ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

06/2005 08/2005
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 07/2005

Andrzej Brygoła

Andrzej  Brygoła
Andrzej Brygoła

Do niedawna mógłby zdobyć laury w konkursie na "Najdłuższe wąsy Rzeczypospolitej". Teraz - po interwencji fryzjera - miałby szanse jedynie w środowisku behapowców. Andrzej Brygoła należy do ojców założycieli Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, był na Zjeździe w 1993 r. w Warszawie, przy ul. Freta. Stale pełnił jakieś funkcje w Zarządzie Głównym Stowarzyszenia, a od czterech lat jest prezesem oddziału tej organizacji w Lublinie.

Ale musiał dojrzeć do takiej funkcji. Z urodzenia lublinianin, ukończył w tym mieście Technikum Mechaniczno-Energetyczne; doskonała specjalność - wszystkie urządzenia techniczne, to przecież energomechanika - w każdym zakładzie czeka robota. W roku 1979, po ukończeniu szkoły, trafił do Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie. Pracował w służbach remontowych, w szczególności uczestniczył w remontach Wydziału Kołowego - to była jednostka organizacyjna produkująca w linii półautomatycznej koła nie tylko do "lublińców", ale do wszystkich polskich samochodów - od fiata 126p po wielkie ciężarówki. W sumie przepracował w służbach remontowych cztery lata, awansując po drodze na brygadzistę i mistrza. W okres ten trzeba wpisać jeszcze dwa lata w wojskach rakietowych w Mrzeżynie. Swoją drogą, jak szybko czasy się zmieniły - jeszcze przed kilkunastu laty nie wolno było wymieniać nazw jednostek z okolic Kołobrzegu, a nawet rodzaju wojsk, które tam stacjonowały (przez ten teren przejeżdżałem wielokrotnie i tylko autobusem PKS), a teraz można przeczytać w gazecie szczegółowy opis kokpitu nawet z F-16. Ostatnio nie ma tajemnic, z wyjątkiem handlowych.

Wróćmy do Andrzeja Brygoły. Miał dość pracy w remontach - upatrzył sobie służbę bhp. Nieregularne zajęcia, nadgodziny, uciążliwa pozycja ciała - warunki często spotykane w czasie prac remontowych - były dostatecznie silnymi argumentami na rzecz takiego wyboru. Skończył więc Andrzej Brygoła pomaturalne studium bhp i zdobył tytuł technika w tej specjalności. Z czasem ukończył kilka innych kursów doskonalących wiedzę z zakresu bhp.

Zmienił miejsce pracy - został inspektorem bhp w Lubelskim Przedsiębiorstwie Turystycznym "Lublinianka". Po kilku miesiącach został zatrudniony na podobnym stanowisku w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego, które przeorganizowało się na "Otex", gdzie pracę kontynuował.

Andrzej Brygoła nigdzie, poza FSC Lublin, nie pracował na całym etacie. Zatrudniał się odtąd w kilku miejscach na części etatu - m.in. w firmie "Eldorado" i Urzędzie Wojewódzkim. Woli bardziej elastyczne systemy pracy - ze względu na swoją pasję turystyczną. Jest przewodnikiem karkonoskim i beskidzkim - prowadzi kilka razy w roku 1-2-tygodniowe turnusy, najczęściej młodzieży szkolnej i studentów. "Zrobił", jak twierdzi, wszystkie drogi w naszych górach i Tatrach słowackich. Na Mont Blanc wszedł od strony Chamonix.

Jego pracę zawodową łączy charakter nadzorowanych zakładów - są to placówki handlowe i stanowiska urzędnicze. Twierdzi, że najtrudniej zmienić złe przyzwyczajenia starszych pracowników - ich podejście zdaje się wyrażać filozofię: po co to brać na trzy razy, wezmę na raz, a później sobie odpocznę.

Próbował również, choć z małym skutkiem, walczyć z drobnymi nonsensami - oto w urzędach przydzielano fartuchy maszynistkom (obsłudze komputerów), których nikt nie używał w pracy. Zapamiętano mu to na długo. Teraz zajmuje się jeszcze dokładniej stanowiskami komputerowymi, przy których nie odnotowuje się skutków uciążliwości w pracy. Na blisko 450 pracowników Urzędu Wojewódzkiego (z czego 2/3 to urzędnicy) jedynie u jednej osoby stwierdzono zwyrodnienie układu mięśniowo-szkieletowego.

Andrzej Brygoła jest częstym wykładowcą na kursach bhp w lubelskich firmach szkoleniowych. Swojego czasu zaliczył 3 lata na Politechnice Lubelskiej i coraz poważniej rozważa, czy znów nie podjąć studiów - tym razem wchodzą w grę uprawnienia inżyniera bhp. Ale coś za coś - musiałby ograniczyć znacznie swoją aktywność szkoleniową i turystyczną. Jeszcze nie wybrał.?

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2005

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448253