ATEST Ochrona Pracy

22 stycznia 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

07/1994 09/1994
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 08/1994

Włodzimierz Włodarczyk

Włodzimierz Włodarczyk
Włodzimierz Włodarczyk

Od co najmniej trzydziestu lat w jednym z pokojów w budynku przy ulicy Dąbrowskiego 23 w Katowicach bardzo często pali się światło jeszcze długo po 16. Strażnik nie musi się niepokoić - wie, że pracuje tam inżynier Włodzimierz Włodarczyk. Praca jest jego pasją - praca inspektora, nie liniowego, jak zwykło się mówić, ale specjalisty, doradcy, sztabowca. Szukanie i przetwarzanie przydatnej dla ochrony pracy informacji jest jego powołaniem. Nie zmienił się pod względem, jak długo go znam, czyli od 20 lat.

Ukończył liceum im. Jędrzeja Śniadeckiego w Pabianicach. Tak go zainspirował patron szkoły, że trafił na Politechnikę Łódzką, w której w roku 1960 ukończył specjalność przetwórstwo tworzyw i gumy na Wydziale Chemii Przemysłowej. Mówi, że studiował jednocześnie dwa fakultety; ten drugi - życiowy, jak go nazywa, stanowiły doświadczenia zdobyte podczas pracy w studenckiej spółdzielni "Puchatek", gdzie wykonywał roboty porządkowe, mył okna w fabrykach, transportował meble i towary masowe. Przy okazji poznawał różne rodzaje produkcji. Ten "uniwersytet" okazał się później bardzo przydatny w pracy inspekcyjnej.

Jako absolwent uczelni trafił najpierw do "Stomilu" w Wolbromiu, gdzie był technologiem, a później do kombinatu obuwniczego "Podhale" w Nowym Targu. W roku 1963 po ukończeniu szkolenia we Wrocławiu został inspektorem pracy w Katowicach. Systematycznie awansował - od inspektora terenowego do kierownika Inspektoratu Zarządu Głównego Związku Zawodowego Chemików (1976). Kiedy inspekcja została organem państwowym (1981) powołano go na zastępcę okręgowego inspektora pracy w Katowicach. Poganianie innych do pracy nie jest jednak jego specjalnością, woli raczej obciążać samego siebie. Dlatego też po kilku latach na własną prośbę przeszedł na stanowisko eksperckie - głównego specjalisty. Może teraz gromadzić informacje, poszukiwać przyczyn niedostatków bezpieczeństwa pracy w wielu jeszcze zakładach i branżach, zbierać przydatne nowości techniczne, które zaraz "puści" w obieg za pośrednictwem któregoś z licznych rozmówców. Dzwonią do niego różni ludzie - z działów płac, społeczni inspektorzy, behapowcy i zwykli robotnicy. Radzą się przede wszystkim koledzy inspektorzy pracy. Nie żałuje swojego czasu. Jego różnorodną wiedzę zawodową wykorzystują przełożeni. Jest częstym reprezentantem katowickiej inspekcji na konferencjach naukowych, w komisjach konkursowych, targach specjalistycznych. Wielokrotnie prezentował swoje referaty na imprezach międzynarodowych. Specjalizuje się zwłaszcza w ocenie zagrożeń i zastosowaniach sprzętu ochronnego.

Co kilka lat inspekcja pracy podpisuje od nowa porozumienia o współpracy z pokrewnymi instytucjami - PIS, UDT itd. Ta współpraca nie wychodzi w terenie. W Katowicach akurat udaje się ją podtrzymać, co jest zasługą także znanego w środowisku śląskim mgr. inż. W. Włodarczyka. Od lat publikuje swoje artykuły w periodyku "Ochrona Zdrowia Hutnika". Od czasu do czasu gości na łamach naszych i miesięcznika "Bezpieczeństwo Pracy".

Stara się być nie tylko urzędnikiem. Jeszcze w czasach związkowych był pomysłodawcą różnych akcji, m.in. rozpoznania, w jaki sposób zakłady opiekują się rodzinami pracowników, którzy zginęli w wypadkach przy pracy. Jest przekonany, że ludzi trzeba przede wszystkim motywować pozytywnie - stąd m.in. przed laty z jego inicjatywy wprowadzono odznaki "Zasłużony SIP Związku Zawodowego Chemików".

Jego największym hobby jest praca zawodowa, zabiera ją do domu, często także na weekendy. Kiedyś znajdował trochę czasu na turystykę pieszą, zbieranie znaczków rajdowych, plakietek zakładów, filatelistykę. Zawsze lubił teatr, jeździł na drugi koniec Polski na ciekawe spektakle. Teraz zostały głównie książki. Sięga najczęściej do literatury faktu XX wieku. Interesuje go szczególnie historia polskich kresów wschodnich i zachodnich. Ulubieni pisarze to Ksawery Pruszyński, Melchior Wańkowicz, Edmund Osmańczyk, Ryszard Kapuściński, Gustaw Herling-Grudziński. Od 20 lat jest wiernym czytelnikiem miesięcznika "Odra", czasopisma trochę dla pięknoduchów.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31918354