ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

06/2003 08/2003
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 07/2003

Józef Cencora

Józef Cencora
Józef Cencora

Należy do ludzi, których określa się jako self-made manów, czyli takich, którzy zawdzięczają wszystko samym sobie. Pracował w różnych dziedzinach gospodarki, ale nas interesuje przede wszystkim z jednego powodu - jest twórcą jedynej chyba w kraju Wszechnicy SIP. Bardzo potrzebnej, bo społeczni inspektorzy pracy znajdują się nieomal zawsze w niezręcznej sytuacji. Nie z własnej winy. Stanowią, jak mówi wielu, relikt socjalizmu, zwłaszcza w wielkich zakładach pracy. Teoretycznie społeczny inspektor pracy dysponuje dużą władzą formalną - może na przykład wydawać zalecenia dyrektorowi zakładu, co buduje mu na początek sztuczny, ale pewien rodzaj prestiżu (na co dawali się złapać liczni SIP-owcy). Jednocześnie zna lepiej niż inspektor PIP czy specjalista bhp zakładowe warunki pracy, zna je bowiem z uwag wymienianych przez kolegów w szatni, czuje je dosłownie na własnym grzbiecie. Nie ukrywajmy, rola SIP jest trudna z innych jeszcze względów - ma on podejmować decyzje przy niewielkim stosunkowo zasobie wiedzy behapowskiej i z zakresu prawa pracy, wiedzy zresztą stale zmieniającej się. Wielu behapowców, a nawet inspektorów pracy nie bardzo panuje nad ciągle wprowadzanymi zmianami prawa. Za dużo tego. Najczęściej SIP podejmuje decyzję bez poczucia bezpieczeństwa psychicznego. Nie wie, czy prawnicy prezesa nie wyciągną jakichś nowych aktów prawnych czy wykładni Sądu Najwyższego, w rezultacie czego poniesie on spektakularną klęskę. Nikt nie lubi być ośmieszanym. Funkcja SIP jest zatem niewdzięczna, ale z istoty swojej pożyteczna przecież.

Trzeba przy tym przyznać, że SIP-owcami nikt się w ostatnich latach nie interesuje. Owszem, raz do roku Główny Inspektor Pracy przyznaje tytuł "Najaktywniejszego Społecznego Inspektora Pracy". I tyle. Zresztą ten tytuł zdobywają najczęściej SIP-owcy z wielkich zakładów, zwykle oddelegowani do tych funkcji, czyli nie tyle społecznicy co etatowcy. W najgorszej sytuacji są ich koledzy z małych i średnich zakładów. I nimi właśnie postanowił zająć się Józef Cencora.

Przy regionie dolnośląskim NSZZ "Solidarność" od 1997 roku prowadzi Klub SIP. Jego członkami jest ponad 100 osób z 65 zakładów pracy. Klub organizuje każdego miesiąca seminaria i warsztaty dotyczące na przykład oceny ryzyka, systemowego zarządzania bezpieczeństwem i innych bardziej szczegółowych zagadnień. Zajęcia prowadzą pracownicy Ośrodka Szkolenia PIP, Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, specjaliści "Solidarności".

Ostatnio Klub SIP - przy aprobacie Okręgowego Inspektoratu Pracy - przekształcono we Wszechnicę SIP, to jest placówkę, której celem będzie świadczenie kompleksowej pomocy szkoleniowej z akcentem na praktyczne umiejętności. Animatorem, ojcem duchowym, twórcą klubu i wszechnicy jest Józef Cencora.

Do swoich ostatnich zadań doszedł wcale nie najkrótszą drogą. Urodził się tuż przed wojną, na terenie należącym dzisiaj do województwa podkarpackiego. W 1955 roku skończył szkołę zawodową w Przemyślu. Pierwszą pracę - tokarza - podjął w POM-ie na rzeszowszczyźnie. Świat zawsze należał do odważnych, więc jako osiemnastolatek zabrał manatki, przyjechał do Wrocławia i podjął pracę frezera w "Pafawagu".

We Wrocławiu ukończył wieczorowe Technikum Mechaniczne. Później pracował kilkanaście lat w działach konstrukcyjnych różnych wrocławskich przedsiębiorstw, w tym w "Elwro". Self-made man, to zwykle ktoś kto dużo pracuje zawodowo, ale i intensywnie się uczy. W wieku 34 lat Józef Cencora został magistrem ekonomii w Wyższej Szkoły Ekonomicznej we Wrocławiu. Kilka lat później ukończy Podyplomowe Studium Prognozowania Technicznego w Politechnice Wrocławskiej oraz Studium Pedagogiczne. Dodatkową wiedzę zdobywał na kursach - analizy wartości, wynalazczości pracowniczej, projektowania systemów elektronicznego przetwarzania danych, oceny ryzyka zawodowego, dostosowania prawa polskiego do przepisów Unii Europejskiej. Ma także uprawnienia inspektora bhp.

Lubi pracę dydaktyczną. Jeszcze jako student kursu magisterskiego i pracownik działu konstrukcyjnego był nauczycielem w Technikum Mechanicznym we Wrocławiu. Przez kilka lat wykładał w Towarzystwie Wolnej Wszechnicy Polskiej oraz w kilku innych instytucjach szkoleniowych. Jego doświadczenia szkoleniowe zaprocentowały funkcją dyrektora Ośrodka Szkoleniowego SIMP-NOT we Wrocławiu (w latach 1982-85). Później był przez kilka lat kierownikiem działu aparatury technicznej w Politechnice Wrocławskiej - zajmował się m.in. wystawami i prezentacją aparatury produkowanej przez Politechnikę Wrocławską. W roku 1991 wygrał konkurs na prezesa Spółdzielni Pracy Poligraficznej. Pełnił tę funkcję przez kilka lat. W 1997 przeszedł na emeryturę i wtedy właśnie zajął się tworzeniem Klubu SIP. Filozofia życia Józefa Cencory nie pozwala mu na spokojny żywot emeryta. W czasach degradacji pozycji SIP istnieje szansa, aby jego placówka promieniowała swoimi doświadczeniami nie tylko na region dolnośląski.

Niewiele miejsca zostaje żeby wspomnieć o zainteresowaniach pozazawodowych. Józef Cencora lubi majsterkowanie - w przeszłości składał wiele wniosków racjonalizatorskich - oglądałem kilka z nich, np. stół do resuscytacji noworodków - z czasów pracy w Zakładach Naprawy Sprzętu Medycznego.

Dla rekreacji weekendy i urlopy lubi spędzać na wędrówkach po górach i wyjazdach za granicę. Uważa, że tak wiele jeszcze miejsc warto zobaczyć.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2003

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448215