ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

05/2013 07/2013
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 06/2013

Jan Lipiarski

Jan Lipiarski
Jan Lipiarski

Jan Lipiarski ukończył Informacyjne systemy zarządzania na Wydziale Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Studia te wzmocnił rocznym college'em w Londynie w zakresie zarządzania marketingiem i public relations. Po powrocie do Polski zamierzał podjąć pracę w Warszawie w charakterze menadżera wyższego szczebla, ale kolega, który zajmował się szkoleniami w dziedzinie pracy na wysokości zaproponował jemu i jego bratu współpracę. Pojawił się projekt stworzenia firmy usługowo-szkoleniowej głównie w zakresie ochrony przed upadkiem z wysokości. Nie ukrywa, że był to dla niego dylemat: wyjechać do Warszawy i pracować dla kogoś za godziwe pieniądze czy spróbować własnych sił. Spróbował. Po roku kolega poszedł w inną stronę, otworzył firmę elektryczno-instalacyjną, on pozostał przy wysokości.

Kiedy zorientował się, jaki bałagan panuje w tej branży, zabrał się za jej porządkowanie, usystematyzowanie i wdrożenie takich procedur, rozwiązań, by klient miał szansę wyboru produktu, czyli szkoleń, sprzętu dostosowanego do jego wymagań i potrzeb za rozsądne pieniądze. Plan się udał, bo był efektem intensywnego zdobywania wiedzy. Studia podyplomowe w zakresie bhp na Politechnice Krakowskiej dały mu ogólną wiedzę z zakresu bhp, tę ściśle związaną z ochroną przed upadkiem z wysokości zdobywał sam. Czytał wszystko, co było do zdobycia, wymieniał się wiedzą z kolegami po fachu, z klientami. Mozolnie budował bazę danych w firmie, a w swojej głowie - taką małą, zawsze dostępną encyklopedię. Podkreśla, że wszystko, co umie i gdzie jest, zawdzięcza swojej pracy. Pracował naprawdę dużo, wyznając zasadę, że jeżeli pracuje się na 200 proc. to jest szansa, że pracownicy będą to robić na 80 proc. Z uśmiechem też mówi, że miał szczęście trafić na fantastycznych ludzi, z którymi udało się stworzyć świetny zespół. Każdy z nich jest znakomitym ekspertem w swojej dziedzinie, jemu pozostaje czuwanie nad całością.

Jan Lipiarski firmę "Wertykal" prowadzi już osiem lat. Siedziba firmy mieści się w podkrakowskim Zabierzowie, ośrodek szkoleniowy w Krakowie. Obecnie widzi jeszcze większy sens swojej pracy niż te osiem czy nawet pięć lat temu. Nastąpił duży rozwój środków ochrony przed upadkiem z wysokości, wzrosła też świadomość ludzi w tej branży. Kiedyś dotyczyła tylko garstki specjalistów nazywanych alpinistami przemysłowymi, teraz znacznie szerszej rzeszy pracowników. J. Lipiarski mówi, że szkolą i wykonują coraz więcej usług, wzrosła liczba firm na rynku, ale też przepisy stają się coraz bardziej restrykcyjne. Pojawiło się wiele nowych rozwiązań, które należy wdrażać, poprawiając też to, co zrobili wcześniej. Postęp jego zdaniem jest gigantyczny. W firmach, które na to stać i mają świadomość, że upadek z wysokości może być przyczyną bardzo ciężkich w skutkach wypadków, w których, jak to określa, funkcjonuje budżet-świadomość, poziom bezpieczeństwa wzrósł bardzo. Pracownicy wyposażeni są we właściwe środki ochrony, wdrożone są właściwe procedury postępowania podczas wykonywania prac, także procedury ratunkowe i ewakuacyjne, a to wszystko wsparte jest przez odpowiednie szkolenia. W takiej firmie pracuje się bezpieczniej - to jest powód do satysfakcji, bo J. Lipiarski uważa, że tam jest sporo pracy jego i jego firmy, ale też ludzi, którzy to wszystko, co oni zaproponowali wdrożyli. "Wertykal" to pomoc naukowa, z której można lepiej lub gorzej skorzystać. Nie ma nic przyjemniejszego niż telefon od klienta, który mówi, że dowiedział się o świetnych szkoleniach prowadzonych przez "Wertykal" i jest nimi zainteresowany, by mieć pewność, że jego pracownicy będą bezpieczni.

Przyszłość widzi kolorowo, rynek rozwija się, rośnie konkurencja, a konkurencja, jego zdaniem, zwiastuje dobrobyt. Pracy mają coraz więcej. Obecnie rzadko realizują u klienta tylko szkolenia, najczęściej zaczynają od audytu zakładu, później proponują cały system wdrożenia bezpieczeństwa prac na wysokości od doboru sprzętu przez ustalanie odpowiednich procedur do szkolenia i szkoleń cyklicznych. Mają dużo pracy, dlatego firma się rozrasta i zatrudnia obecnie 11 pracowników etatowych; zaczynali od 2 osób.

Jan Lipiarski mówi, że jego pasją jest praca, a kwestie wysokości to jego konik. Jest to bardzo wąska dziedzina bhp, ale bardzo głęboka.

Hobby J. Lipiarskiego to kontynuacja zainteresowań młodzieńczych: jazda na rowerze. Każdą wolną chwilę wykorzystują z żoną na wspólną jazdę. W tym roku postawił sobie cel - zrobienie sporego dystansu na rowerze szosowym i górskim, a jesienią start w jakichś zawodach regionalnych. Krajobrazowa jazda rowerowa go nudzi, lubi szybką, ostrą jazdę, po której przyjemnie się wypoczywa. W czasie studiów był członkiem drużyny, która uprawiała sporty grawitacyjne. Jeżdżąc po Polsce i Europie, kręcili filmy ze swoim udziałem, które otrzymały wyróżnienia na festiwalu filmowym sportów ekstremalnych.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2013

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448220