ATEST Ochrona Pracy

23 marca 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

02/1998 04/1998
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 03/1998

Edward Więcek

Edward Więcek
Edward Więcek

- Staram się nie szkodzić ludziom, a w miarę możliwości im pomagać - taka jest życiowa dewiza Edwarda Więcka, profesora w łódzkim Instytucie Medycyny Pracy. Ta maksyma przypomina coś znanego: primum non nocere, podstawowe przykazanie lekarskie. Lekarze czynią skromniejsze założenia, ale profesor Więcek musi mieć ambitniejsze zamiary. Jest od kilku lat przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Higienistów Przemysłowych, przy tym nie lekarzem, a chemikiem, choć doktorem habilitowanym nauk medycznych.

Edward Więcek urodził się na Ziemi Łowickiej, ukończył liceum w Łowiczu właśnie, po czym podjął studia na Politechnice Łódzkiej. Specjalizował się w lekkiej syntezie organicznej, a więc produkcji leków i barwników. Studia skończył w roku 1957 i od razu został zatrudniony w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi. Zajął się tam zupełnie nową dziedziną, bliższą fizyce niż chemii - pyłami. Po kilku latach został kierownikiem Pracowni Pyłowych Zanieczyszczeń Powietrza. Tytuł doktora nadano mu w Instytucie Ochrony Środowiska PAN w Zabrzu (1974). Od roku 1982 jest kierownikiem Zakładu Aerozoli, a od roku 1988 doktorem habilitowanym na podstawie rozprawy przedłożonej w macierzystym instytucie (łódzki IMP - jako jedyny instytut naŹukowy zajmujący się zagadnieniami ochroŹny pracy - ma prawo przyznawania tytułów doktorów habilitowanych).

Edward Więcek prowadził także badania podczas wyjazdów stypendialnych do Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Był doradcą Światowej Organizacji Zdrowia (w Komitecie Technicznym ds. Zanieczyszczeń Powietrza). Obecnie kieruje również Podyplomowym Studium Higieny Pracy i Ochrony Środowiska. Od 1993 r. przewodniczy Polskiemu Towarzystwu Higienistów Przemysłowych.

Profesor Więcek obchodzi właśnie 40-lecie pracy zawodowej. W okresie tym zebrał ogromne doświadczenie, nie tylko z laboratoriów. Poznał instalacje przemysłowe w kraju i za granicą. Twierdzi, że w naszym kraju w zakresie ograniczania zapylenia nastąpiły radykalne zmiany. W większości przemysłów, w których występowały wysokie stężenia pyłów na stanowiskach pracy, doszło do znacznego ich ograniczenia. Równolegle wprowadzono inne formy zmniejszenia narażenia pracowników - wydzielono sterownie, zastosowano hermetyzację, wprowadzono noŹwe generacje środków ochrony indywidualnej. Edward Więcek zaczynał swoje badania od przemysłu ceramicznego, a i obecŹnie wiele czasu poświęca tej branży. Jego zespół zajmował się zanieczyszczeniami azbestowymi nie tylko w środowisku zakładów pracy, ale także w ich otoczeniu, a nawet w całym regionie dolnośląskim. Doświadczenia skłaniają go do opinii, że sprawa azbestu nie świadczy o racjonalnym podejściu do tego trudnego tematu. Oto przez całe dziesięciolecia nie doceniano problemu (chociaż, prawda, do połowy lat siedemdziesiątych bardzo rzadko stwierdzano w Polsce zachorowania na azbestozę). Teraz zbieramy obfite żniwo zaniedbań z poprzednich dziesięcioleci, teraz, kiedy normy dopuszczalne zapylenia są radykalnie niższe. Nasza polityka krajowa świadczy o skrajnościach, odwzorowuje z opóźnieniem politykę krajów zachodnich. Niewiele osób wie, że Amerykańska EPA (Agencja Ochrony Środowiska) przegrała proces sądowy z przedsiębiorstwami stosującymi wyroby azbestopochodne. W Ameryce można stosować wyroby azbestowe, które produkowane są w krajach niedbających o swoje środowisko. Pamiętamy amerykańską histerię azbestową - gigantyczne foliowe płaszcze nakładane na wieżowce podczas usuwania azbestu z konstrukcji. Włókna ceramiczne i inne sztuczne włókna mineralne miały być receptą na zagrożenie środowiska przez włókna azbestowe. Nie są, twierdzi prof. E. Więcek.

W Polsce problem azbestu przypominały strajki, m.in. w Wierzbicy. Włókna szklane i ceramiczne, proponowane jako materiały zastępcze dla azbestu, mają oddziaływania bardzo podobne do azbestu, choć o mniejszym natężeniu szkodliwości. Ich produkcja jest jednak bardziej energochłonna; w sumie zagrożenia dla środowiska, życia i pracy są zbliżone. Zdaniem Edwarda Więcka w Polsce można by dopuścić stosowanie wyrobów azbestowych, ale pod warunkiem ścisłego przestrzegania reżimów produkcyjnych i precyzyjnej kontroli środowiska pracy. Szacowanie ryzyka pozwala na wykorzystanie materiałów niebezpiecznych w sposób kontrolowany.

Praca, choćby naukowa, "w pyłach" powoduje naturalną tęsknotę za świeżym powietrzem. Edward Więcek od lat uprawia wędkarstwo spiningowe. Zgromadził sporo sprzętu wędkarskiego z różnych krajów, zamiast butów, jak mówi, przywoził z zagranicy nowe modele wędek. Profesor nie uznaje wędkarstwa zimowego - łowienia w przerębli. Dlatego poza sezonem, w wolnym czasie, lubi lekturę literatury faktu. Taka bardziej przystoi inżynierowi. FakŹtami można co prawda manipulować, ale zawsze to coś konkretniejszego niż czysta fantazja.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2019

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32483704