ATEST Ochrona Pracy

25 marca 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

06/1994 08/1994
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 07/1994

Ryszard Studenski

Ryszard Studenski
Ryszard Studenski

Przed kilku laty zwrócił moją uwagę w "Polityce" artykuł poświęcony bezpieczeństwu dzieci. Świadczył o profesjonalizmie autora w dziedzinie analizy przyczyn wypadków; coś z czym wcześniej w publicystyce się nie spotkałem. Później na to samo nazwisko, jego wybitnego eksperta od wypadków górniczych, powoływali się ludzie z uczelni. Poznałem wreszcie osobiście Ryszarda Studenskiego, wówczas docenta. Odwiedziłem Główny Instytut Górnictwa, gdzie był kierownikiem Zakładu Psychologii i zastępcą szefa Ośrodka Ochrony Zdrowia i Środowiska Pracy. Zajmował się nie tylko psychologią, kierował zespołami, w których prowadzono prace nad laserowym miernikiem stężeń pyłów, realizowano badania radiometryczne i prace w zakresie akustyki technicznej.

Przed trzema laty Ryszard Studenski opuścił GIG. Został profesorem Wydziału Organizacji i Zarządzenia Politechniki Śląskiej. Na tym wydziale uruchomiono pierwsze w Polsce studia magisterskie o specjalności: kierowanie kadrami i ochroną pracy. R. Studenski był jednym z animatorów tego przedsięwzięcia, obok prof. J. Bendkowskiego z Politechniki Śląskiej i kierownictwa OIP w Katowicach. Prawie jednocześnie zaproponowano mu wówczas stanowisko dyrektora Departamentu Ochrony Zdrowia i Warunków Pracy w Wyższym Urzędzie Górniczym. Przyjął je uznając, że dla naukowca jest to rzadka okazja wykorzystania w praktyce wiedzy teoretycznej. Swoją pracę w WUG prof. R. Studenski rozpoczął od porządkowania danych dotyczących wypadków w kopalniach, jak również analizę stanów psychiki tak poszkodowanych, jak i sprawców wypadków.

Profesor, także jako administrator, sprawdził z dobrym skutkiem dialog kadry z robotnikami. Zamiast pokrzykiwania, sztygarzy prowadzą kilkuminutowe protokołowane obserwacje pracy; pytają także górników: "co twoim zdaniem możesz robić bezpieczniej". To "miękka" strategia, ale liczba wypadków w kopalniach ostatnio wyraźnie się zmniejszyła, i to przy porównywalnym z poprzednimi latami poziomie wydobycia.

Droga życiowa R. Studenskiego była interesująca. Cieszynianin, ukończył najpierw technikum mechaniczne, a potem przez dwa lata pracował w przedsiębiorstwie komunalnym. Zdecydował się na studia dzienne w dziedzinie odległej od pierwszej specjalności - psychologii (KUL). Po ich ukończeniu (1963) podjął pracę w pracowni psychotechnicznej kopalni "Wujek". Wyniki prowadzonych tam badań zgłosił na konkurs "młodych psychologów". Pracę wyróżniono i była to prawie gotowa rozprawa doktorska (obrona 1957 rok w Uniwersytecie Poznańskim). Temat: "Informować o ocenie pracy podczas jej wykonywania".

W swojej działalności naukowej miał jeszcze epizod cieszyński - pracę w filii Uniwersytetu Śląskiego. Zajmował się tam psychologią twórczości.

W Głównym Instytucie Górnictwa od lat zajmował się teoriami wypadku przy pracy. Przegląd tych teorii i wynikające z niego wnioski były przedmiotem rozprawy habilitacyjnej (UW, 1986). Szkoda, że w zakresie teorii wypadku jesteśmy na etapie lat sześćdziesiątych. Zarazem prof. Studenski uważa, że ważniejsze niż wnikliwa analiza wypadków jest identyfikowanie zagrożeń, szacowanie ryzyka i przeciwdziałanie mu. Jest to możliwe na każdym szczeblu życia zakładowego - przykłady zastosowania przedstawiliśmy w artykule Profesora w poprzednim numerze.

Jako uznany specjalista R. Studenski był od roku 1990 członkiem Rady Ochrony Pracy, w której przewodniczył zespołowi ds. opracowania systemu ochrony pracy (założenia systemu opublikowaliśmy w numerze 9/90). Swoje doświadczenia Profesor zbierał nie tylko w kraju, docenia zwłaszcza pobyt w Wielkiej Brytanii. Był też wykładowcą w Chinach, a jego publikacje fachowe ukazały się także w Japonii. W kraju jest popularyzatorem nowoczesnego zarządzania bezpieczeństwem, m.in. na naszych łamach oraz w periodykach psychologicznych i górniczych.

Hobby profesora to turystyka, zwłaszcza zagraniczna. Wówczas odwiedza muzea i galerie sztuki. Lubi szybką, ale bezpieczną jazdę swoim dobrym samochodem. Dla zdrowi uprawia jogging. W lekturach przedkłada nad inne tematykę filozoficzną, zwłaszcza eseistykę. Kiedy pytam o najważniejsze życiowe przekonanie, odpowiada: "Człowiek powinien być twórcą swojej biografii". I nie musi do tego przekonywać. Jego własny przykład wystarczy.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2019

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32510591