ATEST Ochrona Pracy

25 marca 2019 r.

[Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

08/1999 10/1999
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 09/1999

Andrzej Popławski

Andrzej Popławski
Andrzej Popławski

Firma, którą kieruje dr A. Popławski, oferuje od kilku lat zdecydowanie najwięcej książek i innych opracowań niezbędnych specjalistom ochrony pracy; zdarza się, że po kilkanaście w miesiącu. Są wśród nich także instrukcje stanowiskowe, znaki informacyjne, plakaty, filmy video, foliogramy. Andrzej Popławski ma wszelkie powody, żeby twierdzić, że cel - ugruntowana pozycja na rynku wydawnictw specjalistycznych - udało mu się osiągnąć. Mimo to wystrzega się wielkich słów i chełpliwości, częstej u tych, którzy osiągnęli sukces zawodowy. Co prawda podręczniki na temat "Jak się promować" sugerują, aby umiejętnie się chwalić, ale A. Popławski, choć jest również wykładowcą zarządzania, nie przejmuje się tą zasadą. Mówi: nie czuję posłannictwa, wstaję, idę do pracy i chciałbym codziennie zrobić coś pożytecznego.

Mógłby swój gabinet umieścić na piętrze, z dala od klientów. - Powinienem jednak być tutaj, przy ludziach, bardzo sobie cenimy to, co mówią. Choćby oceniali krytycznie, wyciągamy wnioski, będziemy lepsi przy kolejnym wydaniu. Jednocześnie dowiadujemy się czego potrzebują ludzie w zakładach, czego im brakuje - przekonuje. I to wystarczyło, aby liczba wydanych tytułów wzrastała zdecydowanie z każdym rokiem i przede wszystkim, żeby pozycje nie zalegały w magazynach.

Na początku, jak u wielu innych przedsiębiorców, zadecydował przypadek. W połowie lat osiemdziesiątych powstał w Gdańsku Ośrodek Doradztwa i Treningu Kierowniczego, który sięgał do doświadczeń amerykańskich w szkoleniu kierowników. W 1986 roku trafił do firmy A. Popławski, zatrudniony dorywczo jako wykładowca. Ówczesny szef ODiTK tworzył holding kilkudziesięciu małych spółek. Jedną z takich spółek był Ośrodek Doradztwa i Doskonalenia Kadr S.A., którego wiceprezesem został A. Popławski, jednocześnie pracownik uniwersytetu.

Krótko o wątku uczelnianym. Chociaż ekonomię studiował z przekonania, wśród znajomych żartował, że wybrał wydział najbliższy domu (nie lubi tracić czasu na dojazdy). W książkach ekonomię podawano co prawda wówczas w wersji bardzo nudnej, ale A. Popławskiego interesowały nie tyle elaboraty ekonomiczne, co zjawiska rynkowe - dlaczego ropa drożeje, dlaczego General Motors inwestuje w tym, a nie innym kraju, czyli ekonomia żywa, rynkowa. Studia w Uniwersytecie Gdańskim ukończył w roku 1985 i został tam asystentem. W roku 1991 obronił rozprawę doktorską poświęconą niezawodności w zaopatrzeniu przemysłu stoczniowego.

Chociaż ciągle myśli o zakończeniu kariery wykładowcy, decyzję przekłada z roku na rok, przekonywany przez kolegów z władz wydziału, że brakuje ludzi, którzy teorię mogą wesprzeć doświadczeniem z własnego przedsiębiorstwa. Dr A. Popławski właśnie dlatego, że budował je "od dołu" ma świadomość, jak bardzo różni się teoria od wymogów życia. - Pewnie gdybym przyszedł do wydawnictwa i zastał dział redakcyjny, dział opracowań graficznych i kilkanaście innych, myślałbym, że nie da się inaczej. Wraz z wieloletnim wspólnikiem, Jerzym Marcinkiem, tworzyliśmy firmę od podstaw, nie dopuszczając do przerostów administracyjnych - mówi. Obecnie firma zatrudnia 50 etatowych pracowników, liczna grupa współpracuje na zlecenie.

Strategiczne decyzje skupione są w rękach dwóch osób - szefa oraz K. Ziętkiewicz, dyrektora programowego. To oni konferują z dziesiątkami autorów, realizatorów filmowych, twórców plakatów.

- Cieszy mnie moja praca. Wiem, że każdego dnia będę robił coś innego, poszukuję tego. Jestem ekonomistą; teoretycznie równie dobrze mógłbym kierować firmą sprzedającą papier, blachy albo jeszcze co innego. Ale mnie cieszy dawanie ludziom narzędzi pracy, stale innych, bo zmienia się gospodarka i przepisy. Nie zawsze, zwłaszcza w przeszłości, doceniało się taką wiedzę. Kilkakrotnie ktoś słał donosy do Urzędu Skarbowego: "to niesłychane, aby za cienką książeczkę żądali na przykład 80 złotych, za tyle można kupić grubą książkę". Musiałem cierpliwie tłumaczyć, że w takiej broszurze znajdzie się wzory umów nigdzie nie publikowanych. Za poradę i napisanie choćby jednej tylko, biuro prawne wzięłoby, powiedzmy, 150 złotych -mówi A. Popławski. Zarzuty, że w licznych poradnikach firma przedrukowuje rozporządzenia MPiPS w sprawie ogólnych przepisów bhp, dział X Kodeksu pracy, Popławski odparowuje prosto - ludzie tego potrzebują w takiej właśnie wersji. Nie każdy czytelnik jest behapowcem, często interesuje go wybrany problem i związane z nim przepisy.

Pozycje z dziedziny ochrony pracy stanowią zaledwie część tytułów. Inne dotyczą zagadnień finansowych, rachunkowości - tego wszystkiego co jest niezbędne w przedsiębiorstwie. Ośrodek prowadzi również dłuższe kursy, na przykład Policealne Studium Rachunkowości, a także doraźne akcyjne szkolenia, np. związane z wprowadzeniem nowych przepisów ZUS-owskich. Szkoleniami bhp prawie się nie zajmuje. Teczkowcy byliby nieuczciwą, ale skuteczną konkurencją. - Ostatni rok nie jest dobry dla rynku wydawnictw behapowskich - ocenia A. Popławski. Dyrektorzy "tną" po bhp. Ale ODiDK stoi na kilku nogach, więc szef nie ma obawy co do przyszłości.

Jego optymistyczny stosunek do życia przejawia się w zainteresowaniach pozazawodowych. Uprawia liczne sporty, jeśli jest w górach, to się wspina albo jeździ na nartach. Znajduje dużą przyjemność w grze w tenisa, przed laty zawodniczo uprawiał koszykówkę w Spójni Gdańsk. W pewnym momencie musiał jednak wybrać: albo zawodowstwo w sporcie, albo ekonomię. Wybrał to drugie i chyba nie żałuje.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2019

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32510633