ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

07/2000 09/2000
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 08/2000

Czesław Reczulski

Czesław Reczulski
Czesław Reczulski

Nie bardzo lubi opowiadać o swojej pracy, choć promowanie własnej osoby, czyli "self promotion" jest ostatnio bardzo modne. To działanie zalecane ludziom, którzy starają się o pracę albo chcą robić karierę. Są jednak i tacy, którzy tego nie potrafią albo nie chcą. Właśnie do tej kategorii należy Czesław Reczulski. Ci, którzy znają jego dokonania doceniają go i szanują. Należy do grupy szczególnie dobrze przygotowanych zawodowo specjalistów bhp. Mimo sześćdziesiątki jest zwolennikiem wszelkiego rodzaju nowinek, np. w zarządzaniu bezpieczeństwem. Uczestniczył w różnego rodzaju kursach doskonalenia zawodowego (tych na wysokim poziomie, firmowanych przez instytuty naukowe lub markowe firmy z dziedziny zarządzania bezpieczeństwem). Nie znudził się tematyką, nie popadł w rutynę, mimo że sprawami bhp zajmuje się od 35 lat.

Zaczynał jako palacz kotłów, ale nie takich prymitywnych "na szuflę", tylko wielkoprzemysłowych. Wcześniej skończył Technikum Energetyczne w Łodzi i za namową kolegi pojechał w 1958 r. na Ziemie Odzyskane do Elektrowni "Victoria". Później, w 1963 r., wrócił do rodzinnej Łodzi. W międzyczasie zdążył dosłużyć się starszego szeregowca Wojska Polskiego (nr specjalności wojskowej 356).

Po powrocie do rodzinnego miasta został inspektorem bhp w Zjednoczeniu Przemysłu Dziewiarsko-Pończoszniczego, a od 1975 roku naczelnikiem wydziału. Z jego inicjatywy powołano wówczas rejonowe laboratoria ochrony pracy w zakładach przemysłu dziewiarskiego i pończoszniczego. Pracę łączył ze studiami na Politechnice Łódzkiej, którą ukończył z tytułem inżyniera elektryka.

Najistotniejsze dla jego rozwoju zawodowego są lata pracy w Zakładach Tekstylno-Konfekcyjnych "Teofilów" S.A. w Łodzi. W latach 1985-87 organizował Ogólnopolskie Regionalne Giełdy Projektów Racjonalizatorskich w zakresie bhp. Zgłoszono do nich około 50 projektów. Niektóre z nich znalazły szerokie zastosowanie w zakładach przemysłu włókienniczego, np. osłony noża krojczego, osłony igieł przy maszynach szwalniczych, wózki do transportu substancji niebezpiecznych.

W latach 1984-1986 był w zespole doradczym Ministra Przemysłu Chemicznego i Lekkiego ds. bhp. W wyniku prac zespołu poprawił się system przepływu informacji pomiędzy zakładami pracy a ministerstwem. Kiedy w latach dziewięćdziesiątych entuzjasta komputerów w służbie bhp, dyrektor Jerzy Kowalski (kolega Czesława z "łódzkich czasów") promował program komputerowy badania wypadków przy pracy, inż. Reczulski znalazł się w zespole ARA, który w CIOP "ćwiczył" stosowanie holenderskiego programu analizy wypadków przy pracy w polskich warunkach. W wyniku prac polskich i holenderskich specjalistów powstał pierwszy w Polsce program analizy wypadków przy pracy ISA-PL. Ten system nie był "doskonały", nie rozwiązywał problemów z analizą wypadków przy pracy i nie znalazł zastosowania praktycznego. Jednak stanowił punkt wyjścia do prac nad systemami dla służby bhp. System komputerowy pomaga w działalności, lecz nie może zastąpić fachowca, np. w ustalaniu przyczyn i okoliczności wypadku, z których prawie każdy powstał z innych przyczyn i w innych okolicznościach.

W ramach projektu "Evisa" zakład inż. Reczulskiego znalazł się w grupie 21 przedsiębiorstw, które wdrażały system zarządzania bezpieczeństwem pracy. On sam zdobył przy okazji certyfikat "Rejestrowany auditor pomocniczy systemu zarządzania bezpieczeństwem wg ISRS". W ubiegłym roku jego zakład wraz z kilkoma innymi znalazł się w polsko-szwedzkim programie "OSHMAN" - zarządzanie bhp w polskim przemyśle z udziałem specjalistów z CIOP i ze Szwecji. Czesław Reczulski szczególnie chwali sobie właśnie ten program. Ma on bardzo praktyczny charakter. Jego celem jest poprawa warunków pracy przez wspólne działanie kierowników i szeregowych pracowników. Dotąd ci ostatni nie włączali się w akcje bezpieczeństwa pracy, co najwyżej wykonywali polecenia, czuli się niedoceniani. Teraz po wspólnym wysłuchaniu krótkich wykładów grupy udają się do hal produkcyjnych i przyklejają kartki (jak w futbolu - żółte i czerwone) na maszynach i w miejscach, w których znajdują usterki. Swoje stanowisko uzasadniają podczas wspólnych spotkań, przekonani o ich pożyteczności. Poza ogólnym podniesieniem kultury pracy (współpracy) program ma za zadanie rozwiązać szczegółowe problemy jednego wydziału. Czesław Reczulski wybrał "bezinwestycyjne zmiany w kuchni farb". Główne punkty programu były co prawda zapisywane i poprzednio w Programach Poprawy Warunków Pracy, ale ich realizacja przebiegała opornie. Dlaczego usuwać na przykład parę tysięcy opakowań ze starymi zestawami farb? Powierzchni magazynowej wystarczy, starsi pracownicy wiedzą gdzie co jest, nie pomylą się. Jeśli jednak trafi tutaj nowy pracownik? Sami robotnicy mówią - warto z tym zrobić porządek i zaczynają od housekeepingu.

Czesław Reczulski czynnie uczestniczył w pracach łódzkiego oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, w latach 1994-95 był prezesem oddziału. Obecnie jest wiceprezesem stowarzyszenia o podobnej nazwie, ale powołanego wyłącznie dla regionu łódzkiego. Jego praca została doceniona. Otrzymał wyróżnienia resortu pracy oraz Głównego Inspektora Pracy.

Od 20 lat inżynier Reczulski jest rzeczoznawcą ds. bhp przy Stowarzyszeniu Włókienników Polskich oraz członkiem komisji egzaminacyjnej SEP w Łodzi. Jako rzeczoznawca wykonał dla sądów i prokuratur z terenu kraju kilkadziesiąt ekspertyz i ocen stanu technicznego maszyn włókienniczych.

Jest człowiekiem pogodnym i domatorem, w ostatnich latach zajmuje się swoim nowym domem. Właśnie urządza ogródek krajobrazowy. Na hasło "Czesio Reczulski" nasi wspólni znajomi uśmiechają się ciepło. Nie spotkałem ludzi nieprzychylnych Czesławowi Reczulskiemu.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2000

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448409