ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

08/2001 10/2001
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 09/2001

Aleksander Hajdukiewicz

Aleksander Hajdukiewicz
Aleksander Hajdukiewicz

Gdyby stopień realizowania wyobrażeń co do męskiego ideału wyrażano w decybelach, Aleksander Hajdukiewicz byłby bliski 120 dB (aż do bólu). Zresztą właśnie decybelami szczególnie często posługuje się na co dzień. Zajmuje się bowiem dźwiękiem, w najszerszym rozumieniu tego słowa, zarówno analizą brzmienia sekcji smyczków orkiestry kameralnej z Salzburga, jak i dźwiękiem wywołującym dyskomfort, czyli hałasem, zwłaszcza przemysłowym. Analizuje dźwięki jako muzyk, jako akustyk, inżynier komputerowy, profilaktyk w dziedzinie ograniczenia hałasu, a także jako przedsiębiorca. I to jeszcze nie wszystkie obszary jego zainteresowań. Godzi sprzeczne stereotypy. Zgodnie z nimi nauczyciel muzyki bywa zwykle człowiekiem subtelnym nie tylko przy fortepianie, zaś biznesmen, zwłaszcza w polskich warunkach, musi mieć skrajnie odmienne cechy charakteru (trzeba egzekwować długi, podejmować twarde decyzje, sporo ryzykować). A przecież możliwa jest koegzystencja tych pozornie sprzecznych wyobrażeń. Tak właśnie robi dr inż. Aleksander Hajdukiewicz.

Od ponad dziesięciu lat prowadzi w Gdyni własną firmę - Przedsiębiorstwo Akustyczne HAAL. Uprawia dyscyplinę, w której potrzebne są szczególnie wysokie kwalifikacje zawodowe, stąd też zatrudnia najchętniej swoich byłych studentów, obecnie absolwentów politechniki, których poznał wcześniej podczas swojej kariery akademickiej.

Z urodzenia bydgoszczanin, na studia pojechał do Gdańska, gdzie na Wydziale Elektroniki studiował inżynierię dźwięku. Nawet ten szczególnie trudny wydział mu nie wystarczał, po roku podjął równoległe studia w gdańskiej Akademii Muzycznej na Wydziale Pedagogicznym. Obydwie uczelnie ukończył w roku 1978 i to ze znakomitymi notami. Został wówczas laureatem wyróżnienia "Czerwona Róża" przyznawanego najlepszemu studentowi uczelni Wybrzeża. Jego prace magisterskie dotyczyły nauczania muzyki z wykorzystaniem technik audiowizualnych i oscyloskopowych wizualizacji dźwięku. W pracy dla Akademii Muzycznej rozwinął artystyczną stronę zagadnienia, w politechnice zajął się aspektami technicznymi tematu.

Człowiek z takimi "papierami" został najpierw nauczycielem w klasie fortepianu w Ognisku Muzycznym. Aleksander Hajdukiewicz jest cierpliwy, ale nie aż tak, jak wymaga tego praca z dziećmi. Wolał doroślejszych słuchaczy - został asystentem w Politechnice Gdańskiej. Stopień doktora nauk technicznych przyznano mu w 1987 roku za rozprawę dotyczącą percepcji dźwięku i obrazu w telewizji stereofonicznej.

W rozprawie nawiązywał zwłaszcza do badań z zakresu psychologii eksperymentalnej - ta dziedzina stanowiła jego hobby naukowe. Był członkiem dwóch studenckich kół naukowych: w politechnice - Koła Nauk Społecznych, w Akademii Muzycznej - Koła Psychologiczno-Pedagogicznego. W owym czasie napisał kilkadziesiąt artykułów z zakresu psychologii, pedagogiki, a nawet filozofii i cybernetyki, wówczas bardzo modnej.

Doba ma 24 godziny dla większości ludzi, ale dla Aleksandra Hajdukiewicza miała ich wyraźnie więcej. Człowieka tak obciążonego dobrowolnie przyjętymi zajęciami wyobrażamy sobie zwykle jako bladego intelektualistę. Tymczasem A. Hajdukiewicz uprawiał różne dyscypliny sportowe. Jeszcze w Bydgoszczy jako uczeń technikum zajmował się strzelectwem sportowym w klubie "Zawisza". W kategorii młodzika i juniora uzyskał pierwszą klasę sportową w dyscyplinie karabinek małokalibrowy. Mistrzostwo mu wystarczało. Kontynuował jednak zainteresowanie sportami ogólnorozwojowymi. Od lat uprawia kulturystykę - obecnie ma w swoim domu siłownię wyposażoną w symulator wioślarski, sztangi, ławeczki i co tam jeszcze być powinno. Chętnie wsiada na rower, żeby dojechać na korty tenisowe.

Było tradycją, że studenckie koła naukowe zajmowały się zagadnieniami, które wymagały możliwie dalekich wyjazdów. Z tego powodu Politechnika Gdańska interesowała się szczególnie kulturą Podhala (a krakowska zapewne kulturą kaszubską). Tak czy owak przy tej okazji Aleksander Hajdukiewicz wyjechał po raz pierwszy w Tatry i jeździ tam co roku - latem i zimą, żeby stosownie do warunków klimatycznych powspinać się albo pojeździć na nartach.

Czy można mieć jeszcze inne zainteresowania? Okazuje się, że tak. Aleksander Hajdukiewicz zajmuje się fotografią - jeszcze od szkoły podstawowej. Szczególnie obecnie nie żałuje na nią środków. Ma co fotografować przy okazji swoich licznych służbowych i prywatnych wyjazdów.

Zdziwionym jego skłonnością do prowadzenia biznesu wyjaśnia, że wynikają one z tradycji rodzinnej. Dziadek, też inżynier, był przed wojną właścicielem jednej z większych firm budowlanych. Firma inżynierska A. Hajdukiewicza zajmuje się opracowywaniem oryginalnych rozwiązań ograniczających hałas w przemyśle. Zespół tworzą młodzi ludzie związani z sobą nie tylko więzami formalnymi, ale i sprawdzoną przez lata sympatią. W takim zespole pracuje się przyjemnie i z dobrymi wynikami.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2001

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448286