

ATEST 11/2018

Stale w akcji


Wielki piec nr 3 w dąbrowskim oddziale ArcelorMittal Poland SA. To z tej instalacji 21 czerwca br. wyciekł do atmosfery gaz wielkopiecowy zawierający trujący tlenek węgla.

ArcelorMittal Poland (AMP) to największy producent stali w Polsce, skupiający ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego krajowego przemysłu hutniczego. Jest także największym producentem koksu w Europie. Zatrudnia ponad 11 tysięcy pracowników w sześciu oddziałach zlokalizowanych w województwach śląskim, małopolskim i opolskim (do firmy należy m.in. dawna Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej oraz dawna Huta im. T. Sendzimira w Krakowie - Nowej Hucie).

Właścicielem 100 procent udziałów ArcelorMittal Poland SA jest koncern ArcelorMittal z siedzibą w Luksemburgu, którego głównym akcjonariuszem jest indyjski miliarder Lakshmi Mittal.

Od momentu wejścia do Polski w 2004 roku i po przejęciu Polskich Hut Stali SA, koncern Mittala (wówczas znany jako LNM Holdings NV, z czasem przekształcony w ArcelorMittal) zainwestował w polskie huty ponad 7 mld zł, dzięki czemu firma ArcelorMittal Poland stała się jednym z najnowocześniejszych producentów stali w Europie.

Od lat kierownictwo polskiego potentata hutniczego przekonuje, że jego bezwzględnym priorytetem jest stworzenie pracownikom bezpiecznego, zdrowego i przyjaznego środowiska pracy. Zapewnia też, że dąży do całkowitego wyeliminowania wypadków śmiertelnych i poważnych wśród własnych pracowników i podwykonawców.

Przez wiele lat osiągano na tym polu sukcesy, choć zadanie to niełatwe, gdyż huty to nie sterylne apteki czy spokojne sklepiki, lecz zakłady, w których niemal stale ścierają się, i to nie w przenośni, żywioły ognia, wody i powietrza.

Jednak poważna awaria wielkiego pieca nr 3 w dawnej Hucie Katowice, do której doszło 21 czerwca tego roku i która tylko cudem nie doprowadziła do tragedii i krwawego żniwa, nadszarpnęła pozytywny wizerunek budowany od początku istnienia firmy. Związkowcy i pracownicy, przerażeni wybuchem i wyciekiem do atmosfery gazu wielkopiecowego zawierającego śmiertelny tlenek węgla, uderzyli na alarm wytykając pracodawcy zły stan techniczny instalacji, brak okresowych przeglądów oraz niewłaściwy nadzór. W dodatku zarzucili pracodawcy ciągłe obniżanie poziomu zatrudnienia, zwłaszcza w obszarze stanowisk utrzymania ruchu, a także zmniejszanie nakładów na remonty.

Choć w miarę szybko udało się przywrócić sprawność wielkiego pieca nr 3 w Dąbrowie Górniczej, to incydent ten zasiał wśród załogi wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i stanu technicznego instalacji produkcyjnych.

Czy słusznie? Czy obawy są uzasadnione? O wyrażenie opinii na ten temat oraz o naszkicowanie aktualnej sytuacji i nastrojów społecznych w firmie ArcelorMittal Poland poprosiłem Władysława Kieliana, członka rady nadzorczej tej spółki, który jednocześnie piastuje funkcję przewodniczącego Międzyzakładowej Organizacji Związkowej ArcelorMittal Poland SA Kraków.

ArcelorMittal jest największym producentem stali na świecie. Koncern stworzył indyjski biznesmen Lakshmi Mittal, który zaczynał od niewielkiej familijnej stalowni w Indiach, następnie zbudował średniej wielkości międzynarodowe konglomeraty kapitałowo-produkcyjne LNM Holdings NV i Ispat International NV, by wreszcie utworzyć koncern Mittal Steel, który w 2007 roku za astronomiczną kwotę 38 mld dolarów przejął większościowy pakiet akcji swojego głównego konkurenta koncernu Arcelor. Z fuzji obu tych firm powstał globalny gigant stalowy, który ostatecznie przyjął nazwę ArcelorMittal.

Koncern zatrudnia 245 tys. pracowników w 60 krajach. Posiada zakłady produkcyjne zlokalizowane w 20 krajach na czterech kontynentach. Firma jest czołowym dostawcą produktów stalowych dla sektora samochodowego, budowlanego, AGD oraz opakowań.

Koncern jest właścicielem złóż surowców (rudy żelaza, węgla), firm wydobywczych oraz rozbudowanej sieci dystrybucji. Ponadto jest liderem w zakresie badań, rozwoju i technologii (zatrudnia ponad 1300 naukowców w 11 laboratoriach na całym świecie). Akcje firmy notowane są na giełdach papierów wartościowych w Nowym Jorku, Amsterdamie, Paryżu, Brukseli, Luksemburgu oraz na hiszpańskich giełdach w Barcelonie, Bilbao, Madrycie oraz w Walencji.

Sylwester Trzepizur: Po awarii wielkiego pieca nr 3 w Dąbrowie Górniczej związki zawodowe zwróciły się do pracodawcy z pismem, w którym m.in. zażądały "niezwłocznego uzupełnienia stanu zatrudnienia co najmniej do poziomu pozwalającego na okresowe przeglądy stanu technicznego instalacji i urządzeń technologicznych oraz przestrzeganie przepisów polskiego prawa pracy". Jakie właściwie są przyczyny braków kadrowych w AMP?


- Od dwóch lat mamy duże braki w zatrudnieniu, głównie na stanowiskach robotniczych, fi zycznych. Niepokoi nas też przyszłość części surowcowej w ArcelorMittal Poland ze względu na stan techniczny instalacji technologicznych - mówi Władysław Kielian.

Władysław Kielian: Od 2004 roku nasza firma znajduje się w rękach prywatnych. Właścicielem spółki jest koncern ArcelorMittal. Z prywaciarzami już tak jest, że na uwadze mają głównie swój biznes. Związki zawodowe z kolei interesują prawa pracownicze, ochrona pracy, płace.

Na początku współpraca z pracodawcą układała się dość dobrze. W tym okresie podpisaliśmy pakiet socjalny, którego zazdrościły nam inne zakłady pracy, wywalczyliśmy też godziwe odprawy dla kilku tysięcy pracowników zmuszonych do odejścia w związku z restrukturyzacją firmy.

Niestety, polityka kadrowa firmy doprowadziła do tego, że od dwóch lat borykamy się z dużymi brakami pracowniczymi. Nie chodzi tu jednak o kadrę wykwalifikowaną, ale o pracowników na stanowiskach robotniczych, fizycznych. Skąd ich jednak pozyskać? Na rynku pracy brakuje chętnych, w dodatku nie ma ludzi odpowiednio przygotowanych do pracy w hutnictwie. Kiedyś funkcjonowały przyzakładowe szkoły zawodowe, dziś natomiast w zasadzie nie szkoli się już młodych ludzi dla potrzeb hutnictwa, choć trzeba przyznać, że podejmuje się próby odtworzenia tego typu szkolnictwa, lecz efekty tych prób mogą być odczuwalne dopiero w perspektywie kilku lat. W tym miejscu dopowiem, że od pewnego czasu działa taka szkoła, na osiedlu Złotej Jesieni w Nowej Hucie, współpracująca z AMP. Uczniowie odbywają u nas praktyki zawodowe, ale ponieważ nie otrzymują z tego tytułu żadnej gratyfikacji, ich zainteresowanie pracą w hucie nie jest najwyższe. Uważam, że praktykanci, choć nie są jeszcze wykwalifikowanymi pracownikami, to jednak świadczą pewne usługi na rzecz zakładu i z tego tytułu powinni jakieś pieniądze otrzymywać.


Praca hutników nigdy nie należała i nie należy do łatwych. Ze względu na trudne i skomplikowane procesy technologiczne, ciężkie warunki pracy i czynniki szkodliwe zawsze istnieje ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia.

Drugą przeszkodą, utrudniającą przyciągnięcie ludzi do pracy w hutnictwie, jest wysokość płac w naszej branży. W przeszłości wynagrodzenia w hutnictwie były bardzo atrakcyjne, znacznie przekraczające średnią krajową. Dziś wprawdzie średnia płaca w AMP jest wyższa od średniej płacy krajowej, ale nie na tyle, by przyciągnąć ludzi, zważywszy na trudne warunki pracy. Szczególnie dla młodych ludzi praca w hutnictwie nie jest atrakcyjna, ponieważ po rozpoczęciu pracy nie mają żadnych dodatków, wynikających np. z Karty Hutnika. Trudno też dać im większe pieniądze, gdyż nie pozwala na to nasz układ zbiorowy pracy. Choć trzeba podkreślić, że nasza minimalna płaca jest wyższa od minimalnej krajowej.

Od dwóch lat pracujemy nad rozwiązaniami, których celem jest stworzenie zachęt dla młodych ludzi, aby zechcieli tu pracować. Dwukrotnie już np. podwyższaliśmy płacę minimalną, choć nie przyniosło to spodziewanych efektów.

Czy braki kadrowe mają wpływ na pracę osób już zatrudnionych? Czy prowadzi to do wzmożonego wysiłku?

Jeśli gdzieś powinno być dwóch pracowników, a jest tylko jeden, to siłą rzeczy jego obowiązki zwiększają się. Oczywiście on nie wykona pracy za dwóch, ale w jakiś sposób jest obciążony dodatkowymi pracami. Często wykonuje te czynności w nadgodzinach, za co przysługuje mu dodatkowe wynagrodzenie. Generalnie jednak uważam, że ten pracownik nie powinien mieć przydzielanych dodatkowych zajęć. Powinno się zatrudnić drugą osobę.

Spółka ArcelorMittal Poland powstała w marcu 2004 roku w wyniku prywatyzacji państwowej spółki Polskie Huty Stali, grupującej wówczas cztery największe huty krajowe. Podmiotem przejmującym i inwestującym w aktywa PHS był LNM Holdings NV należący do Lakshmi Mittala. Początkowo nowa firma przyjęła nazwę Ispat Polska Stal, by w lutym 2005 roku przekształcić się w Mittal Steel Poland SA. Obecnie obowiązująca nazwa została zarejestrowana po fuzji koncernów Arcelor i Mittal Steel w 2007 roku. W skład ArcelorMittal Poland wchodzą (przywołuję nazwy już historyczne): Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, Huta Florian w Świętochłowicach, Huta im. Sendzimira w Krakowie, Huta Cedler w Sosnowcu, Huta Królewska w Chorzowie oraz Koksownia Zdzieszowice. Oczywiście zakłady te obecnie noszą już współczesne nazwy wynikające ze struktury organizacyjnej koncernu

W ciągu kilku lat działalności nowi właściciele zrestrukturyzowali upadające zakłady, przywrócili im płynność finansową, zrealizowali szereg poważnych inwestycji, m.in. zbudowali linię powlekania blach w Świętochłowicach, zmodernizowali walcownię walcówki w Sosnowcu, zbudowali linię ciągłego odlewania stali w Dąbrowie Górniczej i walcownię gorącą blach w Krakowie, wznieśli też dwie nowoczesne baterie koksownicze w koksowni w Zdzieszowicach.

ArcelorMittal Poland produkuje wyroby długie wykorzystywane w budownictwie, transporcie szynowym i przemyśle wydobywczym (m.in. kształtowniki, szyny do długości 120 metrów, akcesoria kolejowe i obudowy górnicze) oraz wyroby płaskie wykorzystywane przez przemysł motoryzacyjny, AGD i budowlany. AMP jest także największym producentem koksu w Europie.

Związki zawodowe zarzucają pracodawcy brak rzetelnego dialogu z partnerami społecznymi, stwierdzając m.in. że "o zaistniałych awariach WP3 i związanych z nimi bardzo poważnych zagrożeniach pracodawca nawet nie poinformował organizacji związkowych".

Rzeczywiście, tego typu postępowanie pracodawcy nie buduje prawidłowych relacji ze związkami zawodowymi. Generalnie obawiamy się o część surowcową w Dąbrowie Górniczej, tym bardziej że pracodawca nie podjął decyzji o remoncie wielkiego pieca nr 2 w odpowiednim czasie i na większą skalę, wprowadzając zamiast rozwiązań strategicznych jedynie rozwiązania tymczasowe, które wystarczą na 2-3 lata. Czarę goryczy przelała awaria wielkiego pieca nr 3, która miała miejsce w tym samym mniej więcej czasie i której skutki mogły być bardzo groźne dla zdrowia i życia wszystkich pracowników wykonujących pracę na terenie ArcelorMittal Poland SA oraz dla mieszkańców okolicznych miast i miejscowości.

Wszystkie te czynniki oraz presja pracowników spowodowały, że zajęliśmy, jako związki zawodowe, bardzo radykalne stanowisko w tej sprawie.

Jakie są efekty wystąpienia związkowego?


25 lutego 2004 r. w Hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej prezes LNM Holdings NV Lakshmi Mittal, zarząd Polskich Hut Stali SA oraz przewodniczący związków zawodowych działających w PHS podpisali w obecności wiceministra skarbu państwa Andrzeja Szarawarskiego pakiet gwarancji pracowniczych i socjalnych dla załogi PHS. Na zdjęciu (z archiwum autora) od lewej: ówczesny prezes PHS SA Jerzy Podsiadło, ówczesny wiceminister skarbu państwa Andrzej Szarawarski oraz Lakshmi Mittal, prezes LNM Holdings NV (obecnie ArcelorMittal).

Pracodawca przyznał się do winy i zapewnił, że spróbuje to naprawić. Uzgodniliśmy też z pracodawcą powołanie dwóch zespołów mieszanych: pierwszy z nich ma zająć się sprawami związanymi z bhp, ze szczególnym naciskiem na usprawnienie głównej komisji bhp oraz poszczególnych służb bhp. Mamy nadzieję, że uda nam się wypracować odpowiednie zasady do końca roku. Drugie forum, które powołaliśmy, ma na celu usprawnienie przepływu informacji do związków zawodowych na temat remontów i inwestycji. Jesteśmy zdania, że przyjęta wcześniej przez pracodawcę polityka nieinformowania partnerów społecznych o tych zagadnieniach jest niewłaściwa. I nie chodzi tu o to, abyśmy decydowali o tych sprawach, ale abyśmy posiadali odpowiednią wiedzę na ten temat. To forum, w naszym rozumieniu, ma mieć stały charakter i odbywać posiedzenia raz na rok w sprawie inwestycji oraz raz na kwartał w sprawie remontów.

Mamy nadzieję, że pracodawca rzetelnie podejdzie do tych spraw. My też staramy się do tego rzetelnie podchodzić, bo nas interesuje po prostu dobro i bezpieczeństwo pracowników.Koniec

Tekst i zdjęcia: Sylwester Trzepizur


Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31661745