ATEST Ochrona Pracy

21 marca 2019 r.

[Najnowszy numer] [Prenumerata] [Spis treści]     

 

Kto jest kim w ochronie pracy

ATEST Ochrona Pracy

Kto jest kim

02/2014 04/2014
       Lista nazwisk w bazie danych "Kto jest kim"

ATEST 03/2014

Ryszard Zając

Ryszard Zając
Ryszard Zając

Ratownictwo zawsze było pasją Ryszarda Zająca. Od młodości był związany z ratownictwem wodnym, w wieku 13 lat ukończył kurs młodszego ratownika wodnego. Po skończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Stalowej Woli nie podjął studiów z zakresu ratownictwa, ponieważ takich po prostu nie było. Studiował elektrotechnikę na AGH. Po trzech latach stwierdził, że to jednak nie to, czym w życiu powinien się zajmować i zmienił kierunek na ratownictwo medyczne w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po ukończeniu studiów rozpoczął pracę w pogotowiu ratunkowym w Krakowie. Zagadnieniami bezpieczeństwa pracy zainteresował się już na początku swojej pracy w pogotowiu. Początkowo ograniczały się one do zagrożeń występujących w pracy ratownika medycznego, później poszerzyły się o zagadnienia bezpieczeństwa pracy podczas działań ratowniczych, by w następnych latach objąć też zagadnienia wypadków przy pracy. Podstawą ewolucji zainteresowań było, co zrozumiałe, uczestniczenie w udzielaniu pomocy medycznej ludziom, którzy ulegli wypadkom np. w drodze do pracy, przy wykonywaniu prac rolniczych, podczas prac budowlanych, czy byli ofiarami poważnych wypadków w nowoczesnych, świetnie wyposażonych firmach.

W czasie pracy w pogotowiu ratunkowym R. Zając prowadził dużo szkoleń z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Robił to na tyle dobrze, że zaproponowano mu prowadzenie szkoleń także z dziedziny bhp. Do propozycji podszedł poważnie, rozeznał, jakie uprawnienia są konieczne, by zająć się profesjonalnie tą dziedziną i... ukończył studia podyplomowe z zakresu bhp w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach.

Z Piotrem Mroczkiem, kolegą ratownikiem poznanym w pogotowiu, założyli firmę doradczą BHP Center. Obecnie zatrudniają kilkunastu pracowników i obsługują blisko 500 firm w zakresie bhp, wśród których jest wiele placówek służby zdrowia. Obsługują je trochę z sentymentu, ale przede wszystkim z powodu dobrej znajomości zagrożeń występujących w tej branży, towarzyszących przede wszystkim personelowi średniemu w codziennej ciężkiej pracy z pacjentem.

Praca w dziedzinie bhp daje mu naprawdę ogromną satysfakcję, ponieważ wie, jak ważne są to sprawy dla pracowników. Kiedy był pracownikiem etatowym, do szkoleń z zakresu bhp podchodził jak większość ludzi: nudne zajęcia, trzeba je odbębnić, bo kazali. Z wagi bhp zdał sobie dopiero sprawę, kiedy sam zaczął zarządzać przedsiębiorstwem. Bhp - ten być może dla niektórych trochę przestarzały, a może nawet enigmatyczny skrót, łączy w sobie kilka ważnych elementów zarządzania firmą: zarządzanie ryzykiem, zarządzanie ludźmi oraz zarządzanie kosztami pracy. Jeżeli ktoś tego nie rozumie i uważa, że to kolejny niepotrzebny wymysł do wyciągnięcia kasy z kieszeni przedsiębiorcy to, zdaniem R. Zająca, nie powinien w ogóle prowadzić firmy, bo stawia ją w ryzykownej sytuacji. I nie mówi tego jako osoba, która żyje z usług bhp, ale jako przedsiębiorca, właściciel firmy, który zmaga się na co dzień z takimi samymi problemami, jak większość przedsiębiorców w naszym kraju.

W swojej pracy - mówi Ryszard Zając - spotykam się z trzema rodzajami przedsiębiorców. Pierwsi to ci, dla których bhp to sprawa priorytetowa i zapłacą każdą cenę, aby mieć wszystko w porządku w tym zakresie, druga grupa, to osoby, które do bhp mają stosunek obojętny, skoro trzeba żeby było w porządku, wymagają tego przepisy - to dobrze, ale zajmijcie się tym, mnie dajcie spokój, nie mieszam się do tego. No i trzecia, najbardziej "lubiana" przez R. Zająca, to ci, którzy na siłę próbują udowodnić, że nie potrzebują, nie chcą i nie będą korzystać z usług i wyrzucać pieniędzy w błoto na jakiś relikt PRL-u, którym według nich jest bhp. Tej ostatniej grupy Ryszard Zając, jako właściciel firmy oferującej usługi bhp w szerokim zakresie, ma do przekazania informację, że do tego przeżytku rodem z PRL-u najpoważniej obecnie podchodzą nowoczesne firmy z kapitałem zagranicznym. Zachęca do odwiedzenia tych firm i naocznego przekonania się, jaka przepaść biznesowa jest między przedsiębiorstwami prowadzonymi z głową i tymi, których właściciele czy zarządzający to wieczni kontestatorzy.

Generalnie uważa, że sprawy bhp idą w dobrym kierunku: korzystnie zmieniły się przepisy, podniosły się wymagania względem osób pracujących w bhp. Słabością jest poziom szkolnictwa, głównie wyższego, studia z uwagi na popularność kierunku bhp, zatraciły równowagę pomiędzy ilością a jakością. Natomiast nie ma zastrzeżeń do przygotowania merytorycznego absolwentów szkół policealnych, kształcących techników bhp.

Bhp to nowoczesne narzędzie, które należy wykorzystać do zwiększenia ochrony zarówno pracodawcy, jak i pracowników, i zmniejszenia kosztów pracy.

R. Zając jest żonaty, ma trzyletnie dziecko. Jego zainteresowania to: sport, ratownictwo medyczne, bhp, zarządzanie, reklama, marketing. Chętnie pływa i gra w piłkę nożną.

 
 

©ATEST-Ochrona Pracy 2014

Liczba odwiedzin od 2000 r.: 32448247