ATEST Ochrona Pracy

20 stycznia 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

10/1999 12/1999
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 11/1999

Janusz Brzezicha

Janusz Brzezicha
Janusz Brzezicha

Spokojnie, ale niestrudzenie posuwa się do przodu Janusz Brzezicha. To niby obowiązek każdego z nas względem samego siebie i innych ludzi, ale iluż traktuje go poważnie? Kiedy trafiłem do firmy, w której pracuje - Zakład Odazotowania Gazu "KRIO" w Odolanowie koło Ostrowa Wlkp. - firmy zatrudniającej niespełna 250 osób i położonej w szczerym polu, nie oczekiwałem rewelacji. Posłyszałem jednak od dyrektora, że w dziale bhp dobierają komputerowo ochrony słuchu, co wzbudziło moje zainteresowanie. W żadnym ze znanych mi, także dużych zakładów, nie spotkałem się z wykorzystaniem takiego programu, o którym słyszałem i czytałem. Sam w sobie przecież jest niezbyt skomplikowany, ale chodziło mi o wykorzystanie nowoczesnych narzędzi w pracy służby bhp, ciągle rzadko spotykane. Okazało się, że Janusz Brzezicha przetestował wiele programów komputerowych różnych firm, ma własne wyrobione zdanie w sprawie ich przydatności i swój ranking ich wartości.

Zaczynał jako ślusarz, kiedy przed 19 laty trafił do "KRIO" po skończeniu Technikum Mechanicznego. Niewiele się wtedy napracował, bo zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego powołano go do wojska. Miał szczęście, skierowano go do wojsk OTK - pilnował magazynów kolejowych, niewiele się działo, co w tym przypadku bardzo sobie ceni.

Po powrocie i kilku latach dalszej pracy, przypadkiem trafił na zakładowy konkurs do zakładowej służby bhp. Zachęcono go do udziału. Zdecydował się, ale bez przekonania. Już ten fakt wyboru najlepszych daje nam, postronnym, do myślenia, jak traktuje się sprawy bhp w tej firmie od wielu już lat. W którym to jeszcze zakładzie behapowcem zostaje się w wyniku konkursu? Nie bez powodu zresztą - proces odazotowania gazu ziemnego należy do technologii nowoczesnych, ale stwarza duże zagrożenie wybuchem i pożarem. W końcu przerabianym medium jest gaz ziemny, którego głównym składnikiem jest metan. Naprawdę szukają dobrych ludzi. Tym razem bez wątpienia trafili dobrze. Janusz Brzezicha jest szefem siedmioosobowego działu bhp i p.poż. od 14 lat. W dziale pracuje jeszcze specjalista ds. higieny pracy oraz pięciu kierowców - ratowników. Trzeba tu wyjaśnić, że w zakładowym systemie ratowniczym zapewniono możliwość dotarcia na miejsce zagrożenia pożarem wozu ratowniczego. Na każdej zmianie zapewniono obecność przeszkolonych ratowników - strażaków, którzy w razie pożaru tworzą grupę ratowniczo-gaśniczą.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (po PKP największe w kraju, bo zatrudniające 45 tysięcy ludzi), a właśnie "KRIO" wchodzi w skład tej spółki, dba o podnoszenie kwalifikacji kadry. Patrzę na dossier J. Brzezichy. Ukończył m.in. szkolenie specjalistyczne w Szkole Głównej Służby Pożarniczej, a nawet w zakresie ochrony radiologicznej podczas eksploatacji jonowych czujek dymu, bo trzeba dodać, że KRIO jest dosłownie naszpikowane różnego rodzaju systemami alarmowymi.

Ma jeszcze inne uprawnienia, np. obsługi urządzeń radiowych UKF zdobyte w resorcie spraw wewnętrznych. Zna nowości w dziedzinie zarządzania - przeszedł szkolenie w zakresie zarządzania jakością według ISO 9000 oraz "Zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy w górnictwie naftowym i gazownictwie". Kwalifikacje związane z obsługą komputerów zdobywał jako hobbysta.

Ale nie pochłania go wyłącznie praca. Budował dom, przez pięć lat, też spokojnie i - jak mówi - "nie za wszelką cenę". Znam ludzi, którzy spędzali każdą wolną chwilę, wiele kolejnych urlopów stracili przy budowie własnego domu. J. Brzezicha umie pogodzić osiąganie kilku ważnych celów życiowych.

Spokojnie, jeszcze przed czterdziestką osiągnął wiele. Pytam go o marzenia. Odpowiada, że chciałby się sprawdzić w sferze, której dotąd nie zna, a która stanowi wyzwanie - prywatnej przedsiębiorczości. Gdyby się zdecydował, to bez wątpienia wybierze usługi bliskie bezpieczeństwu pracy - może szkolenia albo wykonywanie pomiarów czynników szkodliwych w środowisku pracy. Ma uprawnienia wykładowcy, a także certyfikat uprawniający do prowadzenia pomiarów.

Janusz Brzezicha należy do sympatycznej kategorii ludzi skromnych, nigdzie się nie spieszących, a przecież jakby niechcący osiągających życiowe sukcesy. Wcale nie mówi, że praca w służbie bhp była jego marzeniem. Jednak cokolwiek robi, stara się robić dobrze. Chce być w zgodzie z samym sobą. Rzadka to deklaracja i przekonany jestem, że szczera. Chciałbym dodać, że oddział Stowarzyszenia Pracowników Służb BHP w Ostrowie Wlkp. jest bardzo aktywny - ci ludzie naprawdę chcą się doskonalić. J. Brzezicha jest wiceprzewodniczącym tego oddziału.

Jego zainteresowania prywatne są spójne z wizerunkiem w działalności zawodowej - lubi grę w szachy i odwiedzanie ciekawych miejsc. A takich nigdy nie zabraknie.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2018

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 31905129