ATEST Ochrona Pracy

20 czerwca 2024 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]

 

ATEST 4/2024

Panuje Wersal, nikt nie pyta o taki drobiazg, jak pieniądze. I na tym polega główny socjotechniczny pomysł na sukces finansowy tego instytutu. Czy to tylko spryt, działanie z premedytacją, czy trzeba określić takie działanie dosadniej.

Strzyżenie baranów

Pan Janusz Korwin-Mikke twierdzi, i opinia ta jest powszechnie znana, że z pomocy zagranicznej do głodującej Afryki dociera zaledwie kilka procent. Zamiast potrzebujących ze środków tych korzystają miejscowi kacykowie, a przede wszystkim urzędnicy z organizacji międzynarodowych. Nie są to prawdy chętnie rozpowszechniane przez media. Jacek Petrycki, kiedyś operator Kieślowskiego, od ponad 20 lat niezależny dokumentalista BBC, opowiadał w cyklu gawęd w radiowym kameralnym II programie - niestety przed północą - o swoim obrazie świata. Oto przed siedzibą urzędu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców w Kosowie biwakuje parę tysięcy ludzi. Głodnych i niedomytych. Oczekują, że urzędnicy zaczną załatwiać ich sprawy. Tymczasem jednego dnia biuro jest zamknięte, bo przywieziono nowe meble, a następnego dnia także nieczynne, bo otwierano basen dla dzieci jego pracowników.

Ta historia przychodzi mi na myśl, kiedy patrzę na poczynania CIOP-PIB. Co jest deklarowanym, a co rzeczywistym celem działania tej placówki?

Każde państwo wspiera działalność na rzecz poprawy warunków pracy, stosując jednak jakieś racjonalne kryteria oceny nakłady-efekty. Otóż w przypadku CIOP ów chwalebny tytuł formalny jest tylko sposobem pozyskiwania dużych pieniędzy na tematy wygodne i niekłopotliwe, zarazem bardzo drogo skalkulowane; jednocześnie pomijane są problemy konkretne, o dużym ciężarze gatunkowym.

Weźmy koszty budżetu państwa. Pisałem nie raz, że przez kilkanaście lat na pozycji nr 1 znajdują się choroby narządu głosu nauczycieli, które skutkują stałą wypłatą dużych odszkodowań i rent. Przez lata nikt, konstruując SPR, czy później program wieloletni, nie zajął się tą sprawą. Dlaczego nie podjęto badań przyczyn powstawania tych kosztów i nie zaproponowano profilaktyki? Wydana, w wyniku naszej krytyki, broszura i skromniutkie działanie profilaktyczne przynoszą skutki wręcz szczątkowe.

Podstawowa kwestia: jeśli powstają duże koszty dla państwa, to jakie są ich przyczyny, i w jaki sposób je ograniczać nie stanowi dotąd kryterium przy tworzeniu programu badań dotyczących bhp. Tytuły programów wieloletnich i grup problemowych są takie, że zmieści się tam dowolny temat - "Doskonalenie metod pomiaru..." czy "Ocena zagrożeń...". Dlaczego brak tytułu "Największe koszty państwa a sposoby ich ograniczania"?

Przed kilku laty w artykule "Bogatsi wydają mądrzej" (ATEST 11/1999) pisałem, że szwedzcy naukowcy zajęli się np. sprawą elektronarzędzi, których stosowanie powodowało 1/3 chorób układu mięśniowo-szkieletowego oraz związanych z hałasem i wibracją. Opracowano tam konkretne, nowe konstrukcje narzędzi, w rezultacie ograniczono koszty odszkodowań. Mamy wiele grup maszyn czy narzędzi, dla których warto opracować typowe rozwiązania modernizacyjne, założenia do nich. U nas można produkować niekłopotliwe tematy - "półkowniki".

W programie wieloletnim realizowane są badania dotyczące zagadnień społecznych, ale drugoplanowe, mało istotne. Dlaczego na przykład nie podjęto badań nad przyczynami niskiej jakości pracy służby bhp, która od lat, według kontroli inspekcji pracy, po prostu źle funkcjonuje? Czy to prawda, i dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie podjęto kwestii przyczyn fatalnej jakości szkoleń bhp - występuje tu splot patologicznych powiązań, niespotykany w innych dziedzinach. Produkuje się "kwity" - nikt nie słyszał o niezdanym egzaminie na kursie bhp. Jakie są tego przyczyny? Czyżby wnioski były niewygodne dla CIOP i różnych grup interesów?

W statystyce państwowej (GUS) stracony czas pracowników w związku z wypadkiem wynosi przeciętnie 23 minuty (ATEST 2/2006), co każdy normalny człowiek uzna za absurd - samo sporządzenie protokołu i karty powypadkowej trwa dłużej. A gdzie udzielanie pierwszej pomocy, badanie, przesłuchanie itd? Koszty wypadków wg deklaracji zakładów (GUS) i badań CIOP są kompletnie niespójne. Według GUS przeciętny koszt wypadku przy pracy wynosił w roku 2003 ponad 2 razy więcej niż w 2004 (1200/580 zł). Jakie są przyczyny tych sprzeczności kompromitujących system analizy wypadkowości? Na te pytania powinien odpowiadać właśnie CIOP. Nie odpowiada. Chory system statystyczno-kontrolny produkuje chore wnioski.

Dlaczego tyle jest działalności pozorowanej w sferze bhp? Otóż rzeczywiste problemy nie są podejmowane, bo CIOP jest głównym beneficjentem tego systemu. Jak to możliwe, że ów układ trwa latami, bo musi istnieć przecież jakiś system rozliczeń - spyta Czytelnik. Taki system istnieje, oceny programu wieloletniego, dotyczącego ochrony pracy z głównym koordynatorem CIOP, powtarzane są co roku. Najważniejsze na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy. Ostatnio 14 marca br., kiedy opiniowano I etap, tj. realizację zadań za 2005 rok z programu wieloletniego na lata 2005-2007. Aprobata ROP stanowi dobre alibi dla działalności instytutu.

Scenariusz powtarza się co roku - członkowie Rady dostają dwa grube tomy raportu co najwyżej na kilka dni przed obradami. To opracowanie syntetyczne, wymagające fachowej wiedzy. Na początku obrad dyrektor CIOP wprowadza w temat. Padają nazwy uzasadniające tak szeroką działalność badawczą - Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy w Bilbao, Fundacja Poprawy Warunków Pracy i Życia w Dublinie, a dalej nazwy niektórych choćby dyrektyw - ramowej, maszynowej itd. Znieczulenie działa, na twarzach zebranych maluje się zadowolenie i duma. Pada kilka grzecznościowych pytań. Niestety, bez śladu wnikliwości. Szanowni Czytelnicy, można by tu sprzedać nawet, że Słońce obraca się wokół Ziemi. I tak się dzieje. Bo czy możliwe jest, żeby na kilkuset stronach nigdzie nie podano kosztów poszczególnych tematów? Tak, i ani raz nie występuje słowo złoty (zł) lub choćby euro. I nikt tego nie zauważa. Panuje Wersal, nikt nie pyta o taki drobiazg, jak pieniądze. I na tym polega główny socjotechniczny pomysł na sukces finansowy tego instytutu. Czy to tylko spryt, działanie z premedytacją, czy trzeba określić takie działanie dosadniej. Cóż instytut gra jak przeciwnik pozwala. A pozwala na wszystko.

Pierwszy tom raportu, który otrzymałem, podobnie jak członkowie ROP, kończy się na stronie 152 i dotyczy nauki (drugi wdrożeń). Tymczasem opracowanie, które skierowano do resortu edukacji i nauki ma dodatkowe strony, na których zapisano koszty właśnie, bo taki jest wymóg formalny. Czy świadczy to o lekceważeniu Rady (i tak nie zauważą braku kosztów), czy o obawie przed nią (po co to im, raptem zaczną dociekać uzasadnienia)? Trzeba tu dodać, że w czasie, kiedy ROP akceptował dokonania roku 2005, resort nauki kończy ostatecznie ocenianie programu badań za lata 2002-2004. Zakwestionowano wykonanie kilku zadań, po raz pierwszy minister zażądał od CIOP zwrotu wypłaconych już pieniędzy - wg pisma rzecznika MEiN przesłanego do redakcji resort w dniu 13 lutego br. "zażądał zwrotu 3 100 000 zł w związku z niewykonaniem w pełni zadań programu wieloletniego". CIOP, podobnie jak w poprzedniej fazie, tj. po pierwszej ocenie profesorskiej, złożył zastrzeżenie. Może wreszcie ten państwowy instytut zacznie podejmować rzeczywiście ważne dla ludzi tematy, realizować więcej użytecznych zadań za godziwie oszacowane koszty badań. Może?

Nawet w tak dobrym towarzystwie jak ROP nie chcę być strzyżony, tak bezceremonialnie i w przekonaniu, że nikt tego nie zauważy, a jak zauważy to nie zaprotestuje. Działania MEiN świadczą jednak, że coś się zmienia.

Dodaj swój komentarz


OS&H Gdańsk: Brawo z podjęcie sprawy, ale gdzie była redakcja ATESTu(2006-04-21)

SJ Kraków: W firmie, w której pracuję, niezaliczenie egzaminu bhp czasem(2006-04-21)

ryzykant: Pan Jerzy Knyziak zadaje min. pytanie "...Dlaczego na przykład nie podjęto badań nad przyczynami niskiej jakości pracy służby bhp, która od lat, według kontroli inspekcji pracy, po prostu żle funkcjonuje..." Odsyłam zatem Szanownego Pana Jerzego Knyziaka co napisałem pod Jego artykułem wstępnym z marca br. To głównie inspektorzy pracy są za ten stan rzeczy odpowiedzialni! Jest to jedna z najbardziej skorumpowanych grup zawodowych w Polsce! Taka jest niestety prawda! To inspektorzy pracy tworzą kliki, koterie z behapowcami, pracodawcami, osobami kierującymi pracownikami etc. To w porozumieniu z inspektorami pracy behapowcy nadzorują kilkadziesiąt zakładów! A jakie są efekty tych tzw. nadzorów widać gołym okiem! Inspektorzy pracy wiedzą również o wszystkich przekrętach dotyczących szkoleń pracowników w dziedzinie bhp. Kiedyś napisałem do jednego z Okręgowych Inspektorów Pracy, że w miejscowości ... tzw. ośrodek szkolenia przeprowadził szkolenie podstawowe w dziedzinie bhp dla pracowników słuzby bhp, które trwało (łącznie z tzw. egzaminem) 9 godzin!!!!!!!! Podałem szczegóły, ale efektów to nie przyniosło! Nawet nie przeprowadzono kontroli!!! Dzisiaj jeden z tych absolwentów w porozumieniu z jednym z inspektorów obsługuje około 15 firm!!!! Zapewniam, że jakość jego obsługi jest żenująca! (2006-04-21)

X: Temat rzeka. Raz z pądem, raz pod prąd. Skoro prawo dla wymienionych instytucji - CIOP, PIP opiniowały te instytucje to jest wszystko po ich myśli. Malutki moze sie odwołać od Nakazu Inspektora od Okręgowego IP, poprzez Tego Inspektora. Już taka możliwość powinna być zakazana. Brak niezależnej instytucji rozjemczej spowodował patologię której każdy doswiadczył, lub doświadczy . Pozdrawiam (2006-04-24)

grzegorz: To smutne, że kiedyś merytoryczna krucjata Pana Redaktora staje się ostatnio formą nagonki bez składu i ładu. Według niej właściwa odpowiedź na list "ryzykanta" będzie następująca: ...to co Pan pisze to prawda ale jest za to odpowiedzialny CIOP.. Niedługo dowiemy się, że CIOP jest odpowiedzialny za katastrofę w Czernobylu, zaś program wieloletni to powód, że nasi żołnierze nie mogą zakończyć misji w Iraku. Jak rozumiem, był Pan na posiedzeniu Rady w trakcie opiniowania programu wieloletniego - wynika to z kategorycznej formy Pana wstępniaka.. Ja też byłem na sali i nie słyszałem, aby Pan Redaktor zgłosił jakiekolwiek uwagi. Wynika z tego, że poziom Pana odwagi cywilnej zależy wprost proporcjonalnie do odległości od obiektu krytyki. Jeszcze raz powtarzam - to smutne. Proponuję podejmowanie innych, bardziej merytorycznych, a nie żałosnych prób podnoszenia liczby Czytelników czasopisma Atest. (2006-04-25)

przedstawiciel nauki: Przykre, że dyskuja nie idzie w kierunku meritum, lecz w nieistotne obrzeża. Plecenie o odwadze nie ma nic do rzeczy. Skoro polska nauka jest niedoinwestowana, a rezultaty jej pracy nie przystają do potrzeb przemysłu i ludzi to należy zrobić wszystko żeby pieniądze były wydawane sensownie na programy i projekty poprawiające jakość pracy, czyli życia. W normalnym świecie granty są finansowane przez przemysł a nie urzęników z pieniędzy podatników. Artykuł bardzo ważny. Gratulacje. (2006-04-26)

behapert: bhp od zawsze było i jest teraz przeszkodą dla wielu.O potrzebie istnienia tej dziedziny życia przypominają sobie wszyscy w obliczu zaistniałych tragedii i to też w określonym celu- uzyskania odszkodowania i uniknięcia wszelkiej odpowiedzialności.W ustawie o systemie oswiaty w katalogu spraw do zrealizowania przezeń sprawy bhp wymienione są na ostatnim miejscu.Czy ktokolwiek zna wartość większą niż życie i zdrowie człowieka?Dlaczego sprawy najważniejsze traktuje się marginalnie i okazjonalnie. (2006-04-26)

Pomorzanin: Nie chcę wypowiadać się na temat CIOP, ale w artykule Pana Redaktora Knyziak znalazłem stwierdzenie..... że jest niska jakośc pracy słuzby BHP, która wg Inspekcji Pracy źle funkcjonuje...... myślę, ze jest to stwierdzenie bardzo krzywdzące. Od wielu lat jestem pracownikiem służby BHP i moge powiedzieć bardzo wiele złego, ale o kontrolach własnie Inspektorów Pracy. Utarło się, ze Inspektor Pracy jest alfa i omegą w sprawach prawa pracy..... a sam miałem mozliwość się przekonania o wręcz żenującej wiedzy inspektorów, takich co są na bakier z przepisami (nie wrzucam tu do tego garnuszka wszystkich, żeby było jasne, gdyż duża ilość spotkach w mojej karierze zawodowej Inspetorów Pracy była rzeczywiście fachowcami) - wiec kto oceni takich "Fachowców" ????? Myślę, ze powinno zmienić się sposób działania organów kontrolnych i zasady współpracy ze służbami BHP, bo to one są naturalnym sojusznikiem iPIP i wzajmenie powinny sobie pomagać i żyć we wzajemnej symbiozie... (2006-04-26)

nauczyciel: Martwi dezinformacja jaką Pan Redaktor uprawia w sprawie chorób narządu głosu, które są domeną medycyny pracy, gdyż ich przyczyną jest przede wszystkim nieprawidłowa emisja głosu. W każdym wieku warto się uczyć Panie Redaktorze. (2006-04-27)

Fanpostępu: Czytam, czytam i sie dziwię. Czy to Atest, czy NIE Urbana? O co chodzi w tym polowaniu? O zniszczenie kolejnego Instytutu, ktory jakoś funkcjonuje w warunkach niedofinansowania nauki, czy też o poprawe bhp w Polsce? Gdyby to drugie, to nie szkoda ani zdolnosci redaktorskich, ani papieru, ale niszczenie nauki w Polsce to już prawie sabotaż, a na pewno durnota... A Unia sie cieszy. Oprócz hydraulików niedługo będzie miała naszych naukowców. A my będziemuy wydobywali kopaliny, bo na nic innego intelektualnie nie będzoe nas stac... (2006-04-28)

xyz: Temat tak ważny a poziom dyskusji słabiutki. Temat ważny bo dotyczy całej nauki polskiej, a nie jednego instytutu CIOP, relatywnie małego. Powodem głównym bardzo marnych efektów polskiej nauki jest fakt marnotrawienia już i tak niewielkich środków. Jeśli tylko jeden instytut przerabia miliony to co z resztą. (2006-05-05)

profanpostępu: Panie faniepostępu, taki postęp o jakim Pan pisze został dawno temu opisany przez S. Mrożka w "Tangu", czyli tyłem do przodu albo przodem do tyłu, nigdy normalnie. Androny Pan plecie o sabotażu nauki polskiej i radości Unii z przejęcia naszych naukowców. Radość Unii to także nasza radość i daj dobry Boże aby Unia wchłonęła wszystkich zdolnych naukowców, aby uniknęli taplania się w bajorku opisanym w artykule wstępnym. Odnoszę wrażenie, że niektóre wypowiedzi zostały zamieszcone na obstalunek. (2006-05-13)


Dodaj swój komentarz  
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2006

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 59399084